Obligo windykacja i straszenie…kuratorem
Otrzymałeś pismo od firmy windykacyjnej Obligo, w którym grozi Ci „ustanowieniem kuratora”?
Czujesz, jak po plecach przechodzi dreszcz niepokoju, bo nie masz pojęcia, co to oznacza, ale brzmi groźnie? Spokojnie. To jedna z najbardziej absurdalnych i nieetycznych taktyk zastraszania, oparta na Twojej niewiedzy. Ten artykuł krok po kroku zdemaskuje ten blef, wyjaśni, dlaczego jest to nielegalne i pokaże Ci, jak jednym, prostym pismem sprawić, że to windykator zacznie się bać.
Trudny rynek, szalona konkurencja, wielkie marki i firemki, które stąpają po cienkiej linii legalności działań, aby wykroić dla siebie kawałek tortu. To obraz rynku windykacyjnego na rzecz parabanków. Jak na tym rynku odnajduje się windykacja Obligo? Klasycznie. Czyli korzysta ze sprawdzonych wzorów, aby dłużnika – użyję eufemizmu – wprawić w rozterki. Zacznijmy od początku.
Pismo z Obligo
Klasycznie, jak firmy windykacyjne mają w zwyczaju, dłużnik jest informowany, że firma działa w imieniu ich wierzyciela. Czyli parabanku, któremu dłużnik winny jest pieniądze. Oczywiście są to słowa bez żadnego potwierdzenia. Powielany z firmy na firmę windykacyjną bardzo nieładny obyczaj sprawia, że do tych słów nie jest dołączany jakikolwiek dokument to potwierdzający. Dłużnik ma to przyjąć a priori. Aż nie chce się wierzyć, ale jedyna analogia, jaka w takim momencie przychodzi do głowy, to telefon do babci od wnuczka, że wpadł w tarapaty i potrzebuje pieniędzy, po które przyśle kolegę.
Rzecz jasna świadomy dłużnik widząc pisemko bez umocowania w swojej skrzynce mailowej odeśle je tam, gdzie jego miejsce – do SPAMU A jeszcze lepiej zgłosi jako potencjalną próbę wyłudzenia do CERT. . Ale jaki procent mamy dłużników świadomych? Dla tych, co nie mieli szczęścia pozyskać wiedzy na temat działania firm windykacyjnych i ich sposobów, Obligo przygotowało wspomnianą już wcześniej niespodziankę….
Wystąpimy o kuratora для dłużnika – tak windykacja Obligo zastrasza dłużników
Mocne, nieprawdaż? A jednak. Strzał kuratorem to dość poważny kaliber i przestraszy niejednego dłużnika. Na wszelki wypadek przekaz wzmocniony został dodatkowo tym, bez czego żaden straszak nie ma prawa się obejść – windykacją terenową. O windykatorach terenowych widmo przeczytasz klikając w link. Warto. O kuratorze też za moment. Cierpliwości, nie spieszymy się, bo to jeszcze większe widmo…..
Windykacja Obligo wprowadza dłużnika w błąd – są zarzuty do UOKiK
O ile w przytoczonym piśmie z windykacji Obligo asekuruje się, pisząc o możliwości wystąpienia o kuratora dla dłużnika, to w kolejnym rzuca rękawicę. I to nie dłużnikowi, a instytucji chroniącej konsumentów – mowa o UOKiK.
[Wyjaśnienie] Czym jest „kurator”, którym straszy windykacja?
To jest klucz do zrozumienia całego blefu. Kurator, o którym mowa (art. 143 i 144 KPC), to funkcja procesowa. Sąd wyznacza go wyłącznie dla osoby, której miejsca pobytu nie da się ustalić, aby formalnie doręczać jej pisma i umożliwić bieg sprawy. Nie ma on żadnych uprawnień do zarządzania majątkiem, wchodzenia do domu czy kontroli finansów. Jest „prawnym listonoszem dla zaginionych”. Grożenie jego ustanowieniem Tobie – osobie, z którą windykator normalnie koresponduje – jest więc logicznym absurdem i próbą celowej dezinformacji.
Jak widać, takie działanie ze strony Obligo może być postrzegane jako strzelenie sobie w kolano. Inaczej okaże się, że dłużnik został świadomie wprowadzony w błąd. Mamy niemiłą sytuację. Dłużnik najwyraźniej jest wprowadzany w błąd. A takie działanie Obligo nie powinno być akceptowane i zostawione bez echa. Piszemy zatem skargę do UOKiK z zarzutami, jakie powinny w takiej skardze się znaleźć.
Skarga na firmę Obligo do UOKiK
Windykacja Obligo, co pokazaliśmy, nie ma oblicza dla prostego dłużnika zbyt łagodnego. Ostatecznie odpowiedni Urząd powinien rozważyć, czy działa na zasadzie zastraszania. Oraz, czy te działania nie sprowadzają się do wykorzystania niewiedzy prawnej dłużnika. Takim urzędem jest UOKiK, który często staje w obronie słabszego w takim starciu konsumenta. Poniżej zamieszczamy wzór skargi na windykację Obligo – odnoszącą się do opisywanych tutaj przypadków. Każdy z Państwa może wykorzystać we własnym zakresie. Gdyby okazało się, że was również windykacja Obligo usiłuje przestraszyć kuratorem.
………………………………………., ………………………………………..
miejscowość, data
Nadawca:
…………………………………………………………………………………………………
adres korespondencyjny: ……………………………………………………………………………………….
……………………………………………………………………………………………………………………………
PESEL …………………………………………….
Adresat:
Sz. P. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów
plac Powstańców Warszawy 1
00-950 Warszawa
SKARGA
Szanowni Państwo.
W dniu ………………………….. roku Nadawca otrzymał od podmiotu działającego pod firmą:
Obligo & Przywóski Kancelaria Prawna sp. k. tj. Grupy kapitałowej Obligo,
następującą wiadomość drogą elektroniczną:
„Numer akta sprawy: ………………………………………
Dzień dobry,
W związku z brakiem kontaktu z Państwa strony oraz braku spłaty zadłużenia wynikającego z pożyczki o numerze …………………….., Dział Prawny Obligo & Przywóski Kancelaria Prawna sp. k. podjął decyzję o rozpatrzenie możliwości złożenia wniosków w następujących kwestiach:
złożenia do sądu pozwu o wydanie nakazu zapłaty,
po uprawdopodobnieniu braku możliwości ustalenia miejsca pobytu dłużnika złożenie wniosku o ustanowienie kuratora dla w/w.”
W dniu ……………………… roku Nadawca otrzymał kolejną wiadomość
„Numer akta sprawy: …………………………………………..
Dzień dobry,
Na podstawie art. 143 i 144 KPC Dz. U. 1964, nr 43, poz 296 ze zm. Wierzyciel wystąpi o ustanowienie Kuratora w sprawie pożyczki o numerze FINVA – Platforma Wandoo.”
Uzasadnienie skargi
Wg Nadawcy, który przywołuje niniejszym art. 24 ust. 2 pkt 2 Ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz.U. 2007 nr 50 poz.331 z późn.zm.), który jednoznacznie stanowi, że „Przez praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów rozumie się godzące w nie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami zachowanie przedsiębiorcy, w szczególności: (…) naruszanie obowiązku udzielania konsumentom rzetelnej, prawdziwej i pełnej informacji;”, taka korespondencja jest przykładem zakazanych praktyk.
Zakaz praktyk z art. 24 służy ochronie interesu konsumentów rozumianego jako określone potrzeby i uprawnienia tej grupy uczestników rynku, które zostały uznane przez ustawodawcę za godne ochrony (M. Szydło, Publicznoprawna ochrona zbiorowych interesów konsumentów, MoP 2004, Nr 17, s. 792). Źródłem tych praktyk nie jest siła ekonomiczna i władza rynkowa przedsiębiorcy, ale jego przewaga nad nieprofesjonalnymi uczestnikami obrotu, przejawiająca się nie tyle w indywidualnych transakcjach, co w relacjach z nieskonkretyzowaną – co do ilości – grupą odbiorców (dec. Prezesa UOKiK z 6.3.2006 r., Nr RGD-5/2006, Dz.Urz. UOKiK Nr 2, poz. 22). Zakaz takich praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów ma charakter bezwzględny. Obecnie obowiązujące przepisy o ochronie konsumentów nie przewidują możliwości usprawiedliwienia zachowania przedsiębiorcy, które narusza przedmiotowe interesy konsumentów.
Jeżeli odwołać się natomiast do reprezentatywnych przypadków z orzecznictwa, to fundamentalnie sprzeczne z dobrymi obyczajami są „działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołaniu błędnego przekonania u konsumenta, a także wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności.” (wyrok SOKiK z dnia 23 lutego 2016r., XVII AmA 118/14, Dz. Urz. UOKiK Nr 2, poz. 31 i SA w Warszawie z 10.3.2005 r., VI ACa 774/04, niepubl.). Praktyką naruszającą zbiorowe interesy konsumentów może być zachowanie przedsiębiorcy, które nie narusza (wprost normy) prawa, z uwagi na brak unormowań zawierających określone nakazy lub zakazy postępowania, lecz jest sprzeczne z dobrymi obyczajami.
Prezes UOKiK przyjął, iż bezprawność w rozumieniu art. 24 ust. 1 polega na naruszeniu zakazów ustawowych lub zasad współżycia społecznego, bądź dobrych obyczajów (m.in. w: dec. Prezesa UOKiK Nr RWR-25/2008; dec. Prezesa UOKiK z 4.4.2008 r., Nr RLU-9/2008, Dz.Urz. UOKiK Nr 4, poz. 26; dec. Prezesa UOKiK Nr RLU-28/2006, Nr DDK-11/2006 i Nr RGD-5/2006). „Dobre obyczaje”, których przestrzegać winien przedsiębiorca czynnie funkcjonujący w obrocie gospodarczym z udziałem konsumentów, są np. wymogiem „informowania o przysługujących konsumentowi uprawnieniach” oraz regułą „niewykorzystywania uprzywilejowanej pozycji profesjonalisty” (wyr. SOKiK z 23.2.2006 r., XVII Ama 118/04, Dz. Urz. UOKiK Nr 2, poz. 31). Wg Sądu Najwyższego „Dobre obyczaje kupieckie wyrażają się pozaprawnymi normami postępowania, którymi powinny kierować się przedsiębiorcy.” (wyrok SN z 2.1.2007 r., V CSK 311/06, BSN 2007, Nr 5, s. 11).
Nadto Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 10 kwietnia 2008r., III SK 27/07 (http://sn.pl/Sites/orzecznictwo/Orzeczenia1/III%20SK%2027-07-1.pdf ) „w obecnym składzie nie podziela poglądu, zgodnie z którym praktyka narusza zbiorowe interesy konsumentów, tylko wówczas, gdy skierowana jest do nieoznaczonego z góry kręgu podmiotów. Na tej podstawie można byłoby bowiem uznać, że praktyką naruszającą zbiorowe interesy konsumentów są tylko takie zachowania przedsiębiorcy, które mogą dotknąć każdego, jakiegokolwiek konsumenta, który mógłby skorzystać z oferty przedsiębiorcy. Rzeczywistość gospodarcza wskazuje zaś, iż tylko część praktyk, które naruszają interesy konsumentów skierowana jest do nieoznaczonego z góry kręgu podmiotów.”
Zatem sądownictwo w sprawach ochrony konsumentów przyjęło zgodnie, iż „w obrocie z udziałem konsumentów dobre obyczaje wymagają właściwego informowania o przysługujących konsumentowi uprawnieniach, niewykorzystywaniu uprzywilejowanej pozycji profesjonalisty i rzetelnym traktowaniu partnerów umów”, więc sprzeczne z dobrymi obyczajami są „działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołaniu błędnego przekonania u konsumenta, a także wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności”. Zachowanie takie godzi w prawo konsumenta do informacji (dec. Prezesa UOKiK Nr DDK-5/2008; dec. Prezesa UOKiK Nr RLU-19/2008), które stanowi „podstawę umożliwiającą konsumentowi właściwą ocenę przez niego sytuacji, a także jest warunkiem swobodnego podjęcia decyzji” (dec. Prezesa UOKiK Nr RLU-9/2008).
W praktyce decyzji Prezesa UOKiK przyjęto, że przedsiębiorca narusza obowiązek podania pełnej informacji zarówno wtedy, gdy nie podaje wszystkich wymaganych informacji, jak i gdy utrudnia ich uzyskanie, np. poprzez ograniczanie dostępu do dokumentacji akt szkodowych poprzez pobieranie za sporządzenie kserokopii opłat wyższych od przyjętych w obrocie zwykłych kosztów tego rodzaju usług oraz odmawianie dostępu (dec. Prezesa UOKiK Nr DDK-5/2008).
Czasowość zachowania przedsiębiorcy nie powinna mieć wpływu na kwalifikację zachowania jako praktyki z art. 24. Powtarzalność zachowania przedsiębiorcy ma natomiast znaczenie dla oceny, czy doszło do naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. Natomiast art. 24 ust. 2 Ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów zawiera jedynie przykładowy i otwarty katalog zachowań przedsiębiorców, które mogą stanowić praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów. Ponadto na przedsiębiorcach ciąży także obowiązek udzielenia konsumentom informacji o przysługujących im uprawnieniach ustawowych, przy czym informacja ta musi być podana w sposób spełniający wymogi określone w art. 24 ust. 2 pkt 2.
Summa summarum Nadawca kieruje skargę do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, gdyż jego zdaniem przedstawione na wstępie praktyki przedsiębiorcy naruszają Ustawę z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów, w szczególności w zakresie udzielania rzetelnej i możliwie pełnej informacji konsumentowi, gdy w przedmiotowym przypadku przedsiębiorca takich informacji nie przekazał. A wręcz przeciwnie – poprzez przekazywanie informacji nieprawdziwych (niemających przełożenia na rzeczywistość) ewidentnie usiłował wprowadzić Nadawcę w błąd w celu osiągnięcia korzyści majątkowych.
Dodam na marginesie, że obydwie wiadomości Nadawca otrzymał od podmiotu działającego pod firmą:
Obligo & Przywóski Kancelaria Prawna sp. k. tj. Grupy kapitałowej Obligo
Z wyrazami Szacunku.
……………………………………………………………………..
Atakuj autora kretyńskich straszaków: RODO i skarga do UODO
Oprócz złożenia skargi do UOKiK, warto wiedzieć, że tego typu działania mogą naruszać także przepisy o ochronie danych osobowych. Sugerowanie, że „nie można ustalić miejsca pobytu dłużnika” w momencie, gdy firma normalnie się z nim komunikuje, to przetwarzanie nieprawdziwych lub nieaktualnych danych. Jest to naruszenie zasady prawidłowości danych (art. 5 ust. 1 lit. d RODO). Taka praktyka może stanowić podstawę do złożenia osobnej, niezależnej skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (PUODO).
FAQ: Windykacja Obligo i straszenie kuratorem – o co w tym chodzi?
Podsumowanie tematu i utrwalenie wiedzy dla tych, którzy tego potrzebują.
Dostałem maila od Obligo z groźbą ustanowienia kuratora. Czy to realne zagrożenie?
Nie. Jeśli firma normalnie się z Tobą kontaktuje (ma Twój adres e-mail lub numer telefonu), oznacza to, że Twoje miejsce pobytu nie jest nieznane. W takiej sytuacji nie ma prawnych podstaw do ustanowienia kuratora z art. 144 KPC. To czysta taktyka zastraszania.
Czym naprawdę zajmuje się kurator dla osoby nieobecnej?
Jest to osoba wyznaczona przez sąd wyłącznie do odbierania pism w imieniu strony, której nie można odnaleźć. Nie ma on żadnych uprawnień do przejmowania majątku, wchodzenia do mieszkania czy zarządzania finansami dłużnika.
Dlaczego UOKiK interesuje się takimi sprawami?
Ponieważ takie działanie jest uznawane za „praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów”. UOKiK chroni konsumentów przed nierzetelną informacją i wykorzystywaniem ich niewiedzy przez profesjonalne firmy.
Czy warto złożyć skargę? Co mi to da?
Tak, absolutnie. Składając skargę, nie tylko bronisz siebie, ale pomagasz ukrócić te nielegalne praktyki w stosunku do tysięcy innych osób. Twoje zgłoszenie to dla UOKiK cenny dowód, który może doprowadzić do nałożenia na firmę wielomilionowej kary i nakazu zaniechania takich działań.

Oni maja ludzi za głupków. Ludzie internet. Pisze mi Obligo wezwanie sms. email. Jak prosze o akta sprawy czy nr sprawy to cisza. a wymyslają takie rzeczy,ze głupi w nie uwierzy.bo człowiek który choc uchylił rabek malutki prawa wie,ze to niedpuszczalne i kiwanie ludzi
Obligo i mój problem z SMARTpożyczka. Wierzyciel przekazał sprawę do wcześniej wspomnianej firmy windykacyjnej – oczywiście wcześniej po 20 telefonów, kilka sms – akurat jeszcze wtedy sprawą zajmował się wewnętrzny windykator DeltaWise. Straszenie windykatorami terenowymi, nawet wystąpiła sytuacja z telefonem do mojego pracowadcy! Są to działania nielegalne. Później windykacja obligo, która w dalszym ciągu z mniejszym natężeniem działała jak poprzednia windykacja – zmieniłem telefon, adres e-mail. Do tej pory nie otrzymałem skutecznego pisma dotyczącego przejęcia zobowiązania, prowadznia sprawy lub co najważniejsze WYPOWIEDZENIA UMOWY (jest ona konieczna dla dochodzenia powództwa przed sądem). Jestem na etapie sprzeciwu od nakazu zapłaty. Straszą komornikiem i „negocjatorem terenowym”, w treści wiadomości pisząc „spłać teraz tyle, a umożymy Ci tyle do dnia tego i tego, a z rozeznania wiem, ze będą starać się o komornika”, dlatego sprzeciw to jedyne możliwe rozwiązanie na etapie e-sądu, bo do niego udają się tego typu wierzyciele. W momencie utraty klauzuli wykonalności komornik nie ma prawa do żadnych czynności, a wierzyciele w zależności od szczegółów zawartych w umowie wniosą zaskarżenie lub nie.
co rusz dostaje smsy teraz że mam czekać na komornika od 22go grudnia do któregoś stycznia Kiedyś spłaciłem dług w kwocie jaki mi przez telefon podało OBLIGO i w terminie jaki podali. Powiedzieli że już jestem czysty na 0. Po jakimś czasie zaczeli domagać się zwrotów kosztów procesowych, napisałem do Sądu a Sąd mi odpisał że ma wszystko opłacone łacznie z kosztami procesowymi,że wierzyciel od razu opłacił . Wedlug mnie to Obligo powinno lacić wierzycielowi czy komu tam chce Ja zrobiłem jak chcieli w całości i w terminie. Co zrobić??
ale ja dostałem od nich wezwanie sadowe o zapłate i co mam zrobic
Można np. wnieść sprzeciw od nakazu zapłaty dla Obligo. Wiele zależy od detali sprawy. Zapraszam do kontaktu przez skrzynkę kontakt@mamdlugi.pl