Oszuści nie śpią, metoda na wnuczka ewoluowała

Oszuści nie śpią, metoda na wnuczka ewoluowała
5 (100%) 1 głos[ów]

Oszuści nie śpią, a ewolucja oszustwa zwanego “metoda na wnuczka” trwa w najlepsze. Tak, to niestety nie jest żart, oszuści w swojej profesji są coraz bardziej kreatywni. Coraz to nowe pomysły na kradzież przysporzyły już wielu osobom nie lada problemów….

Pamiętajmy, żeby każdą informacje z niepewnych źródeł sprawdzić najpierw dwa razy zanim popełnimy błąd i wspomożemy zwykłego złodzieja, a nie naszego bliskiego.

Na początku była metoda na wnuczka

Jest to chyba najbardziej nagłośniony sposób oszustwa, dokonywany zwłaszcza na osobach starszych. Dzwoni do nas „krewny”, że ma problemy i prosi o pilną pomoc finansową. Powody podawane w takim telefonie są różne, od wypadków po ważne zakupy. Rozmówca podkreśla, że najważniejsze jest natychmiastowe działanie, bo opóźnienie może spowodować nieszczęście. Zazwyczaj jest bardzo przekonywujący i wyrozumiały, ba, wyraża nawet chęć pomocy w zdobyciu pieniędzy. Oczywiście po wyłudzeniu znika bez śladu, a my pozostajemy bez pieniędzy, a nawet z kredytem. Tak działa popularna od lat metoda na wnuczka.

Ewolucja metody na wnuczka,  czyli zrobieni „na policjanta”

Jako, że kradzież „na wnuczka” nagłośniona została na szeroką skalę czego efektem było wzmożenie czujności potencjalnej ofiary, złodzieje poszli o krok dalej i wymyślili kradzież „na policjanta”. Cała historia zaczyna się jak przy kradzieży „na wnuczka” tyle, że po chwili otrzymujemy drugi telefon z „policji” informujący nas, iż próbowano od nas wyłudzić pieniądze. Funkcjonariusz informuje, że policja jest na tropie złodziejaszka, a my możemy pomóc go złapać. Oczywiście nasza pomoc ma polegać na dostarczeniu pieniędzy potrzebnych do zrobienia sztucznej prowokacji, które zaraz po niej mają zostać nam zwrócone. Oczywiście, jak na tajna akcję policyjną przystało, wszystko ma być w absolutnej tajemnicy. Chcąc pomóc „policji” dajemy pieniądze, które trafiają w ręce oszustów.

Ostatni krzyk mody – oszustwo „na blika”

To całkiem nowy sposób wykorzystywany przez złodziei aby wyłudzić pieniądze. Głównie prowadzony przy pomocy portali społecznościowych. Polega na tym, że zgłasza się do nas znajomy z bardzo wiarygodną historią i prośbą o pożyczkę poprzez podanie kodu blik. Oczywiście naszym „znajomym” jest oszust, który się pod niego podszywa i próbuje żerując na naszej dobroci i pomocy wyłudzić pieniądze.

Przestępcy jednak nie pozostają do końca bezkarni. Jak można przeczytać na policja.pl schwytano dwóch osobników stosujących oszustwo na blika. Co ciekawe obaj w wieku odpowiednim by śmiało występować w roli wnuka, w pierwszej z opisywanych tu metod wyłudzania pieniędzy, mieli 17 i 18 lat. Tylko w ciągu jednego dnia udało im się dokonać 7 wypłat blikiem z bankomatu. A w chwili gdy ich ujęto jeden z nich miał przy sobie 6800 zł, których uczciwie nie zarobił. W efekcie panowie wylądowali w areszcie na 3 miesiące, gdzie oczekują na finał śledztwa i rozprawę.

Trzeba pamiętać, że oszustwa w internecie mogą przybrać różne formy, również bardziej wyrafinowane jak fałszywe aplikacje do pożyczek.

metoda na wnuczka

Jak się bronić przed takimi oszustwami

Banki wyczulone na takie próby oszustwa coraz częściej zwracają uwagę na podejrzane pobieranie pieniędzy przez swoich klientów. Mimo to nie są w stanie ustrzec nas przed każdym wyłudzeniem. Pamiętajmy, że odbierając nieznany dla nas numer od osoby podającej się za kogoś nam bliskiego i potrzebującego pomocy, nie działać pod wpływem emocji. Najpierw należy zweryfikować czy podana informacja jest prawdziwa. Zapisać dane osoby dzwoniącej i poprosić by podała kim jest dla nas. W żadnym wypadku nie wysyłać ani nie przekazywać pieniędzy przed upewnieniem się, że osoba w potrzebie to ta za którą się podaje. Warto też przedstawić sytuacje osobie trzeciej, która będzie miała „trzeźwiejsze” spojrzenie i może pomóc uniknąć nam kłopotów. Jeśli sytuacja wydaje nam się mocno podejrzana dobrze jest zgłosić ją np. na policję.

Źródło: Bankier.pl, Bankomania.pl, pkobp.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.