Wezwanie do dostarczenia pojazdu, czyli komornik chce Twój samochód? Masz 7 dni na odwołanie, zanim przyjedzie laweta

0
(0)

Otwierasz skrzynkę, a tam wezwanie: „Wzywam do wydania ruchomości w postaci pojazdu marki X w terminie…”. Pierwsza myśl? „Zrobię na szybko darowiznę na szwagra, przecież tak można”. Druga? „Przecież to auto jest mi niezbędne do pracy, nie mają prawa mi go zlicytować!”.

Obie te myśli to najkrótsza droga do nieszczęścia. Pierwsza prowadzi do prokuratora, druga do bolesnego zderzenia z rzeczywistością. Dostałeś pismo, co oznacza, że żarty się skończyły. Czas pracuje na Twoją niekorzyść.

Dlaczego komornik nie patrzy w dowód rejestracyjny samochodu?

Większość dłużników myśli, że komornik to sędzia, który na podwórku będzie analizował faktury i umowy własności. Guzik prawda.

Komornik działa na podstawie art. 845 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego. Ten przepis daje mu władzę absolutną w jednej kwestii: może zająć wszystko, co jest we władaniu dłużnika.

Jak to wygląda w praktyce?
Komornik dostał zielone światło na zajmowanie wszystkiego, czym faktycznie władasz. Masz kluczyki? Jeździsz tym autem? To komornik je bierze. Machanie dowodem rejestracyjnym na żonę czy kolegę nic już nie da – to papier dla sądu, a nie na ulicę.

Zasada jest prosta: komornik zajmuje, a właściciel musi potem walczyć w sądzie o odzyskanie mienia (powództwo przeciwegzekucyjne). A jeśli będziesz kłamać lub utrudniać, zapłacisz teraz znacznie wyższe grzywny. Koniec z cwaniakowaniem „na pożyczone auto” przy komorniku..

Zasada jest brutalna: koniec z cwaniakowaniem „na pożyczone auto” przy komorniku..

Taksówkarz też straci auto

To najczęściej powtarzana bzdura na forach dla zadłużonych.

  • „Jestem kurierem, bez auta nie zarobię!”
  • „Dojeżdżam 30 km do biura!”

Wydaje Ci się, że to jest jakiś argument? Prawo ma to w nosie. Owszem, przepisy (art. 829 k.p.c.) chronią narzędzia niezbędne do pracy zarobkowej, ale zawierają jeden, brutalny wyjątek: „z wyłączeniem pojazdów mechanicznych”.

Przepis jest bezlitosny. Nie ma znaczenia, czy wozisz prezesa, czy pizzę. Samochód mechaniczny nie podlega ochronie z automatu. Jeśli liczysz na litość komornika w tej kwestii, srogo się przeliczysz.

Auto nie jest Twoje? Właściciel ma 30 dni (i ani minuty dłużej)

Skoro komornik zajął auto leasingowe lub pożyczone od rodziny (bo było w Twoim posiadaniu), to Ty jako dłużnik masz związane ręce.

Jedyną osobą, która może zatrzymać egzekucję, jest WŁAŚCICIEL POJAZDU.
Musi on wytoczyć tzw. powództwo przeciwegzekucyjne (art. 841 k.p.c.). Ma na to sztywny termin: miesiąc (30 dni) od momentu, w którym dowiedział się o zajęciu.

Tu jest haczyk. Dłużnicy często boją się powiedzieć rodzinie lub leasingodawcy o zajęciu. Zwlekają. I często to jest gwóźdź do trumny.

  • Jeśli leasingodawca dowie się za późno – nie zdąży z pozwem. Auto zostanie zlicytowane na poczet Twojego długu.
  • Ty zostaniesz bez auta, z długiem u komornika i gigantyczną karą umowną od firmy leasingowej za utratę przedmiotu leasingu.

Fikcyjne zbycie auta? Witamy w Kodeksie karnym

Zbycie pojazdu objętego zajęciem komorniczym stanowi poważne naruszenie przepisów i jest klasyfikowane jako przestępstwo. W świetle art. 300 § 2 Kodeksu karnego, dłużnik, który sprzedaje zajęte mienie w celu udaremnienia egzekucji i poszkodowania wierzyciela, naraża się na odpowiedzialność karną. Standardowy wymiar kary pozbawienia wolności wynosi w takim przypadku do 3 lat, natomiast jeżeli wartość zbywanego pojazdu jest znaczna, sankcja ta może zostać zaostrzona nawet do 5 lat więzienia.

Należy również pamiętać o konsekwencjach na gruncie prawa cywilnego. Sprzedaż zajętego samochodu nie uwalnia dłużnika od zobowiązań, a wręcz generuje nowe obciążenia. Wierzyciel ma prawo domagać się odszkodowania za szkody powstałe w wyniku bezprawnego uszczuplenia majątku podlegającego egzekucji. W praktyce oznacza to, że dłużnik może zostać zobowiązany nie tylko do spłaty pierwotnego długu, ale także do zwrotu równowartości sprzedanego auta oraz pokrycia dodatkowych kosztów procesowych wynikających z udaremnienia egzekucji. Działanie to jest więc nie tylko nielegalne, ale i nieopłacalne finansowo, gdyż finalnie powiększa ogólne zadłużenie osoby egzekwowanej.

Co realnie możesz zrobić, gdy komornik wezwał do wydania auta?

Skoro skarga na komornika rzadko działa (bo zazwyczaj działał zgodnie z prawem zajmując to, czym władasz), to czy jesteś bez szans? Nie. Ale musisz zmienić adresata swoich pism.

Komornik to tylko wykonawca zlecenia. Jego szefem jest WIERZYCIEL (bank, firma pożyczkowa).
Jedynym sposobem na uratowanie auta jest ugoda z wierzycielem.

Co musisz zrobić?

  1. Wysyłasz do wierzyciela (nie do komornika!) negocjatora
  2. Kładziesz na stół konkretną kwotę (tzw. wpłatę uwiarygadniającą, np. 10% wartości zadłużenia (ale nie obietnice, tym nie wskórasz nic)
  3. Podpisujesz wynegocjowaną ugodę z zapisem o ograniczeniu egzekucji poprzez zwolnienie samochodu.

Tylko wniosek wierzyciela może zatrzymać lawetę. Płacz u komornika, chowanie kluczyków czy pisanie skarg do sądu to strata czasu, którego już nie masz. Działaj tam, gdzie zapadają decyzje, a nie tam, gdzie są one tylko wykonywane.

Czy podane tu informacje były przydatne?

Oceń nas klikając na gwiazdkę

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Nikt jeszcze nie głosował. Bądź pierwszy!

Podobne wpisy

0 0 głosów
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
Wyświetl wszystkie komentarze