Kruk kupuje długi

Czy KRUK kupuje długi?

Niezbyt dobrze dobrana forma przekazu reklamowego w emitowanym przez KRUK spocie reklamowym sprawiła, iż w głowach wielu dłużników pojawiła się od razu myśl: skoro KRUK kupuje długi, niechaj kupi moje wszystkie długi i dzięki temu będę mieć jednego wierzyciela i jedną ratę.

Czytaj: uwolnię się od długów, a Kruka jakoś spłacę. Albo nie, ale to zmartwienie na potem. Najpierw muszę zrobić tak, aby Kruk na pewno kupił moje długi. I myśl taka zaraz po zakiełkowaniu wyrosła w pewność, że trzeba koniecznie zadzwonić do KRUK-a i powiedzieć

Mam długi i chcę aby KRUK je kupił

Tutaj zaczyna się problem. Na przykład dla nas. Ponieważ prowadzimy na życzenie klientów negocjacje z firmą KRUK, dla wielu z tych, którzy po obejrzeniu reklamy i jej niezrozumieniu, stało się oczywiste, że skoro w reklamie STOI, że KRUK kupuje długi, to oczywiste jest, że ma tu i teraz te ich długi kupić.

Ponieważ męczące jest w kółko wyjaśniać, że nie jesteśmy KRUK SA (to niemożliwe, przecież w artykule pojawiła się nazwa KRUK), że nie pośredniczymy w sprzedaży długów z wszelkiej maści chwilówek do KRUK-a (ale jak to?) i wreszcie, że nie pełnimy roli recepcji tej firmy (skoro nie KRUK, to proszę mnie natychmiast przełączyć), warto poświęcić chwilę i zrozumieć dlaczego KRUK choć długami handluje, to jednak nie kupi Twoich długów na życzenie.

Kiedy KRUK kupuje długi?

Zasady handlu wierzytelnościami są dla przeciętnego człowieka mało zrozumiałe. Ale da się je uprościć. Wyobraź sobie, że jakiś bank udzielił kilkunastu tysięcy kredytów, z których kilka tysięcy nie spłaca się jak należy. A nawet gorzej – w ogóle się nie spłaca. Dochodzi do wypowiedzenia umowy, nieskutecznej windykacji, jałowej egzekucji i sprawa tkwi w martwym punkcie. Bank ma do wyboru windykować dalej (tracąc czas, pieniądze) lub te złe kredyty sprzedać. Robi z nich paczkę, w której znajduje się kilka tysięcy kredytów i wystawia na licytację. Pojawiają się fundusze sekurytyzacyjne, wśród nich Prokura należąca do grupy kapitałowej KRUK-a. Jeśli Prokura wygra przetarg (zaoferuje najwyższą cenę za portfel długów), to stanie się właścicielem wszystkich wierzytelności. I każdy z dłużników banku będzie mógł powiedzieć, że KRUK kupił jego dług.

Ale jaki miał na to wpływ? Jak widać nie miał żadnego. Równie dobrze pakiet wierzytelności (czyli wspomnianą paczkę z długami) mógł przejąć fundusz należący do BEST (zobacz, co zrobić, gdy BEST kupi Twój dług) czy na przykład Ultimo (masz dług w Ultimo – sprawdź możliwości).

Dług kupiony przez KRUK-a nie na zamówienie

Teraz, gdy już wiesz, jak wygląda kupowanie długów przez KRUK-a, wiesz już również, że nie możesz zadzwonić do rzeczonej firmy windykacyjnej i nakazać im kupienie swoich długów. A KRUK nie zadzwoni do banku, SKOK-u, firmy pożyczkowej i nie odkupi od tak Twojego długu. Jeśli inaczej zrozumiałeś przekaz reklamowy KRUK-a, to wiedz, że tak to nie działa. I jeśli liczyłeś, że KRUK pozbiera wszystkie Twoje niespłacone długi – szanse na to są niewielkie. Może się zdarzyć, że każdy z Twoich długów wystawionych na sprzedaż trafi w inne ręce. I zamiast siedmiu długów w KRUK-u będziesz mieć siedmiu różnych wierzycieli.

Niezależnie od scenariusza zawsze możesz skorzystać z pomocy w spłacie długów – poprzez ich umorzenie lub rozbicie na dogodne raty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.