bankier zegna pieniadze | Bank sprzedał dług firmie BEST odpowiednio za 23,44%, 8,64% i 15,52% wartości nominalnej wierzytelności. Różnice są - jak widać - znaczne. Więcej o tym windykatorze piszemy w tekście o długach w BEST SA.

Bank sprzedał dług – co to oznacza dla dłużnika i co robić

4
(5)

Każdy bank ma setki tysięcy, jeśli nie miliony różnych kredytobiorców. Jedni płacą raty regularnie, inni od czasu do czasu zapominają, a są i tacy, którzy przestają spłacać po kilku miesiącach. Ku rozpaczy pożyczkodawcy, czyli banku. I co wtedy? Bank, zamiast sam walczyć z opornymi pożyczkobiorcami, może zdecydować się na cesję wierzytelności, czyli sprzedaż długu – wraz z dłużnym kredytobiorcą. Tak właśnie, w dużym uproszczeniu, działa sprzedaż długu przez bank. W tym artykule rozłożymy ten mechanizm na czynniki pierwsze. Dowiesz się na przykład:

  • czemu banki większość długów sprzedają, zamiast kierować sprawy do sądu,
  • za ile banki sprzedają długi,
  • dlaczego, gdy bank sprzedał dług, możesz go odkupić za np. połowę wartości,
  • jakie profity daje Ci sprzedanie przez bank Twojego długu i jak je zmonetyzować.

Dlaczego banki pozbywają się długów?

Decyzja o sprzedaży długu nie zapada w banku z dnia na dzień. To nie jest tak, że pracownik banku budzi się rano i myśli: „A może byśmy dzisiaj sprzedali dług pana Nowaka?”. Nic z tych rzeczy. To proces poprzedzony szeregiem analiz i wewnętrznych procedur.

Kiedy bank podejmuje decyzję o sprzedaży długu?

Zazwyczaj dzieje się tak, gdy dotychczasowe próby odzyskania należności od dłużnika zawodzą. Mówimy tu o sytuacji, gdy kolejne monity, telefony z działu windykacji bankowej czy nawet próby polubownego rozwiązania sprawy (np. poprzez restrukturyzację kredytu) nie przynoszą rezultatu. Bank jako instytucja finansowa musi dbać o swoją płynność i minimalizować ryzyko. Długi, których nie udaje się odzyskać przez dłuższy czas, stają się dla banku „aktywem niepracującym” – zamrożonym kapitałem, który zamiast przynosić zyski, generuje koszty (choćby windykacji, która przecież kosztuje, i to niemało).

Banki często decydują się na sprzedaż, gdy:

  • Dług jest przeterminowany od dłuższego czasu: im dłużej dług jest niespłacany, tym mniejsze statystycznie szanse na jego odzyskanie w całości przez pierwotnego wierzyciela. Banki zazwyczaj sprzedają długi po kilku miesiącach (rzadziej latach) od zaprzestania spłaty.
  • Własne działania windykacyjne okazały się nieskuteczne: jeśli bank wyczerpał już swoje możliwości lub uznał, że dalsza windykacja we własnym zakresie jest nieopłacalna, sprzedaż staje się atrakcyjną opcją.
  • Bank chce oczyścić swój portfel kredytowy: sprzedaż tzw. złych długów (NPL, czyli Non-Performing Loans) pozwala bankowi poprawić wskaźniki finansowe, co jest istotne z punktu widzenia nadzoru bankowego i oceny przez inwestorów.
  • Bank chce skupić się na podstawowej działalności: proces windykacji bywa czasochłonny i kosztowny. Banki wolą skoncentrować zasoby na udzielaniu nowych kredytów i obsłudze bieżących klientów, niż utrzymywać coraz droższy dział call center albo najdroższą formę windykacji – departament windykacji terenowej.

Jest jeszcze jedna, dość kontrowersyjna praktyka, o której czasem przeczytasz na forach. Zdarzają się sytuacje, w których banki rzekomo sprzedają wierzytelności już częściowo, a nawet w znacznej mierze spłacone. Nowy wierzyciel może wówczas próbować dochodzić całości pierwotnej kwoty. To sytuacje skrajne, wymagające szczególnej uwagi i weryfikacji dokumentów przez dłużnika. Ryzyko jest o tyle minimalne, że podmioty, którym bank sprzedaje długi, to duże międzynarodowe korporacje. Niezmiernie rzadko zdarza się, by bank sprzedawał długi małym podmiotom, które próbują kombinować, jak oszukać dłużnika.

Jakie długi najczęściej trafiają na sprzedaż?

Nie każdy dług jest jednakowo atrakcyjny dla potencjalnych nabywców. Bank sprzedaje długi różnego rodzaju, na przykład:

  • Niezabezpieczone kredyty konsumpcyjne: pożyczki gotówkowe, kredyty ratalne, zadłużenia na kartach kredytowych. To chleb powszedni firm windykacyjnych.
  • Długi o niewielkiej wartości jednostkowej, ale w dużych pakietach: firmy kupujące długi często nabywają całe portfele wierzytelności, licząc na efekt skali.
  • Zadłużenia, wobec których egzekucja komornicza okazała się bezskuteczna.
  • Długi przedsiębiorców: niezapłacone faktury, zobowiązania wynikające z kontraktów.
  • Niespłacone kredyty hipoteczne i zabezpieczone hipoteką kredyty konsumenckie.

Wierzytelność może zostać sprzedana na każdym etapie – nawet gdy termin jej spłaty nie został jeszcze przekroczony, choć w praktyce bankowej dotyczy to głównie długów już przeterminowanych.

Jak wygląda giełda długów bankowych?

Sprzedaż długu przez bank to transakcja jak każda inna, choć jej przedmiotem jest specyficzny towar – prawo do żądania od kogoś pieniędzy. W języku prawniczym mówimy tu o cesji wierzytelności.

Wbrew utartym stereotypom bank sprzedaje dług nie na giełdzie długów (zobacz, dlaczego w Polsce giełdy długów to ściema), lecz w wyniku przetargów na portfel wierzytelności przeznaczony na sprzedaż. Sam mechanizm od strony sprzedającego rozkładamy w tekście o sprzedaży długu.

Na czym polega sprzedaż długu (cesja wierzytelności)?

Zgodnie z polskim Kodeksem cywilnym (art. 509 i następne) wierzyciel (w naszym przypadku bank) może przenieść swoją wierzytelność na osobę trzecią (nabywcę) bez zgody dłużnika, chyba że sprzeciwiałoby się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania. Bank sprzedający dług (cedent) zawiera umowę z nabywcą (cesjonariuszem), na mocy której ten drugi wchodzi we wszystkie prawa i obowiązki dotychczasowego wierzyciela – banku. Wraz z wierzytelnością przechodzą na nabywcę wszelkie związane z nią prawa, w tym roszczenie o zaległe odsetki. Więcej o samym mechanizmie znajdziesz w artykule o cesji wierzytelności.

Kto kupuje i za ile długi od banków?

Nabywcami długów są zazwyczaj wyspecjalizowane podmioty:

  • Firmy windykacyjne: to dla nich podstawowa działalność – kupują długi taniej (często za niewielki procent wartości nominalnej), a następnie starają się odzyskać od dłużników jak najwięcej. Ceny mogą wynosić od kilku do kilkudziesięciu procent wartości nominalnej długu, w zależności od jego jakości (przeterminowania, zabezpieczenia, jakości weryfikacji klientów).
  • Fundusze sekurytyzacyjne (w tym NSFIZ – Niestandaryzowane Sekurytyzacyjne Fundusze Inwestycyjne Zamknięte): grupują zakupione wierzytelności w portfele, a następnie często zlecają ich obsługę (serwisowanie) firmom windykacyjnym. Inwestują w długi, traktując je jak rodzaj aktywów finansowych.

Ciekawostka – za ile średnio banki sprzedają długi. Przyjrzyjmy się temu na przykładzie firmy BEST SA i jej danych dotyczących kosztów zakupu portfeli od banków.

Grupa BEST zawarła umowę zakupu portfela wierzytelności od Banku BPH. Za portfel o łącznej wartości nominalnej ponad 61 mln zł zapłaci 14,3 mln zł.

Nabywany przez BEST I NSFIZ portfel Eurobanku obejmuje wierzytelności wobec osób fizycznych. Ich łączna wartość nominalna wynosi 322,7 mln zł. Fundusz zapłaci za ten pakiet 27,9 mln zł.

Grupa BEST zawarła umowę nabycia portfela wierzytelności bankowych od Sygma Banque o łącznej wartości nominalnej około 290 mln zł. Zapłaci za niego 45 mln zł. Pakiet obejmuje około 25 tysięcy wierzytelności, głównie nieregularnych kredytów gotówkowych.

Bank sprzedał dług firmie BEST odpowiednio za 23,44%, 8,64% i 15,52% wartości nominalnej wierzytelności. Różnice są – jak widać – znaczne. Więcej o tym windykatorze piszemy w tekście o długach w BEST SA.

Czy dłużnik musi wyrazić zgodę na sprzedaż długu?

Jak już wspomniałem, co do zasady zgoda dłużnika na sprzedaż jego długu nie jest wymagana. To jeden z tych aspektów, który często budzi zdziwienie i niepokój. Prawo stoi tu po stronie wierzyciela, który ma swobodę dysponowania swoją wierzytelnością.

Jednakże, pomimo braku konieczności uzyskania zgody, zarówno pierwotny wierzyciel (bank), jak i nowy nabywca długu mają obowiązek poinformować dłużnika o dokonanej cesji. Zazwyczaj dłużnik otrzymuje pisemne zawiadomienie o tym, że bank sprzedał dług.

Twój dług ma nowego właściciela – co dalej?

No dobrze, stało się. Otrzymałeś list (lub dowiedziałeś się w inny sposób), że bank sprzedał dług. Twój dług. Co to tak naprawdę dla Ciebie oznacza?

Obowiązki informacyjne wobec dłużnika

Jak wspomniałem, dłużnik musi zostać poinformowany o cesji wierzytelności. W zawiadomieniu powinny znaleźć się co najmniej dane nowego wierzyciela oraz informacja, którego długu dotyczy sprzedaż. Nowy wierzyciel, kontaktując się z Tobą, również powinien się przedstawić i wskazać podstawę swojego roszczenia. Masz prawo do weryfikacji tych informacji.

Jakie zmiany następują dla dłużnika?

Najbardziej oczywistą zmianą jest to, że zmienia się podmiot, któremu należy spłacać dawny dług bankowy. Wszelkie wpłaty powinny być kierowane na rachunek wskazany przez nowego wierzyciela. Kontakt w sprawie długu będzie się odbywał z przedstawicielami firmy windykacyjnej lub funduszu – w praktyce mailem lub telefonicznie.

Czy warunki umowy kredytowej mogą się zmienić?

To kluczowa kwestia. Co do zasady sprzedaż długu nie powinna pogarszać sytuacji prawnej dłużnika ani zmieniać warunków pierwotnej umowy kredytowej (np. wysokości oprocentowania czy pierwotnej kwoty zadłużenia – oczywiście poza narosłymi odsetkami, które byłyby naliczane również przez bank). Nowy wierzyciel nie może dodać nowych, nieprzewidzianych w umowie opłat.

Firma windykacyjna może być bardziej agresywna w swoich działaniach niż bank, co subiektywnie bywa odczuwane jako pogorszenie sytuacji. Dlatego tak ważne jest, aby znać swoje prawa.

Sprzedaż długu – szansa czy zagrożenie?

No właśnie, czy fakt, że bank sprzedał dług i trafił on w ręce firmy windykacyjnej, to zła wiadomość, czy może wręcz przeciwnie? Odpowiedź, jak to często w finansach bywa, brzmi: to zależy.

Minusy sprzedaży długu przez bank

  • Ryzyko bardziej natarczywej windykacji: firmy windykacyjne często stosują bardziej zdecydowane metody niż banki. Może to oznaczać częstsze telefony, SMS-y, listy, windykację terenową, a w skrajnych (i często niezgodnych z prawem) przypadkach – próby wywierania presji psychicznej.
  • Utrata dotychczasowych ustaleń z bankiem: jeśli miałeś jakieś nieformalne ustalenia z bankiem dotyczące spłaty, nowy wierzyciel może ich nie respektować. Dotyczy to sytuacji, gdy bank po wypowiedzeniu umowy pozwalał płacić drobne kwoty i myślałeś, że tak będzie zawsze – a bank w tym czasie sprzedawał Twój dług.
  • Poczucie niepewności i stresu: sama zmiana wierzyciela i konieczność kontaktu z nowym, często mniej znanym podmiotem, bywa stresująca. Szczególnie gdy na forach naczytasz się niestworzonych (i najczęściej zmyślonych) historii o firmie, której bank sprzedał dług.

Co dłużnik może zyskać?

  • Możliwość negocjacji lepszych warunków spłaty: firmy windykacyjne, które kupiły dług za niewielki procent wartości, bywają bardziej skłonne do negocjacji niż bank. Mogą zgodzić się np. na:
    • rozłożenie długu na niższe raty,
    • częściowe umorzenie odsetek karnych,
    • ugodę zakładającą spłatę niższej kwoty niż całość zadłużenia, ale w krótkim terminie (najczęściej do 30 dni). Dla firmy windykacyjnej odzyskanie nawet części kwoty bywa bardziej opłacalne niż długotrwałe i kosztowne dochodzenie całości, zwłaszcza gdy szanse na to są niewielkie.
  • Czysta karta w relacjach z wierzycielem: czasem łatwiej zacząć rozmowy z nowym podmiotem, zwłaszcza jeśli poprzednie kontakty z bankiem były napięte – np. przez zrywanie ugód zawartych, zanim bank sprzedał dług.
  • Szansa na przedawnienie długu: jeśli dług był już bliski przedawnienia w momencie sprzedaży albo nowy wierzyciel zwlekał z podjęciem działań, sprzedaż może stworzyć dla dłużnika okazję do skutecznego uchylenia się od zapłaty (podniesienie zarzutu przedawnienia).

Czy windykator jest bardziej skłonny do ugody?

W większości przypadków zdecydowanie tak. Firmy windykacyjne mają w ugodzie swój własny biznes. Ich celem jest zysk, a ten realizują poprzez skuteczne odzyskiwanie zakupionych wierzytelności. Skoro kupiły dług taniej, mają duże pole manewru. Bankowi, jako pierwotnemu pożyczkodawcy, trudniej jest czasem odpuścić część kapitału. Dla firmy windykacyjnej, która nabyła pakiet długów za np. 15% wartości, odzyskanie 30-40% tej wartości to już zysk. Dlatego, wbrew obiegowej opinii, warto rozmawiać i negocjować z nowym wierzycielem.

Negocjacje z firmą windykacyjną, której bank sprzedał dług, warto powierzyć specjaliście. On wie, co dana firma może zaproponować i na jakich warunkach. Wie również, kiedy najlepiej złożyć propozycję umorzenia znacznej części zadłużenia, aby mieć realne szanse na to, że dług sprzedany przez bank będzie możliwy do spłaty na warunkach np. takich:

Ugoda z firmą Ultimo, której bank sprzedał dług - umorzenie ponad połowy zadłużenia

Prawa dłużnika, które warto znać

Niezależnie od tego, kto jest Twoim wierzycielem – bank czy firma windykacyjna – masz określone prawa, które chronią Cię przed nieuczciwymi praktykami.

  • Prawo do informacji: masz prawo być poinformowanym o sprzedaży długu, danych nowego wierzyciela i podstawie jego roszczeń.
  • Ochrona danych osobowych: nowy wierzyciel może przetwarzać Twoje dane osobowe tylko w zakresie niezbędnym do dochodzenia roszczenia. Jeśli firma windykacyjna przegra sprawę w sądzie i wyrok będzie prawomocny, nie ma już prawa przetwarzać Twoich danych – musi usunąć je ze wszystkich biur informacji kredytowej, list dłużników czy giełd długów.
Prawomocny wyrok sądu oddalający powództwo funduszu Ultimo po sprzedaży długu bankowego
  • Prawo do weryfikacji długu: masz prawo żądać od nowego wierzyciela dokumentów potwierdzających istnienie i wysokość długu oraz fakt jego nabycia (np. umowy cesji – choć nowy wierzyciel nie ma obowiązku okazywać jej dłużnikowi, musi jednak udowodnić swoje prawa w sądzie, jeśli tam trafi sprawa). Zdarza się często, że firmy windykacyjne, którym bank sprzedał dług w ogromnych pakietach, nie otrzymują pełnej dokumentacji, co znacząco ułatwia adwokatowi od długów wygranie dla Ciebie sprawy w sądzie.
  • Ochrona przed nękaniem: działania windykacyjne muszą być prowadzone w granicach prawa i z poszanowaniem Twojej godności. Nękanie, zastraszanie, groźby, telefony w środku nocy, nachodzenie w miejscu pracy – to praktyki niedozwolone.
  • Prawo do sprzeciwu wobec nakazu zapłaty: jeśli nowy wierzyciel skieruje sprawę do sądu i uzyska nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym (co jest częste, zwłaszcza w EPU, czyli Elektronicznym Postępowaniu Upominawczym), masz prawo wnieść sprzeciw. Możesz w nim podnieść wszystkie swoje argumenty, w tym zarzut przedawnienia.
  • Zarzut przedawnienia – kiedy dług staje się nieściągalny? Każde roszczenie majątkowe, w tym dług bankowy, ulega przedawnieniu. Po upływie określonego w przepisach terminu dłużnik może skutecznie uchylić się od zapłaty, podnosząc zarzut przedawnienia. Przedawnienie nie oznacza, że dług magicznie znika, ale wierzyciel traci możliwość jego przymusowego dochodzenia.
    • Terminy przedawnienia: dla roszczeń bankowych z umowy kredytu czy pożyczki termin przedawnienia wynosi co do zasady 3 lata (art. 118 Kodeksu cywilnego, dotyczący roszczeń związanych z działalnością gospodarczą oraz roszczeń okresowych). Liczy się go od dnia wymagalności roszczenia. Jeśli roszczenie zostało stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu (np. nakazem zapłaty z klauzulą wykonalności), termin wynosi 6 lat (wcześniej 10 lat – zmiana weszła w życie 9 lipca 2018 r.).
    • Sprzedaż długu a przedawnienie: sama sprzedaż długu przez bank (cesja wierzytelności) nie przerywa biegu przedawnienia. Nowy wierzyciel dziedziczy termin, który zaczął biec jeszcze wobec banku. Była kiedyś praktyka, że banki, posiadając bankowy tytuł egzekucyjny (BTE – dziś już nieistniejący instrument), wszczynały egzekucję, co przerywało bieg przedawnienia, a potem sprzedawały dług firmie windykacyjnej, która argumentowała, że skoro przedawnienie przerwano na rzecz banku, to biegnie na nowo również na jej korzyść. Sąd Najwyższy w uchwale (sygn. akt III CZP 29/16) stwierdził jednak, że wszczęcie egzekucji na podstawie BTE przez bank nie przerywa biegu przedawnienia na rzecz nabywcy wierzytelności niebędącego bankiem. To bardzo ważna informacja dla dłużników, których długi powstały i były egzekwowane jeszcze w czasach BTE.

Bank sprzedał dług – podsumowanie

Sprzedaż długu przez bank brzmi groźnie, ale dla dłużnika bywa najlepszym, co mogło się zdarzyć. Masz konkretne prawa i konkretne narzędzia: zarzut przedawnienia, sprzeciw od nakazu, negocjacje z nowym wierzycielem, który kupił Twój dług za ułamek wartości. Zamiast bać się telefonu z firmy windykacyjnej, warto usiąść i policzyć, ile realnie da się na tej transakcji ugrać.

Nasi specjaliści od długów sprzedanych przez banki mają 15-25 lat doświadczenia w negocjacjach z firmami windykacyjnymi. Wykorzystaj ich wiedzę, aby na tym, że bank sprzedał dług, zyskać. Ile? Minimum 30% wartości Twojego długu – na ten zysk dajemy Ci pisemną gwarancję.

Ugoda z firmą HOIST, której bank sprzedał dług naszego klienta - umorzenie ponad połowy zadłużenia

Zysk oczywiście może być większy – i do tego każdorazowo dążymy, podejmując negocjacje z firmą windykacyjną, której bank sprzedał dług. Jeśli chcesz zobaczyć, jak działa sam mechanizm odkupu, sprawdź nasz poradnik o wykupie i redukcji długów.

banner maly logo | Bank sprzedał dług firmie BEST odpowiednio za 23,44%, 8,64% i 15,52% wartości nominalnej wierzytelności. Różnice są - jak widać - znaczne. Więcej o tym windykatorze piszemy w tekście o długach w BEST SA.

FAQ – bank sprzedał dług

Bank sprzedał dług – czy firma windykacyjna mnie zniszczy?

Wręcz przeciwnie. Zmiana wierzyciela może paradoksalnie otworzyć nowe możliwości negocjacyjne. Liczy się aktywne działanie i znajomość swoich praw. Firmy windykacyjne, choć bywają natarczywe, muszą działać w granicach prawa. Skutecznym rozwiązaniem jest wynajęcie negocjatora (pełnomocnika prawnego), który weźmie na siebie całość rozmów z firmą windykacyjną, której bank sprzedał dług.

Czy firma windykacyjna może wejść do domu i zająć majątek?

Absolutnie nie. Firma windykacyjna to nie komornik. Jej pracownicy nie mają uprawnień komorniczych – nie mogą prowadzić egzekucji, wchodzić do mieszkania bez zgody ani zajmować majątku. Mogą jedynie namawiać do spłaty, proponować ugodę, a w razie braku porozumienia skierować sprawę do sądu. Dopiero prawomocny wyrok z klauzulą wykonalności daje podstawę do egzekucji komorniczej.

Co to jest sprzedaż długu za złotówkę?

Choć brzmi to nieprawdopodobnie, zdarzają się transakcje sprzedaży pakietów bardzo „trudnych” wierzytelności (np. starych, słabo udokumentowanych) za symboliczną kwotę. Dla banku to sposób na pozbycie się problemu z bilansu, a dla firmy windykacyjnej czasem loteria, w której nawet odzyskanie niewielkiego procenta z takiego portfela bywa opłacalne.

Windykator żąda spłaty kredytu z ubiegłego wieku. Czy to możliwe?

To raczej historia niż rzeczywistość rynku bankowego, ale anegdoty o długach ciągnących się latami pokazują, jak trwałe potrafią być zobowiązania. Czasem zdarzają się próby windykacji bardzo starych, dawno przedawnionych długów, gdzie firmy, którym bank sprzedał dług, liczą po prostu na niewiedzę dłużnika. Wtedy ratunkiem jest zarzut przedawnienia.

Czy windykator dopisze do długu horrendalne opłaty?

Nie. Nowy wierzyciel nie może samowolnie naliczać kosztów. Może naliczać jedynie te odsetki i koszty, które wynikają z umowy lub z przepisów prawa (np. odsetki ustawowe za opóźnienie). Próby obciążenia dłużnika nieuzasadnionymi „opłatami manipulacyjnymi” czy „kosztami obsługi” są zagrożone tak wysokimi karami (w razie stwierdzenia ich przez UOKiK), że żadna firma windykacyjna nie ryzykuje „kombinacji” tego typu.

Czy dług od banku można spłacić za mniej niż połowę?

Dług w Ultimo umorzenie 60%

Zdarza się, że dług sprzedany przez bank można wykupić za mniej niż połowę jego wartości. Zlecając nam prowadzenie negocjacji długów kupionych, już po kilku dniach wiesz, czy wartość umorzenia przekroczy 50%, czy tylko gwarantowane 30%. Na tej podstawie sam decydujesz, czy spłacasz dług, czy czekasz, aż jeszcze bardziej się przeceni.

Czy podane tu informacje były przydatne?

Oceń nas klikając na gwiazdkę

Średnia ocena 4 / 5. Liczba głosów: 5

Nikt jeszcze nie głosował. Bądź pierwszy!

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *