Czy można uchronić wypłatę przed komornikiem?

Jak ocalić wynagrodzenie przed egzekucją, czy można uchronić wypłatę przed komornikiem? – jak Polska długa i szeroka pytają setki tysięcy zadłużonych, którym co miesiąc komornik zabiera część wynagrodzenia. Ale jedynie promil z nich ruszy tylną część ciała i wdroży proste, skuteczne rozwiązanie. Dlaczego?

Z moich wieloletnich obserwacji zachowań grupy osób z zajęciem komorniczym wynika jednoznacznie, że są to osoby dotknięte syndromem lenistwa, nastawione na branie, roszczenia i uważające siebie za ofiary.

Które zamiast wziąć los w swoje ręce i go odmienić – wolą latami tkwić w marazmie zajęć komorniczych i użalać się nad swoim losem. Artykuł niniejszy dedykuję grupie tych dłużników z komornikiem, którym się chce zmienić swój los. Po kilku minutach czytania sami stwierdzicie, że wasza sytuacji nie jest wcale tak tragiczna, jak się wam wydaje. Wystarczy odrobina chęci i można zacząć wychodzić z długów. Nawet bardzo dużych i nawet z wieloma zajęciami komorniczymi.

Od czego zacząć zmianę swojego życia mając duże długi?

Ideałem byłoby przyswoić znacznie więcej wiedzy, niż fragmentaryczna w tym artykule zawarta.

Nie jest to problem, wszak konsultacje dla zadłużonych to w dzisiejszych czasach bardziej norma niż ekstrawagancja.

Po co wiedza? Ano po to, aby być dłużnikiem świadomym. Czyli takim, który patrzy na całość problemu nie z perspektywy stereotypów. Wiedzy opartej o przekazy od znajomych, czy nie daj boże strachów na lachy wierzycieli, ale świadomie i ze zrozumieniem. To znacznie ułatwia proces wychodzenia z długów, którego nieodzownym elementem jest ochrona wynagrodzenia przed komornikiem. Od tego bowiem najczęściej zaczyna się skuteczne oddłużanie.

Czy można uchronić wypłatę przed komornikiem

Co doskonale chroni wypłatę przed komornikiem? Alimenty

Wielu może, ale nie korzysta. Bo gniotą ich stereotypy i obciąża brak wiedzy. Do znudzenia powtarzają oni (choć jednocześnie płaczą, że komornik zabiera połowę wynagrodzenia) takie argumenty:

  • co ludzie powiedzą?,
  • nie będę się rozwodził, bo przyrzekałem,
  • nie będę dzieci po sądach włóczyć,
  • żona się nie zgodzi, bo takie bezeceństwa to się nie godzi.

Oczywiście najłatwiej jest rzucić argumentem przeciw, nawet najgłupszym i dalej biadolić nad okrutnym światem, który zesłał komornika. A ten bez litości siedzi na wynagrodzeniu i grosze zostawia. A może zamiast pleść i powielać bzdury, raz usiąść i dowiedzieć się prawdy? Sprawdzić, że po alimenty można iść dyskretnie do dowolnego notariusza. Bez angażowania dzieci. Że do ustanowienia alimentów nie trzeba ani rozwodu, ani separacji, ani ogłaszania tego wokół.

Wystarczy jedna wizyta u notariusza i za moment zakład pracy zamiast komornikowi przelewać będzie pieniądze żonie. Całość operacji to kilkanaście godzin.

Efekt: brak komornika na wynagrodzeniu.

Możliwość rozpoczęcia negocjacji z wierzycielami. Szansa na duże umorzenie długów lub bezodsetkowy układ ratalny.

Da się? Da. Trzeba tylko się zmobilizować i posiąść nieco wiedzy, która otworzy oczy. Oczywiście nie od kolegów z pracy. Bo ci najczęściej powielają zasłyszane plotki. Ale od prawników.

Szczególnie w sytuacji, gdy ta wiedza dostępna jest na naszym portalu całkowicie za darmo.

Czy można uchronić wypłatę przed komornikiem? Można

O ile alimenty pomogą tylko posiadaczom potomstwa, o tyle drugi sposób jest właściwie dla każdego, kto nie pracuje na państwowym poletku. Ale tutaj również – należy rozprawić się ze stereotypami i przede wszystkim – mieć chęć odmiany swojego życia. Rozwiązaniem, które mam na myśli jest zmiana formy zatrudnienia. Z etatu na działalność gospodarczą. W formie (co niezwykle ważne) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. W zasadzie chroni nas ona w 100% przed zakusami komornika. Pozwoli legalnie pracować bez obaw o zajęcie komornicze wynagrodzenia. I co najważniejsze – jako rozwiązanie długoterminowe – pozwala na rozpoczęcie oddłużania poprzez wykup długów, czyli wyjście z zadłużenia nawet za 30% jego wartości.

W jaki spółka z o.o. chroni wynagrodzenie przed komornikiem?

Będzie krótko, gdyż to temat rzeka. Kto zrozumie ideę, spokojnie może rozwinąć swoją wiedzę poprzez lekturę innych artykułów na temat tego, w jaki sposób uchronić swe wynagrodzenie przed komornikiem za pomocą spółki.

Kto zaś nie zrozumie tych najbardziej istotnych rzeczy, nie zrozumie również i szczegółów. Zatem od początku: czemuż to dłużnik może zmienić swoją formę zatrudnienia z etatu na działalność gospodarczą prowadzoną w postaci spółki z o.o.? Właśnie z powodu komornika. Pracując na etacie jest się wystawionym na działanie przepisów, które regulują zasady potrąceń z wynagrodzenia. Bez możliwości obrony. Ktoś kiedyś zatem mądrze wymyślił, że po co pracować na etacie, skoro można zatrudnić się na to samo stanowisko jako podwykonawcę – spółkę z o.o.  Nie przypadkiem należącą w całości lub w części do dłużnika. Zarobić ok. 40% więcej niż dostaje pracownik etatowy za tą samą pracę. I zapomnieć o komorniku. Ktoś powie: ale jak to zapomnieć? Przecież dłużnik pracując w spółce jest tak samo narażony na zajęcie komornicze? No właśnie nie….

Sposób na komornika – spółka z o.o. ?

Dłużnik – udziałowiec spółki, może wykonywać pracę na rzecz tejże spółki nie będąc jej pracownikiem. Formalnie nie pobiera on zatem wynagrodzenia. To pobiera spółka. Znów ktoś powie: ale jak to, w takim razie komornik zajmie konto spółki. Hola, hola – nie tak prędko. A nawet wcale. Czy spółka ma coś wspólnego z długiem udziałowca, aby ten mógł zajmować jej konto? Nie ma nic, zatem komornik musi się „odbierdolić od spółki, jej konta i od spółki” (modny w I kwartale 2019 greps internetowy, stąd jego obecność). Kluczem jest słowo: osobowość prawna. Spółka z o.o. posiada odrębną osobowość prawną i nie jest w żaden sposób związana z prywatnymi sprawami finansowymi udziałowców.

To wystarczy, aby spółka załatwiła problem zajęcia komorniczego. Dla pracownika z komornikiem na karku jest to czasami jedyne sensowne wyjście. Alternatywą jest wyjazd za granicę lub praca za pół pensji. W sytuacji, gdy długów jest bardzo dużo i odsetki karne zjadają kwoty egzekwowane przed komornika, tkwienie w marazmie oznacza biedowanie do końca życia.

Blokada zajęcia komorniczego to początek nieznanych dłużnikom możliwości

Wykorzystanie spółki jako sposobu na zabezpieczenie pensji pozwoli zrobić znacznie więcej niż tylko uchronić wypłatę przez komornikiem. O wiele więcej niż dłużnik może podejrzewać. I marzyć. Nie chodzi bowiem o samego komornika, ale o cykl zdarzeń, które rozpoczną się po jego neutralizacji. Co, odpowiednio i fachowo wykorzystane, pozwala na wyjście z długów poprzez ich stopniowy wykup po dużych przecenach.

I w efekcie całkowite wyjście z długów. Które jest możliwe tylko wówczas, gdy zrobi się ten pierwszy, najważniejszy krok. W tym przypadku założy spółkę. Zainteresowany zmianą swojego życia? Zapraszam do artykułu, z którego dowiesz się więcej na temat możliwości, jakie daje spółka:

Czy komornik może zająć udziały dłużnika w spółce z o.o.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.