Jak pozbyć się komornika?

4
(2)

Czy można i jak pozbyć się komornika – zapewne każda osoba mająca egzekucję lub widmo egzekucji zastanawiała się, czy istnieją prawne luki pozwalające zagrać na nosie komornikowi. Odpowiadamy: są i przedstawiamy dwa najbardziej znane i powszechnie stosowane przez osoby, które za wszelką cenę unikając zajęcia komorniczego stosują sposoby na komornika. Zatem sprawdźmy jak

kredyt windykowani

Jak pozbyć się komornika?

Najłatwiej byłoby spłacić długi i sprawić, że pozbycie się komornika będzie automatyczne i bezbolesne. Niestety, nieraz wizja spłaty długów to kilkanaście lat, zatem aby nie żyć przez tak długi okres z komornikiem – pijawką na karku można rozważyć skorzystanie ze wspomnianych sposobów. Zainwestowane w owe sposoby energia i środki zwrócą się już w kilka miesięcy. Oczywiście dodać trzeba, aby rozwiać wątpliwości, że obydwa sposoby pokazujące jak pozbyć się komornika są w 100% zgodne z prawem.

Alimenty i komornik

Polskie prawo w sposób szczególny chroni dzieci. Wyrazem tego jest ustawa, która długi alimentacyjne stawia na pierwszym miejscu i daje im bezwzględne pierwszeństwo przed innymi długami (nawet tymi w stosunku do skarbu państwa).

Czy rodzina z dziećmi, której głowa i ojciec obarczona jest egzekucją komorniczą, może funkcjonować w sposób normalny? Raczej nie, ponieważ obcięcie wynagrodzenia o 50% sprawia, że dochody rodziny w sposób drastyczny maleją. Cierpią na tym również, a może przede wszystkim dzieci, które zostają odcięte od możliwości rozwoju. Mam tutaj na myśli przede wszystkim możliwości dodatkowego kształcenia, rozwijania zainteresowań i pasji, wakacji pozwalających na zwiedzanie świata i całego mnóstwa drobiazgów, które kosztują i na które rodzinę bez obciążenia komorniczego byłoby bez problemu stać. W świetle zajęcia komorniczego – przestaje. Niestety – jak widać dzieje się to kosztem dzieci.

Niechaj zatem nie będzie mylone z typowo polskim “cwaniactwem” czy obchodzeniem prawa lub zwyczajną ucieczką przed komornikiem to, że matka dzieci – chcąc, aby nie odczuwały skutków finansowego potknięcia ojca – zapewnić im to, czego pozbawiłby ich komornik, występuje o alimenty na potomstwo.

Argument jest prosty – ojciec dzieci nie zapewnia im należytego wsparcia finansowego. Sądowy nakaz płacenia przez ojca alimentów uzyskuje się szybko i bezproblemowo. W tym momencie alimenty wchodzą – zgodnie z przepisami prawa polskiego – przed wszelakie inne roszczenia finansowe i są ściągane z pensji osoby posiadającej obowiązek alimentacyjny, czyli głowy rodziny. Ponieważ zajęcie alimentacyjne obejmuje aż 60% wypłacanej pensji dla komornika sądowego nie zostaje już nic. Cała wypłata głowy rodziny zostaje w domu – 60% przekazywane jest żonie w postaci alimentów, pozostałe 40% dochodów wypłacane jest ojcu jako kwota wolna od potrąceń.

Dobro dzieci jest dobrem nadrzędnym. W taki sposób myślał ustawodawca definiując priorytety zajęć komorniczych. W zgodzie z litera prawa można skorzystać z tego w celu uniknięcia przymusowej egzekucji – właśnie po to, aby przez nią nie cierpiały własne dzieci.

Zmiana formy zatrudnienia

Zagraj komornikowi tak, jakbyś chciał, aby zatańczył….
Zagraj komornikowi tak, jakbyś chciał, aby zatańczył….

Kolejnym, znanym sposobem na uniknięcie komornika, jest dokonanie zmiany formy zatrudnienia. Wiadomo, że w Polsce najpopularniejszą formą jest umowa o pracę. Jest ona niestety mocno niekorzystna dla osób z zajęciem komorniczym. Komornik może bowiem dokonać egzekucji z wynagrodzenia do wysokości 50% – co dla osób zarabiających na przykład 2600 netto oznaczać to będzie otrzymywanie wypłaty w wysokości minimalnego wynagrodzenia. Całą resztę zajmie komornik.Zmiana formy zatrudnienia

Problem ten nie dotyczy osób zarabiających równą najniższej krajowej lub ciut powyżej. Ich chroni ustawa pozwalająca dokonania zajęcia komorniczego z wynagrodzenia do wysokości wspomnianej najniższej krajowej. Zatem osobie z wynagrodzeniem na rękę w wysokości 1500 zł komornik zabierze niecałe 200 zł. A pracownikowi z pensją równą minimalnemu wynagrodzeniu komornik nie będzie mógł zabrać ani złotówki.

Są jednak osoby zarabiają wspomniane 2600 zł i więcej. Dla takich osób dzielenie pensji na pół z komornikiem staje się powodem braku opłacalności świadczenia pracy. Co zatem mogą zrobić i jak pozbyć się komornika, gdy w ich życiu pojawia się wizja egzekucji z wynagrodzenia?

Niby niewiele, ale jednak całkiem sporo. Najprościej jest dokonać zmiany formy zatrudnienia i rozpocząć świadczenie pracy nie jako pracownik, ale jako podwykonawca – spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Dla wielu takie rozwiązania jest abstrakcyjne, jednak rzeczywistość wskazuje na ogromny potencjał takich zmian i jednocześnie odpowiedź na pytanie: Jak pozbyć się komornika. Dlaczego? Wyjaśnijmy to sobie:

Atrakcyjność na rynku pracy

Firma, posiadająca wolny wakat i szukająca na ten wakat pracownika, mając do wyboru etat lub podwykonawcę zawsze chętniej wybierze drugą opcję. Dzieje się tak, ponieważ pozbywa się w ten sposób obciążeń wynikających z obowiązku ubezpieczenia pracownika, odprowadzenia za niego podatków, zapewnienia urlopu i konieczności pokrycia wynagrodzenia chorobowego przez 33 dni w roku. To duże oszczędności, o których każdy przedsiębiorca wie, dlatego chętnie obsadzi wakat kimś, kto zdejmie z automatu te obciążenia.

Szansa na znalezienie dobrej pracy przez osobę prowadzącą działalność gospodarczą są zatem znacznie większe. Jest on po prostu atrakcyjniejszy dla potencjalnego pracodawcy niż kandydat na pracownika etatowego.

Wyższe zarobki

Pracodawca pozbawiony obowiązkowych obciążeń będzie w stanie zaoferować swojemu podwykonawcy znacznie lepsze warunki finansowe niż pracownikowi na etacie. Ma bowiem świadomość poczynionych oszczędności oraz tego, że podwykonawca ma do zapłaty podatki wynikające z otrzymywanego wynagrodzenia. Dlatego kwota wypłacana podwykonawcy jest o ok. 30% wyższa niż wypłacana pracownikowi etatowemu – z korzyścią dla obu stron.

Czy podane tu informacje były przydatne?

Oceń nas klikając na gwiazdkę

Średnia ocena 4 / 5. Liczba głosów: 2

Nikt jeszcze nie głosował. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.