Komornik zajmuje wypłatę, czyli zajęcie komornicze w zakładzie pracy
Wielu naszych czytelników sądzi, że zajęcie komornicze w zakładzie pracy to „robota” od A do Z komornika. Że wygląda to tak: komornik przysyła do zakładu list, w którym pisze: „Proszę zająć Marianowi 900 zł z wypłaty”.
Zastanawialiście się, jak faktycznie dokonuje się zajęcia wynagrodzenia? Czas skonfrontować wyobrażenia z rzeczywistością. Z tego poradnika dowiesz się:
- dlaczego komornik nie ma wpływu na to, ile zabierze z wypłaty,
- kto faktycznie odpowiada za zajęcie komornicze w zakładzie pracy,
- jakie pismo pracodawca wysyła komornikowi po zajęciu,
- gdzie znaleźć tabelę zajęcia komorniczego wynagrodzenia, by sprawdzić jego poprawność.
Zanim dojdzie do zajęcia w zakładzie pracy
Zanim do niego dojdzie, komornik musi otrzymać od Twojego wierzyciela wniosek o wszczęcie egzekucji wraz z tytułem wykonawczym – podstawą prawną dla swoich działań. Najczęściej jest to nakaz zapłaty wydany przez sąd. Wniosek o wszczęcie egzekucji wygląda mniej więcej tak:


Ponieważ wierzyciel zaznaczył we wniosku, że przedmiotem egzekucji ma być wynagrodzenie za pracę dłużnika, rolą komornika jest ustalenie miejsca pracy. Nie sprawi mu to problemu – jeśli dłużnik pracuje, jest zgłoszony do ZUS, gdzie komornik szybko ustali nazwę pracodawcy. A to oznacza, że rozpoczyna się zajęcie komornicze w zakładzie pracy (art. 881 KPC).
Zajęcie komornicze w zakładzie pracy – jak wygląda
Rozczarują się ci, którzy oczyma wyobraźni widzą komornika biegającego po zakładzie w poszukiwaniu dłużnika i jego pensji. Nic takiego się nie dzieje. Komornik, mając ustalone miejsce pracy, wtsyła po prostu standardowe pismo. Jego treść wygląda mniej więcej jak na przykładzie powyżej – komornik wymienia najistotniejsze dla działu płac informacje: kwotę zadłużenia, rodzaj zajęcia (alimentacyjne czy pozostałe) oraz to, że wynagrodzenie chroni kwota wolna od potrąceń.
Te informacje trafiają do osoby, która fizycznie wylicza wynagrodzenie w zakładzie pracy – specjalisty ds. płac, rzadziej księgowej. To jej obowiązkiem jest dokonać potrącenia z pensji pracownika, wobec którego komornik wszczął egzekucję.
Zajęcia pensji dokonuje kadrowa, a nie komornik
Fizycznie osobą, która „obcina” pensję, jest nie komornik, ale kadrowa (księgowa) w danym zakładzie pracy. I to ona powinna zadbać, by potrącenie było zgodne z przepisami. Proszę zauważyć i zapamiętać:
komornik nigdy i w żadnym wypadku nie ustala sam, jaka kwota z wynagrodzenia zostanie zajęta.
O tym decyduje dział płac, w granicach wyznaczonych przez prawo. Dlaczego to takie istotne? I dlaczego tak wiele osób skarży się, że komornik wziął za dużo z wypłaty?
Pismo pracodawcy do komornika – oświadczenie w 7 dni
Zajęcie nie kończy się na piśmie komornika. To pracodawca musi teraz odpowiedzieć – i tu zaczynają się jego obowiązki. Po otrzymaniu zajęcia pracodawca ma tydzień na złożenie komornikowi oświadczenia (art. 882 KPC). W tym piśmie do komornika podaje:
- zestawienie wynagrodzenia dłużnika za trzy miesiące poprzedzające zajęcie, za każdy miesiąc oddzielnie,
- w jakiej kwocie i w jakich terminach zajęta część wynagrodzenia będzie przekazywana wierzycielowi,
- informację o przeszkodach – w tym o innych zajęciach, czyli o zbiegu egzekucji komorniczych.
Właśnie tego pisma – odpowiedzi pracodawcy na zajęcie wynagrodzenia – szuka najwięcej kadrowych. Gotowe wzory takich pism (oświadczenie o zatrudnieniu i zarobkach, odpowiedź na zajęcie wierzytelności, informacja o zbiegu egzekucji) znajdziesz w naszym dziale z darmowymi wzorami pism.
To nie jest formalność bez znaczenia. Pracodawca, który nie złoży w terminie oświadczenia, zignoruje zajęcie albo wypłaci dłużnikowi zajętą część, naraża się na grzywnę do 5000 zł (powtarzalną) oraz odpowiada wobec wierzyciela za wyrządzoną szkodę (art. 886 KPC). Gdy pracodawcą jest firma, grzywnę może dostać konkretny pracownik odpowiedzialny za płace – najczęściej kadrowa.
Nie wszystko zło jest winą komornika
Nie ma dnia, by kilkuset pracowników z zajęciem komorniczym nie patrzyło z przerażeniem na saldo konta. I nie chodzi o zajęcie rachunku, ale o wysokość wypłaty przekazanej przez zakład pracy. W większości przypadków przekleństwa lecą w stronę komornika. Tego złodzieja, który ukradł wypłatę – słyszy się najczęściej.
Raz jeden trzeba komorników rozgrzeszyć. To nie oni są winni. To nie oni ukradli pół albo i całą wypłatę. To nie oni zmusili zakład pracy, by dokonał zajęcia z wynagrodzenia równego płacy minimalnej. Nie pozbawili Cię części wypłaty, bo to nie oni wyliczają kwotę potrącenia z wynagrodzenia. Robi to zakład pracy – i to on wysłał komornikowi część pensji, której wysyłać nie powinien.
Zajęcie w zakładzie pracy – skąd biorą się błędy
Naliczanie płac nie należy do zadań łatwych. Wymaga swobodnego poruszania się w gąszczu przepisów, czasem bardzo zawiłych. A naliczanie wynagrodzenia obciążonego zajęciem komorniczym wymaga dodatkowej wiedzy i doświadczenia w stąpaniu po tym grząskim gruncie. Dlatego profesjonalna obsługa kadrowo-płacowa kosztuje. Wielu przedsiębiorców uznaje to za zbędny wydatek i sadza na tym odpowiedzialnym stanowisku osoby bez kompetencji i doświadczenia.
Tani pracownik działu płac to liczne błędy
W efekcie dochodzi do sytuacji, w której osoba bez przygotowania, otrzymawszy dwa pisma od dwóch różnych komorników (zobacz: zbieg egzekucji komorniczych), dzieli wynagrodzenie zadłużonego pracownika na dwie części i wysyła po połowie każdemu z komorników. Na wszelki wypadek, żeby nikomu nie podpaść. Nie ma bowiem pojęcia o procedurach przy zbiegu egzekucji – a te są jasne: przy zbiegu zajęć do jednego wynagrodzenia pensji nie dzieli się po równo, tylko postępuje według przepisów o zbiegu, informując każdego komornika o pozostałych zajęciach (art. 882 KPC).
Robi to zresztą niemal całkowicie bezkarnie, bo pracownik kieruje się stereotypem. Gdy komuś zabraknie w danym miesiącu wypłaty, winny znajdzie się od razu i zawsze ten sam: to ten złodziej komornik ukradł mi wypłatę.
Mam nadzieję, że po lekturze tego artykułu osoby, którym „komornik kradnie pensję”, rozumieją już, jak naprawdę przebiega zajęcie komornicze w zakładzie pracy – i będą wiedziały, co robić w razie niezgodności. Zamiast kląć komornika, złożą reklamację u przełożonego albo w dziale kadr i płac.
Bo to tam tkwi problem. Nie u komornika, który nie ma wpływu na to, jaką kwotę przyśle mu zakład pracy. Zajęcie komornicze w zakładzie pracy realizuje bowiem wyłącznie pracodawca.
Czy zakład pracy prawidłowo naliczył zajęcie?
Jeśli masz wątpliwości, czy Twoje zajęcie komornicze w zakładzie pracy zrealizowano prawidłowo, możesz to zweryfikować. W naszym serwisie znajdziesz zawsze aktualną tabelę zajęć komorniczych. Znając swoją pensję netto, z łatwością sprawdzisz, czy zakład pracy naliczył potrącenie poprawnie:
- Tabela zajęć komorniczych z wynagrodzenia dla pracujących na cały etat
- Tabela komorniczych zajęć wypłaty z różnych części etatu
Pamiętaj też, że część świadczeń rządzi się osobnymi zasadami. Sprawdź, czy i na jakich warunkach komornik może sięgnąć po trzynastą pensję oraz po rentę socjalną, bo tu obowiązują odrębne limity. A jeśli podejrzewasz, że z konta zniknęło więcej, niż powinno, zobacz, co zrobić, gdy komornik zabrał za dużo. Po całościowy obraz sięgnij do kompendium o zajęciu komorniczym.
Kto oblicza zajęcie z wynagrodzenia – komornik czy pracodawca?
Wysokość potrącenia oblicza i realizuje pracodawca (dział kadr i płac), a nie komornik. Komornik jedynie zajmuje wynagrodzenie i wzywa pracodawcę do przekazywania zajętej części (art. 881 KPC). To pracodawca stosuje limity i kwotę wolną od potrąceń, więc jeśli z pensji zniknęło za dużo, źródłem błędu jest zwykle dział płac, a nie komornik.
Jak pracodawca odpowiada na zajęcie komornicze – pismo do komornika?
Po otrzymaniu zajęcia pracodawca ma tydzień na złożenie komornikowi oświadczenia (art. 882 KPC). Podaje w nim zestawienie wynagrodzenia dłużnika za trzy miesiące poprzedzające zajęcie, wskazuje, w jakiej kwocie i terminach będzie przekazywał zajętą część, oraz informuje o przeszkodach – w tym o innych zajęciach, czyli zbiegu egzekucji. Gotowe wzory takiego pisma znajdziesz w naszym dziale ze wzorami pism.
Co grozi pracodawcy za błędne naliczenie zajęcia?
Sporo. Pracodawca, który nie złoży w terminie oświadczenia, zignoruje zajęcie albo wypłaci dłużnikowi zajętą część, naraża się na grzywnę do 5000 zł (powtarzalną) oraz odpowiada wobec wierzyciela za wyrządzoną szkodę (art. 886 KPC). Gdy pracodawcą jest firma, grzywnę może dostać konkretny pracownik odpowiedzialny za płace, czyli najczęściej kadrowa.
Co zrobić, gdy pracodawca zabrał za dużo z pensji na komornika?
Najpierw sprawdź poprawność potrącenia, porównując swoją pensję netto z tabelą zajęć komorniczych. Jeśli widać błąd, reklamację składasz w dziale kadr i płac lub u przełożonego, a nie u komornika – to zakład pracy wylicza i przekazuje kwotę. Gdy zajęcie objęło świadczenia chronione albo naruszono kwotę wolną, możesz też złożyć u komornika wniosek o ograniczenie egzekucji.
Jak działa zbieg egzekucji, gdy jest kilku komorników?
Przy zbiegu egzekucji do jednego wynagrodzenia pracodawca nie dzieli pensji po równo między komorników – to częsty błąd. Ma obowiązek poinformować każdego komornika o pozostałych zajęciach (art. 882 KPC), a sprawę prowadzi się według przepisów o zbiegu egzekucji. Więcej piszemy w osobnym artykule o kilku komornikach na jednej pensji i rachunku.
Pamiętaj. Artykuł nie stanowi interpretacji prawnej, porady, ani nie jest opinią prawną. Materiały są dostępne nieodpłatnie, a ich zamieszczenie ma jedynie cel informacyjny oraz wyjątkowo doszkalający. Właściciel portalu podejmuje wszelkie działania w celu umieszczania na stronie informacji bieżących, zupełnych i prawdziwych. Właściciel nie ponosi żadnej odpowiedzialności za rezultaty działań podjętych w oparciu o zamieszczone na stronie informacje, ani też za ewentualne braki, nieścisłości lub pomyłki w zamieszczonych materiałach.

