Jak Idea Getin Leasing uratował firmę transportową Pani Elżbiety
[Nota od autora – kontekst historyczny] Ta historia miała miejsce, gdy Idea Getin Leasing była jednym z głównych graczy na rynku. Po upadłości Getin Noble Banku firma została przekształcona w VB Leasing S.A. w restrukturyzacji, a jej polityka windykacyjna mocno się zmieniła (więcej o losach Idea Getin Leasing). Ten artykuł nie jest więc recenzją obecnych działań firmy, lecz ponadczasową opowieścią o tym, jak partnerskie podejście leasingodawcy i determinacja przedsiębiorcy mogą uratować biznes z najgłębszego kryzysu.
Kobieta samodzielnie prowadząca firmę transportową to zjawisko niespotykane zbyt często. A kobieta prowadząca firmę transportującą mięso do Azji to zjawisko niezwykłe. Poznajcie zatem Panią Elżbietę, której firmę uratował leasingodawca. A konkretnie Idea Getin Leasing.
Zacznij od podstaw. Ta historia to jedna z dróg wyjścia z kryzysu. Aby zrozumieć cały proces po wypowiedzeniu umowy, zajrzyj do naszego głównego przewodnika: Wypowiedzenie umowy leasingu – kompletny przewodnik krok po kroku.
Oryginalny pomysł na biznes: transport mięsa do Azji
Pomysł na oryginalną firmę transportową
W okolicy miejsca zamieszkania Pani Elżbiety wyrosło ubojnicze zagłębie. Polskie mięso z kilku niewielkich miejscowości na wschodzie kraju rozjeżdżało się po całej Europie. Pani Ela w tym czasie zajmowała się tradycyjnym transportem – kilka busów i lokalne przewozy. Patrząc na jeżdżące obok jej domu chłodnie wyładowane mięsem, któregoś dnia pomyślała:
a może by tak zacząć wozić mięso?
I to niekoniecznie na Słowację czy Węgry, jak większość. Wozić mięso aż do azjatyckiej części Turcji. Wszak każdy kilometr przejechany przez tira to dodatkowe euro na fakturze. Niech zatem jeżdżą tam, gdzie inni nie chcą, nie mogą lub po prostu nie sięgają wyobraźnią.
Leasing naczep hakówek do przewozu mięsa
Decyzja została podjęta. Pani Elżbieta postanowiła utworzyć niewielką flotę i ruszyć na podbój Azji. Na leasing zdecydowała się w firmie IGL (Idea Getin Leasing) ze względu na najprostsze spośród czołowych firm leasingowych formalności.
Skompletowała również ekipę kierowców – zuchów, podpisała stosowane kontrakty z ubojniami i polskie mięso ruszyło za Bosfor. Z sukcesami. Kobieca obowiązkowość oraz staranność w realizowaniu zleceń i pilnowaniu detali sprawiły, że coraz więcej ubojni chciało korzystać z firmy Pani Elżbiety. I ta dywersyfikacja zleceń okazała się zbawienna w momencie, gdy główny kontrahent postanowił pokazać Pani Elżbiecie, jak ryzykowny bywa transport – i w pewnym momencie przestał płacić.
Kryzys: gdy kontrahent nie płaci, a leasing nie czeka
Transport to biznes wysokiego ryzyka
Tłumacząc się chwilowym zatorem zlecał kolejne transporty, za które – jak można się domyślać – nie płacił. I Pani Elżbieta zamiast przelewów przychodzących realizowała wychodzące – Urząd Skarbowy wszak nie patrzy na to, czy faktura została opłacona czy nie. Podatek musi być zapłacony. W tym momencie zaczęło brakować pieniędzy na spłatę leasingów. Powstała dziura, próżnia i ryzyko tego, że Idea Getin Leasing nie zrozumie sytuacji i zabierze swoje samochody. Co oznaczałoby naturalną śmierć biznesu Pani Elżbiety. A także jej prywatne bankructwo, gdyż firma transportowa była prowadzona w postaci jednoosobowej działalności gospodarczej zabezpieczonej majątkiem prywatnym.
Klucz do sukcesu: jak negocjowała Pani Elżbieta?
W tym momencie o przeżyciu zdecydował dobry wcześniejszy biznesowy ruch oraz znakomita postawa firmy Idea Getin Leasing.
Pani Elżbieta w dobrym momencie („tylko” 150 tysięcy zaległości) odcięła się od kontrahenta, który nauczył ją twardych realiów transportu. Podczas, gdy prawnicy zajęli się procedurą odzyskiwania długów na drodze sądowej, właścicielka firmy przeniosła swoją moc przerobową na inne ubojnie i pomimo zerwania współpracy z głównym dotychczasowym zleceniodawcą samochody mogły nadal pracować.

To oznaczało z kolei, że Pani Elżbieta ma możliwość uregulowania swoich zaległości wobec Idea Getin Leasing i doprowadzenia do wznowienia umów (o kosztach wznowienia piszemy osobno). Oczywiście potrzebowała na to czasu. Niewiele, gdyż maksymalnie 3-4 tygodni. Choć windykator terenowy (to zjawisko naturalne w każdej firmie leasingowej) dawał tylko 3 dni na spłatę lub zwrot samochodów, dyrekcja działu windykacji Idea Getin Leasing postanowiła dać dzielnej businesswoman szansę.
Pani Elżbieta złożyła na ręce kierującego pracą windykatorów swoją propozycję spłaty zadłużenia w trzech ratach. Ponieważ dotychczasowa współpraca przebiegała (jak na branżę transportową obarczoną najwyższym ryzykiem) całkiem dobrze, Idea Getin Leasing postanowiło okazać zrozumienie swojej klientce. Szczególnie, że ta mogła przedstawić nakazy sądowe, które zdążyła uzyskać przeciwko nieuczciwemu mięsnemu baronowi.
Lekcja z historii Idea Getin Leasing
Co dała dobra wola leasingodawcy?
Pani Elżbieta obierając specjalizację w postaci przewozu mięsa postawiła wszystko na jedną kartę. Łącznie ze swoim prywatnym majątkiem. Gdyby Idea Getin Leasing kierowała się procedurami pozbawionymi pierwiastków ludzkich, wówczas chłodnie zostałyby szybko zabrane i zlicytowane. A różnicę między kwotą z umowy a uzyskaną na licytacji Pani Elżbieta musiałaby dopłacić (to wynika wprost z art. 709(15) KC), sprzedając prywatny majątek.
Na szczęście dla bohaterki dzisiejszego artykułu Idea Getin Leasing w sytuacjach przez klienta niezawinionych np. niedbalstwem własnym czy nieuczciwością w większości przypadków zezwala na skorzystanie z drugiej szansy. Która w tym przypadku oznacza jedno, że zamiast kolejnego bankruta w branży transportowej mamy uratowaną firmę.
Scenariusz mógłby być zupełnie inny. Bo w takich sytuacjach los przedsiębiorcy jest w rękach czasami jednej tylko osoby decyzyjnej. Rolą zarządu każdej firmy jest wybranie na to stanowisko osoby elastycznej, która przez pryzmat procedur potrafi dostrzec również ludzkie dramaty. I tam, gdzie jest szansa na uratowanie firmy, wykorzystać ją. Licytację sprzętu zostawiwszy jako ostateczność, a nie działanie rutynowe.
Firmie Idea Getin Leasing to się udało. Jako obserwator sytuacji stojący z boku, mogę w tym miejscu pogratulować zarządowi. Elastyczności, zrozumienia sytuacji i przede wszystkim uratowania bizneswoman przed niechybnym bankructwem. Które niechybnie miałoby miejsce, gdyby leasingowała samochody w mniej przyjaznej firmie. O tym, jak dziś różnie zachowują się leasingodawcy, piszemy m.in. przy PKO Leasing i mLeasing, a w razie kłopotów ratunkiem bywa restrukturyzacja lub pełne oddłużenie.
Co się stało z Idea Getin Leasing? Jaka jest dziś nazwa?
Idea Getin Leasing już nie istnieje pod tą nazwą. Po upadłości Getin Noble Banku spółka została w 2023 roku przekształcona w VB Leasing S.A., a od lipca 2023 działa jako VB Leasing S.A. w restrukturyzacji. Jej polityka wobec klientów różni się od tej z czasów opisanych w tym artykule.
Czy leasingodawca może zabrać przedmiot leasingu, gdy nie płacę?
Tak. Po wypowiedzeniu umowy z powodu zaległości finansujący może żądać zwrotu przedmiotu, a następnie go zlicytować. Co więcej, zgodnie z art. 709(15) KC może domagać się zapłaty wszystkich pozostałych rat pomniejszonych o dyskonto i wartość odzyskanego sprzętu – dlatego samo oddanie pojazdu nie kasuje długu.
Jak wynegocjować drugą szansę po zaległościach w leasingu?
Kluczowe są: szybki kontakt z działem windykacji (a nie tylko z windykatorem terenowym), realna propozycja spłaty zaległości (np. w kilku ratach) oraz udokumentowanie, że kłopoty są niezawinione (jak nakazy sądowe przeciwko nieuczciwemu kontrahentowi w historii Pani Elżbiety). Decyzję podejmuje dyrektor windykacji – i to jego trzeba przekonać.
Czy jednoosobowa działalność odpowiada za długi leasingowe majątkiem prywatnym?
Tak. Przy jednoosobowej działalności gospodarczej przedsiębiorca odpowiada za zobowiązania (w tym leasingowe) całym swoim majątkiem, także prywatnym. Dlatego utrata firmy transportowej opartej na leasingu może oznaczać również prywatne bankructwo – i dlatego tak ważne jest wczesne, partnerskie dogadanie się z leasingodawcą.
O autorze: autor tekstu jest dziennikarzem grupy Mecenatura i zajmuje się m.in. leasingami; jego opinie były publikowane m.in. w tygodniku Newsweek. Masz podobny problem z leasingiem? Zacznij od bezpłatnej pomocy dla zadłużonych albo zadzwoń: 530 444 322.

No mnie sie z idea geting tu o niestety nie udalo
Dzień dobry, nie każdy daje radę. Wiele spraw, które obserwowaliśmy kończyło się fiaskiem z winy nieumiejętnego postępowania dłużnika. Nawet gdy sprawy są beznadziejne zawsze istnieją rozwiązania dla tych, którzy naprawdę są pod ścianą: https://mamdlugi.pl/wypowiedziany-leasing-czyli-quo-vadis-przedsiebiorco/
Pozdrawiamy