Giełda długów – jak usunąć wpis i dlaczego nie musisz się bać
Co to jest giełda długów? W teorii – miejsce, gdzie wierzyciel wystawia dług na sprzedaż, a chętny go kupuje. W praktyce polskie giełdy długów (nazywane też giełdami wierzytelności) to strony internetowe imitujące giełdy, których jedynym celem jest przestraszenie dłużnika. Żaden poważny wierzyciel – bank, KRUK, Ultimo – nie korzysta z tych portali. Robią to wyłącznie firmy stosujące prymitywne metody windykacji psychologicznej.
- Jakie giełdy długów istnieją w Polsce i co je różni?
- Czy wpis na giełdę coś dla Ciebie oznacza prawnie?
- Jak skutecznie usunąć swoje dane – i kiedy UODO jest lepszy niż sprzeciw?
[UWAGA EKSPERTA]: Wpis na giełdę długów nie oznacza dla Ciebie nic. Jest wyłącznie elementem psychologicznej gry na „rozmiękczanie dłużników”. Od strony prawnej taki wpis nie niesie dla Ciebie żadnych konsekwencji. Jeśli jednak giełda długów budzi u Ciebie przestrach – oznaczać to może, że windykacja przejęła kontrolę nad Twoją psychiką, i jest to dzwonek alarmowy, aby poszukać specjalistycznej pomocy.
Co to jest giełda długów i czemu nie musisz się bać?
Giełda długów to strona internetowa ze spisem wierzytelności dodanych przez współpracujące z nią firmy. Sama nazwa ma wprowadzić dłużnika w błąd – sugeruje, że jego dług jest wystawiony na sprzedaż, podczas gdy w rzeczywistości tam nic się nie sprzedaje ani nie kupuje.
Wejdź na dowolną giełdę długów i poszukaj ofert sprzedaży wierzytelności od banków i czołowych firm windykacyjnych – nie znajdziesz. Instytucje finansowe dbające o reputację nie zniżają się do okłamywania dłużników. Wystawieniem długów na giełdzie straszą wyłącznie firmy z najniższej półki, nierzadko mające za sobą kary od UOKiK. Jeśli więc otrzymałeś informację, że Twój dług trafił na giełdę – miej świadomość, że jesteś windykowany przez firmę stosującą prymitywne narzędzia, które świadczą o jej słabości, a nie sile.
Wpis na giełdzie długów nie jest tożsamy z wpisem w BIG (KRD, ERIF) – nie blokuje dostępu do kredytów i nie jest orzeczeniem sądowym. Nie powoduje żadnych nowych konsekwencji prawnych. Jego jedynym celem jest psychologiczny nacisk.
Giełda długów a lista dłużników i BIG – nie myl ich
Giełdę długów łatwo pomylić z listą dłużników albo z BIG-iem, a to trzy różne rzeczy. BIG (KRD, ERIF, BIG InfoMonitor) to rejestr, który gromadzi zarówno negatywne, jak i pozytywne informacje o Twoich zobowiązaniach, a wpis realnie wpływa na zdolność kredytową. Giełda długów pokazuje wyłącznie niespłacone długi wystawione rzekomo „na sprzedaż” i nie ma żadnego wpływu na Twój scoring. Jeśli chcesz ustalić, gdzie faktycznie figurują Twoje długi, zacznij od prawdziwych rejestrów – pokazujemy to krok po kroku w poradniku o tym, jak sprawdzić długi w internecie. To tam, a nie na giełdzie, jest prawdziwa lista dłużników.
Jak usunąć wpis z giełdy długów?
To pytanie zadaje większość osób trafiających na ten artykuł – dlatego odpowiadam na nie od razu. Masz dwie drogi, ale zanim je opiszę, jedno uczciwe zastrzeżenie: jeśli Twój dług naprawdę istnieje, żadne pismo nie gwarantuje usunięcia, bo prawo stoi po stronie wierzyciela. Poniżej tłumaczę, kiedy usunięcie jest realne, a kiedy szkoda zachodu.
Droga 1: sprzeciw bezpośrednio do portalu
Każdy portal giełdy długów ma obowiązek udostępnienia mechanizmu sprzeciwu. Możesz z niego skorzystać, gdy: dług nigdy nie istniał, jego kwota jest błędna, Twoje dane są nieprawidłowe lub dług został w całości spłacony. Problem polega na tym, że portale celowo utrudniają złożenie sprzeciwu – wymagają zakładania konta, podania PESEL-u, numeru telefonu i pełnego adresu. Podawanie tych danych podejrzanemu serwisowi jest ryzykowne. Dlatego dla większości dłużników lepsza jest ścieżka druga.
Droga 2: żądanie usunięcia i skarga do UODO
Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO) nadzoruje przestrzeganie RODO w Polsce. Skargę składasz bezpłatnie przez stronę uodo.gov.pl (zakładka: złóż skargę) – bez zakładania konta na portalu. Zanim jednak to zrobisz, powinieneś znać jedną rzecz, o której inne poradniki milczą.
Bądź realistą. Jeśli dług naprawdę istnieje, prawo jest po stronie wierzyciela. UODO wielokrotnie odmawiał usunięcia danych z giełd (m.in. decyzja z 4 stycznia 2019 r.), uznając publikację imienia, nazwiska i miejscowości za zgodną z RODO na podstawie prawnie uzasadnionego interesu wierzyciela (art. 6 ust. 1 lit. f). Co więcej, nawet dług przedawniony może zostać opublikowany – przedawnienie to sprawa cywilna, poza kognicją UODO. Skarga realnie zadziała wtedy, gdy wpis jest bezpodstawny: dług nie istnieje, został spłacony albo kwota lub Twoje dane są błędne.
Nie znaczy to, że pismo jest bezużyteczne. Żądanie usunięcia danych (art. 17 RODO) i sprzeciw (art. 21 RODO) kierujesz do administratora, czyli do wierzyciela – to on, a nie portal, decyduje o Twoich danych (portal jest tylko wykonawcą, procesorem). Sama zapowiedź, że sprawą może zająć się urząd, może być dla mniejszej firmy na tyle kłopotliwa, że będzie wolała wpis zdjąć, niż mieć kontakt z UODO. Gwarancji jednak nie ma i uczciwie o tym mówimy.
Wzór do pobrania: gotowe żądanie usunięcia danych z giełdy długów (PDF) wraz z pouczeniem, kiedy realnie zadziała, a kiedy prawo stanie po stronie wierzyciela. Wydrukuj, uzupełnij i wyślij do wierzyciela (administratora danych).
Jeśli wolisz działać przez pełnomocnika – adwokat od długów sporządzi wezwanie wraz ze skargą do UODO i wyśle je w Twoim imieniu. A jeśli dług jest realny i pismo nie poskutkuje – pamiętaj, że wpis i tak nic prawnie nie znaczy, a Twoje dane znikną z giełdy samoczynnie, gdy wierzyciel sprzeda dług dalej. Prawdziwym rozwiązaniem nie jest usunięcie wpisu, lecz okiełznanie samego długu, o czym piszę niżej.
Pamiętaj też, że dane z giełd długów znikają automatycznie po sprzedaży wierzytelności przez wierzyciela do innego podmiotu (np. funduszu sekurytyzacyjnego) – co zwykle dzieje się po kilku miesiącach, bez Twojego udziału.
Giełdy długów w Polsce – porównanie 7 portali
W Polsce działa kilka portali określających się mianem giełd wierzytelności. Różnią się właścicielem, zakresem ujawnianych danych i grupą docelową (konsumenci kontra przedsiębiorcy). Poniżej kompletne zestawienie – jedyne takie w polskim internecie.
| Portal | Właściciel | Dane ujawniane publicznie | Dla kogo? |
|---|---|---|---|
| dlugi.info | DLUGI.INFO S.A. (Warszawa, KRS 0000325478) | Imię, nazwisko, nazwa ulicy (bez numeru), miejscowość | Konsumenci i firmy |
| kupdlug.pl (Verif) | CRIF Sp. z o.o. (właściciel ERIF BIG) | Imię, nazwisko, miejscowość, nazwa ulicy (bez numeru) | Konsumenci i firmy |
| vindicat.pl | Firma windykacyjna Vindicat | Imię, nazwisko, miejscowość (bez ulicy) | Głównie firmy (faktury, regresy) |
| lista-dlugow.pl | LISTADŁUGÓW.PL P. Kruk sp. j. | Imię/nazwa firmy, miejscowość, NIP (dla firm) | Głównie przedsiębiorcy |
| gielda-dlugow.net | WEC Financial Sp. z o.o. (Kancelaria Prawna-Inkaso WEC) | Imię, nazwisko, miejscowość (dane ukryte częściowo) | Konsumenci (chwilówki) |
| bazar-dlugow.pl | Vega Sp. z o.o. | Imię, nazwisko | Konsumenci i firmy |
| hadynski.pl/gielda-wierzytelnosci | Hadyński Inkaso | Imię, nazwisko, miejscowość (bez ulicy) | Konsumenci i firmy |
Ważna uwaga: żaden poważny podmiot rządzący polskim rynkiem windykacyjnym – bank, KRUK, B2impact, Hoist – nie korzysta z tych portali. Giełdy długów to narzędzie wyłącznie małych i średnich firm windykacyjnych niższej klasy. Jeśli Twój dług jest w rękach dużego funduszu, nie martw się giełdami – on nie stosuje takich metod.
Dlugi.info – największa giełda długów
Zdecydowanie największy portal, najczęściej używany do straszenia dłużników. Popularność jest tak duża, że dla wielu „dlugi.info” stało się synonimem giełdy długów – jak adidasy obuwia sportowego. Ujawnia imię, nazwisko, ulicę (bez numeru) i miejscowość dłużnika.

Jeśli chcesz poznać dokładnie mechanizm działania tego portalu, historię firmy i szczegółową ścieżkę usuwania danych – przeczytaj nasz osobny artykuł o najpopularniejszej w Polsce imitacji giełdy długów: dlugi.info.
Kupdlug.pl (Verif) – giełda powiązana z BIG ERIF
Giełda należąca do CRIF Sp. z o.o. – firmy, która jest obecnym właścicielem biura informacji gospodarczej ERIF (po jego sprzedaży przez Kruk SA). Jeden podmiot ma zatem w swoich rękach zarówno BIG, jak i giełdę długów. Ujawnia imię, nazwisko, miejscowość i ulicę bez numeru. Rozłożyliśmy ten portal na czynniki pierwsze w osobnym tekście: kupdlug.pl – co to za firma.

Vindicat.pl – giełda nastawiona na długi firmowe
Portal prowadzony przez firmę windykacyjną Vindicat. Dominują tu faktury oraz regresy ubezpieczeniowe – jest nastawiony głównie na wierzytelności między przedsiębiorcami, choć trafiają tam też długi konsumenckie. Ujawnia imię, nazwisko i nazwę miejscowości – bez ulicy.

Lista-dlugow.pl – portal o długach biznesowych
Firma prowadząca portal to LISTADŁUGÓW.PL P. Kruk Spółka Jawna. Działalność skupiona jest wokół długów biznesowych – jeśli masz wyłącznie długi konsumenckie (chwilówki, kredyty), ta giełda jest dla Ciebie marginalnym zagrożeniem. Portal ujawnia nazwę ulicy bez numeru i miejscowość, a dla firm – pełną nazwę i NIP.

Gielda-dlugow.net – portal powiązany z WEC
Giełda należąca do WEC Financial Sp. z o.o., powiązanej z Kancelarią Prawną-Inkaso WEC. Portal współpracuje z firmami pożyczkowymi – co oznacza, że dane dłużników chwilówkowych mogą się tam pojawiać. Uwagę zwraca fakt, że na portalu pojawiają się wierzytelności związane z pożyczkami Finbo i usługą Lendiscore – czyli opłatami za nielegalnie naliczane przedłużenia pożyczki. Dane dłużnika są częściowo ukryte – imię, nazwisko, miejscowość.

Bazar-dlugow.pl – najbliżej prawdziwej giełdy
Jedyny portal w zestawieniu, który wygląda najbardziej jak prawdziwa giełda – wystawiający pokazują swoją cenę sprzedaży wierzytelności, a nie żądają 100% wartości długu. Prowadzony przez Vega Sp. z o.o. Ujawnia wyłącznie imię i nazwisko dłużnika. Gdyby firmy pożyczkowe kiedykolwiek zdecydowały się na rzeczywistą sprzedaż długów przez giełdę, bazar-dlugow.pl byłby do tego najlepszym miejscem.

Hadyński Inkaso – giełda z wątpliwym marketingiem
Portal prowadzony przez firmę Hadyński Inkaso. Uwagę zwracają praktyki marketingowe firmy – na stronie głównej widnieją opinie klientów ilustrowane zdjęciami stockowymi, których odwrotne wyszukiwanie pokazuje, że te same zdjęcia są używane na dziesiątkach innych stron. Firma regularnie wysyła też niezamówione oferty zakupu wierzytelności do obcych podmiotów. Wpis na giełdzie ujawnia imię, nazwisko i miejscowość – bez ulicy i numeru.

Czy giełdy długów są legalne?
Tak. Portale określające się jako giełdy długów działają w Polsce legalnie na podstawie dwóch aktów prawnych: Ustawy z dnia 9 kwietnia 2010 r. o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych oraz art. 6 ust. 1 lit. f RODO – który dopuszcza przetwarzanie danych osobowych bez zgody osoby, której dotyczą, jeśli służy to realizacji prawnie uzasadnionych interesów administratora, w tym dochodzenia roszczeń.
W praktyce oznacza to, że jeżeli naprawdę masz dług, wierzyciel może bez Twojej zgody opublikować Twoje imię, nazwisko, ulicę i miejscowość na takim portalu. Nie może natomiast ujawniać PESEL-u, numeru telefonu, pełnego adresu (z numerem budynku i mieszkania) ani adresu e-mail. Orzecznictwo sądów polskich nie jest jednoznaczne – część wyroków uznaje takie działanie za naruszenie dóbr osobistych, co otwiera drogę do roszczenia cywilnego.
Co ważne: decyzja UODO z 2019 roku potwierdziła legalność publikowania imienia, nazwiska i miejscowości na giełdach wierzytelności. Jednocześnie UODO wskazał, że administratorem danych jest wierzyciel, a nie sam portal – co ma znaczenie przy składaniu skargi (żądanie kierujesz do wierzyciela, a nie wyłącznie do portalu).
Dlaczego Twojego długu nikt na giełdzie nie kupi?
Firmy pożyczkowe i banki sprzedają długi w wielkich pakietach liczących tysiące wierzytelności – na mocy stałych umów z funduszami inwestycyjnymi (KRUK, Ultimo, Hoist i in.). Taka sprzedaż długów odbywa się bezpośrednio między podmiotami, na podstawie cesji wierzytelności, bez żadnego pośrednictwa portali. Giełda długów jest w tym procesie całkowicie zbędna.
Redakcja MamDlugi.pl sprawdziła to empirycznie – składała oferty kupna kilkunastu długów na dwóch giełdach. Spośród kilkunastu wierzycieli tylko jeden odpisał, odmawiając sprzedaży. Reszta w ogóle nie zareagowała. To dowód, że wystawiający nie mają zamiaru sprzedawać – chodzi wyłącznie o to, żebyś widział swoje dane i się przestraszył. Prawdziwym obrotem długami zajmują się firmy skupujące długi, a nie giełdy.
Prawdziwe umorzenia długów osiąga się przez negocjacje bezpośrednio z funduszem, który Twój dług kupił – nie przez giełdy. Przykłady rzeczywistych umorzeń na poziomie 70% wartości długu, wypracowanych przez naszych negocjatorów z KRUK-iem i Ultimo, opisujemy w artykułach o umorzeniach z KRUK i ugodach z Ultimo.
Najczęstsze pytania o giełdy długów
Czy KRUK lub Ultimo (B2impact) wystawiają długi na giełdach?
Nie. Duże fundusze windykacyjne – KRUK, Ultimo (B2impact), Hoist – nie korzystają z giełd długów. Są to podmioty zbyt poważne i dbające o reputację, aby stosować takie metody. Sprzedaży i zakupu wierzytelności dokonują bezpośrednio, w transakcjach hurtowych.
Jakie dane może ujawnić wierzyciel na giełdzie długów?
Zgodnie z RODO wyłącznie: imię i nazwisko, nazwę ulicy (bez numeru budynku i mieszkania) oraz miejscowość. Wierzyciel nie może ujawnić PESEL-u, pełnego adresu, numeru telefonu ani adresu e-mail. Zakres danych różni się między portalami – część nie podaje nawet ulicy.
Jakie giełdy długów istnieją w Polsce?
Główne portale to: dlugi.info (największy, DLUGI.INFO S.A.), kupdlug.pl/Verif (właściciel BIG ERIF), vindicat.pl (nastawiony na firmy), lista-dlugow.pl (długi biznesowe), gielda-dlugow.net (WEC Financial), bazar-dlugow.pl (Vega Sp. z o.o.) i hadynski.pl/gielda-wierzytelnosci (Hadyński Inkaso). Żaden z nich nie jest używany przez banki ani duże fundusze windykacyjne.
Jak usunąć wpis z giełdy długów bez spłacania długu?
Są dwie drogi: sprzeciw bezpośrednio przez portal (wymaga podania danych osobowych na podejrzanej stronie) lub skarga do UODO przez uodo.gov.pl (bezpłatna, bez rejestracji w serwisie). Skarga bywa skuteczna, gdy wpis jest bezpodstawny – dług nie istnieje, został spłacony albo dane czy kwota są błędne. Przy realnym długu prawo jest po stronie wierzyciela i usunięcie nie jest pewne. Dane znikną też samoczynnie po sprzedaży długu przez wierzyciela.
Czym jest giełda długów i czy muszę się bać wpisu?
Giełda długów to portal, na którym wierzyciele publikują informacje o niespłaconych długach jako „oferty sprzedaży”. W praktyce żadna sprzedaż tam nie dochodzi do skutku – wpis służy wyłącznie jako narzędzie psychologicznego nacisku. Nie jest tożsamy z wpisem w BIG (KRD, ERIF), nie blokuje dostępu do kredytów i nie rodzi żadnych nowych konsekwencji prawnych.
Dlaczego wpisują mnie na giełdy długów i co to znaczy dla mnie?
Wpis na giełdę długów oznacza, że wszedłeś w dość głęboki etap windykacji. Jeśli czujesz, że pętla długów pozabankowych zaciska się coraz mocniej i nie widzisz wyjścia, rozważ skorzystanie z darmowej pomocy specjalistów od oddłużania. Zamów bezpłatne konsultacje i zobacz światełko w tunelu, którego dziś nie widzisz – w ramach programu pomocy zadłużonym w chwilówkach i parabankach.

Jeśli twierdzi Pan, że w stosunku do Pana osoby zostało złamane prawo, ma Pan możliwość zgłoszenia tego do UODO, gdyż chodzi o prawną ochronę Pana danych osobowych. Następnie może Pan na drodze cywilnej dochodzić roszczenia z tytułu zniesławienia – tak prawnie interpretuje się (jako zniesławienie właśnie) umieszczenie na liście dłużników danych osoby, która dłużnikiem nie jest i jej dane nie miały prawa się tam znaleźć.
Zostałem wpisany na listę dłużników. Nikt mnie nie powiadomił o tym. Dowiedziałem się o zaistniałym fakcie przypadkowo? Nie jest to zgodne z literą prawa. Co mam zrobić w tej sytuacji?
Jezeli dlug jest przeterminowany na giełdzie to po co go kupować ? I tak nie da się nic odzyskać, jeśli dluznik jest niewyplacalny lub nie chce.
Jak 90% osób myli Pani dług przeterminowany z przedawnionym. Dług przeterminowany to takie zobowiązanie, które nie zostało spłacone w terminie. Dług przedawniony to taki dług, w przypadku którego wierzyciel nie uzyskał w ustawowym terminie prawomocnego nakazu wydanego przez sąd lub uznania go przez dłużnika.