Leasing bez BIG, BIK i zdolności kredytowej

4.4
(7)

Interesuje Cię leasing bez BIG i BIK? Szukasz firmy leasingowej, która nie będzie sprawdzać Twojej zdolności i zaglądać w dokumenty księgowe Twojej firmy?

Gdy kolejne firmy leasingowe odrzucają Twoje wnioski, gdyż nie jesteś dla nich wiarygodny, pomyśl o tym, aby upokorzenie kolejnych odmów ze strony leasingodawców zmienić na umowę leasingu bez BIG, który otrzymasz pomimo słabej wiarygodności. Niezależnie od tego, czy Twoja firma istnieje miesiąc czy kilka lat. I bez zaglądania w bazy BIK czy KRD.

Co zrobić, gdy nie możesz dostać leasingu?

Gdy Twoim leasingodawcą nie chce być gigant typu EFL, PKO Leasing, IGL czy mLeasing, chętnie zostanie nim prywatna firma udzielająca leasingów na innych warunkach niż najwięksi na rynku. Warunkach, które pozwalają każdemu chętnemu na samochód w leasingu skorzystać z alternatywy rynkowej przeznaczonej dla tych przedsiębiorców, którzy nie mogą dostać leasingu w dużych firmach.

Gdyż blokuje je słaba (wynikająca z  dokumentów księgowych) kondycja finansowa, komornik czy wpisy w rejestrach dłużników.

To nie jest przeszkodą w przypadku leasingu alternatywnego (tak nazywamy leasing bez BIG). Ten jest na wyciągnięcie ręki i dostępny dla każdego , kto zaakceptuje warunki i będzie w stanie dokonać wpłaty własnej.

Leasing bez BIG – alternatywny dla firm bez zdolności kredytowej i w kłopotach finansowych

Podstawowym kryterium kwalifikującym do otrzymania leasingu alternatywnego jest realna zdolność do wniesienia wkładu własnego. Wynosi on od 25 do 35 procent wartości przedmiotu leasingu. Wkład początkowy zabezpiecza leasingodawcę i nie podlega negocjacjom. Innymi słowy, jeśli nie masz zdolności leasingowej i wkładu własnego – nie trać czasu na składanie własnych ofert, gdyż 25-35% wpłaty początkowej to warunek sine qua non i tak należy go traktować.

Umowa leasingu zawierana jest na okres do 60 miesięcy. Pozwoli to na rozłożenie płatności w długim czasie, wszak aż do 5 lat. Co daje relatywnie niską wartość raty i pozwala Twojej firmie na rozruch, bez ryzyka zdławienia już na starcie spłaty.

Oprocentowanie umowy leasingu bez BIG i BIK, zawieranej z firmą, której nie interesuje Twoja kondycja księgowa i historia płatnicza, a także posiadane aktualnie zadłużenie, nie może być – to zrozumiałe – na poziomie gigantów rynkowych.

Chcąc zawrzeć umowę z firmą, która oferuje leasing bez zdolności i bez sprawdzania BIK / BIG, musisz liczyć się z oprocentowaniem na poziomie 140-150%.

Jest to znacznie wyższe oprocentowanie niżeli oferowane przez największych graczy. Ale to czasami pozory. Gdy bowiem, jako klient EFL, PKO, Millennium Leasing czy ING Lease wpadniesz w kłopoty płatnicze, to koszty dodatkowe (windykacja, wznowienie, zmiany w harmonogramie) powodują, że pozornie tani leasing bankowy może okazać się droższy niż wspomniane 140%.

Dobrze jest mieć to na uwadze.

Jak sprawdzić, czy dostaniesz leasing z oferty kierowanej dla osób bez naturalnej zdolności?

Wypełnij krótki formularz. Trafi on bezpośrednio do firmy, która zajmuje się wyszukiwaniem ofert leasingu dla firm bez udokumentowanej zdolności. Oferta zostanie przekazana Ci drogą mailową lub sms.

Formalności, które dzielą Cię od momentu odbioru wymarzonego pojazdu zajmują zaledwie kilka dni.

Dlaczego pojawiły się firmy udzielające leasingów bez weryfikacji zdolności leasingobiorcy?

Rynek leasingu tworzony przez największych jego udziałowców, jest nieodmiennie związany z pewnymi żelaznymi zasadami, które wykluczają możliwość zawarcia umowy przez liczne grono przedsiębiorców. Tych, którzy dopiero co zaczynają działalność ze względu na brak historii. tych, którzy posiadają negatywne wpisy w bazach BIK i BIG ze względu na bezpieczeństwo. A także tych, którzy mają zbyt dobrego doradcę podatkowego i ich oficjalne zyski widoczne w dokumentach księgowych są mizerne, choć firma prosperuje świetnie.

Wszystkich odrzuconych przygarniają leasingodawcy, którzy oferują znacznie wyższe oprocentowanie, oferują jednocześnie leasing bez BIG i patrzenia na te przeszkody, które są solą w oku największych firm leasingowych.

Te bowiem są nierozłącznie połączone z bankami. To za banków pieniądze finansują swoim klientom zakup leasingowanego sprzętu. Dlatego też, mając to narzucone przez banki odgórnie, firmy leasingowe muszą weryfikować potencjalnych klientów wedle wytycznych przez banki ustalone.

Leasing bankowy – jak to rozumieć?

Sprawa prosta. Z reguły nazwa banku, właściciela firmy leasingowej, pojawia się w jego nazwie. Co powoduje, że nie ma większego problemu z identyfikacją powiązania firmy leasingowej z danym podmiotem kapitałowym:

Firma leasingowa Bank, który finansuje zakup leasingowanego sprzętu
Alior Leasing Sp. z o. o. Alior Bank
BOŚ Leasing – EKO Profit S.A. Bank Ochrony Środowiska
BNP Paribas Lease Group Sp. z o.o. BNP Paribas Bank Polska
BPS Leasing S.A Bank Polskiej Spółdzielczości
EUROPEJSKI FUNDUSZ LEASINGOWY S.A – EFL
Credit Agricole
ING LEASE ING Bank Śląski
Millennium Leasing Sp. z o.o. Millennium Bank
PEKAO LEASING Sp. z o.o Bank Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna
PKO LEASING S.A. Powszechna Kasa Oszczędności Bank Polski S.A.
Multirent – Santander Consumer Multirent Sp.z o.o. Santander Consumer Bank
Santander Leasing S.A. (d. BZWBK) Santander Bank Polska
SGB Leasing Sp. z o.o. SGB-Bank

Stąd też przedsiębiorcy, którzy nie są w stanie spełnić wymogów banków, szukają leasingu w innych miejscach.

Kto poszukuje leasingu niezwiązanego z pieniędzmi banków?

Kilka przykładów przedsiębiorców, którzy korzystają z leasingu alternatywnego, ponieważ nie mają szans na leasing oparty o finansowanie bankowe. Oczywiście przykłady można mnożyć, ale kilka najbardziej reprezentatywnych wygląda tak:

Młody taksówkarz / UBER-owiec

Jest młody, pełen zapału do pracy i widzi perspektywy zarabiania nawet kilkuset złotych dziennie. Chce pracować, ale do tego musi posiadać narzędzie pracy. Samochód. Jest młody, nie ma własnych pieniędzy. Ani zdolności kredytowej. Pozostaje mu zatem założenie działalności i wzięcie samochodu w leasing. Ale kto z dużych graczy podpisze umowę z młodym przedsiębiorcą ze świeżą działalnością?

Nikt nie będzie zainteresowany. W sukurs przychodzi leasing bez BIG i zdolności kredytowej. Którego nie będzie interesować, że działalność gospodarcza została założona dzień przed złożeniem wniosku.

Jeśli tylko młody przedsiębiorca będzie posiadał wkład własny (który w przypadku dużych firm leasingowych również jest wymagany), za moment wsiądzie do swojego wymarzonego auta i zacznie zarabiać.

Fakt, jego raty będą wyższe. Ale ponieważ jest młody i pełen zapału do pracy, szybko odrobi tę różnicę. Dla niego ważne jest to, że w ogóle będzie miał szanse zostać przewoźnikiem i zarabiać na swoim.

Firma transportowa z zatorami płatniczymi

Zatory płatnicze to bolączka, ale i codzienność właścicieli firm transportowych. Wystarczy jednak, że w wyniku zatoru jedna firma leasingowa wypowie umowę i wpisze dłużnika do BIG (KRD, Infomonitor czy ERIF), jego wiarygodność poleci na łeb i szyję. Zdolność leasingowa przestanie istnieć. I dojdzie do sytuacji, że firma nie będzie mogła się rozwijać.

W takim momencie właściciel firmy transportowej może spojrzeć z góry na tych, którzy odmawiają  mu finansowania z powodu wpisu w BIG. Poszukać firmy, która podpisze z nim umowę leasingu bez patrzenia do rejestrów. Raty będą wyższe, co sprawi, że wyleasingowany zestaw będzie przynosił mniejszy dochód. Ale będzie przynosił. O to właścicielowi takiej firmy chodzi. Że leasing bez BIG pozwoli mi zarabiać mniej, ale zarabiać. Bez niego nie zarabiałby wcale.

Firma leasingowa zabiera samochód, zostaje czynny kontrakt zagrożony wysokimi karami

Kolejna sytuacja, gdy leasing bez BIG i może uratować przedsiębiorcę. Są sytuacje kryzysowe, związane z działalnością gospodarczą, gdy wszystko idzie jak po grudzie. Wstrzymanie płatności przez kontrahentów oznacza niemożność opłacenie rat leasingu. Gdy ma się leasing w firmie z niskiej półki z zerową empatią, wówczas można łatwo, tuż po wypowiedzeniu umowy leasingu, stracić pojazd.

Który musi jeździć, gdyż świeżo podpisany kontrakt obarczony jest potężnymi karami. Brak zdolności leasingowej i jednoczesna utrata samochodu oznaczają niechybne bankructwo.

Ale czy na pewno? Jeśli do przedsiębiorcy w takim momencie wyciągnie rękę leasing bez BIG, to ten – bez patrzenia na koszty – złapie się ostatniej ratunku deski. Która pozwoli mu spokojnie przedryfować przez najgorszy sztorm.

Gdyby był skazany tylko na leasing bankowy, niechybnie zbankrutowałby. A tak zastąpi zabrany pojazd innym, który wyleasinguje w kilka dni.

Czy podane tu informacje były przydatne?

Oceń nas klikając na gwiazdkę

Średnia ocena 4.4 / 5. Liczba głosów: 7

Nikt jeszcze nie głosował. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.