Pożyczka dla rodziny. Gwarant to nie poręczyciel

Pożyczka dla rodziny. Gwarant to nie poręczyciel
5 (100%) 1 głos[ów]

Pożyczka dla rodziny – czy wiesz jakie niesie ze sobą niebezpieczeństwa? Jeśli zaciągasz pożyczkę dla kogoś z rodziny, to oczywistym jest na kim spocznie obowiązek jej spłaty. Warto jednak wiedzieć,, że takie pożyczanie może mieć inne, wydawałoby się absurdalne. konsekwencje.

Dzień dobry! Mam do państwa takie pytanie, w dniu wczorajszym zadzwonił do mnie szwagier, który obecnie jest w trudnej sytuacji finansowej i poprosił mnie o wzięcie pożyczki dla niego. Moje pytanie brzmi, czy to legalne i czy w razie gdyby on nie spłacał rat, to komornik mógłby mi wejść na wypłatę i konto? Czy pożyczalibyście na moim miejscu?

Pożyczka dla rodziny i konsekwencje karne

Przede wszystkim należy wskazać, że zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami, takie działanie może zostać zakwalifikowane jako wyłudzenie pożyczki lub oszustwo. Wprowadzanie w błąd banku czy też innej instytucji, która prowadzi działalność pożyczkową co do osoby faktycznego beneficjenta podpisanej umowy, może skutkować odpowiedzialnością z art. 297 k.k. Za taki czyn grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Uczciwie przyznać jednak należy, że jest to instrument bardzo rzadko stosowany przez wierzycieli (a w szczególności przez firmy windykacyjne). Po pierwsze dlatego,  że osoby które zaciągają zobowiązania na osoby trzecie, zazwyczaj są lepiej usytuowane niż osoby, które de facto należałoby ścigać. Po drugie, w grę wchodzi również wariant psychologiczny – presja jaką wywierają komornicy i firmy windykacyjne na osoby, które zaciągnęły zobowiązanie. Powoduje ona bardzo często , że ci z kolei często poruszają niebo i ziemię, aby beneficjenci umowy kredytowej wywiązali się z wcześniejszych ustaleń.

Czasami też – dla świętego spokoju – sięgają też do własnej kieszeni, aby spłacić zaciągnięty dług. Wobec powyższego należy mieć na uwadze potencjalną odpowiedzialność karną, jak i świadomość, że możemy być (nawet dożywotnio) nękani telefonami i wizytami.

Pożyczka dla rodziny i komornik

Czy zatem, po wszczęciu postępowania egzekucyjnego przeciwko naszej osobie, można bronić się twierdzeniem, że kredyt zaciągnęliśmy dla szwagra, który nie posiadał zdolności kredytowej, a ten po otrzymaniu pieniędzy rozpłynął się w powietrzu? Niestety w tym przypadku odpowiedź będzie negatywna. Na wstępie należy wyjaśnić, że dług wynikający z niespłaconej umowy cywilnoprawnej (kredyt, pożyczka), na której składaliśmy masz podpis, to nasz dług. Ponadto zgodnie z art. 804 k.p.c. organ egzekucyjny nie jest uprawniony do badania zasadności tytułu wykonawczego. Oznacza to mniej więcej tyle, że nie ma on prawa dochodzić okoliczności, które doprowadziły do powstania umowy kredytowej/pożyczkowej, a w konsekwencji do wydania wyroku/nakazu zapłaty.

Zatem twierdzenia o treści: „To nie moje długi. Kredyt brałem dla szwagra, niech go Pan komornik ściga” zostaną przez egzekutora zignorowane. Obecnie obowiązujące przepisy zabraniają komornikowi wchodzić w rolę sądu. Samowolne decydowanie przez jego osobę, czy dług się należy czy nie oraz kto powinien go w rzeczywistości spłacać, może skończyć się dla takiego samozwańczego „szeryfa” skargą, a nawet postępowaniem dyscyplinarnym.

Pożyczka dla rodziny

Petla kredytowa może dotkliwie sparzyć również pomagających zadłużenemu i biorących pożyczki dla rodziny

Najtrudniej odpowiedzieć nam na ostatnie pytanie, gdyż jako redakcja nie znamy sytuacji osobistej i majątkowej szwagra. Niewątpliwie znajduje się on w poważnych tarapatach finansowych, skoro zamiast wnioskować o pożyczkę w banku czy innej instytucji kredytowej, prosi o pomoc rodzinę. W sytuacji, gdy w grę wchodzi całkowity brak zdolności kredytowej, należy rozważyć, czy udzielona pożyczka będzie dla niego rzeczywistym kołem ratunkowym, pozwalającym odbić się od dna. Czy tylko chwilowym „gaszeniem pożaru”, a Pan już nigdy nie zobaczy pożyczonych pieniędzy. Serio. Zamiast pieniędzy. Serio. To nie jest czarny scenariusz. Tak często kończy się pożyczka dla członka rodziny, który de facto już dawno zbankrutował,

Bo tak samo jak teraz Panu, szwagier obiecywał spłatę wszystkim poprzednim wierzycielom. I zapewne robił to szczerze, tylko realia ekonomiczne (któryś być może szwagier nie jest w stanie oswoić) były dla niego brutalne. A jeśli okaże się, ze szwagier po zaspokojeniu wszystkich potrzeb życiowych rodziny, opłaceniu rachunków, zostawieniu sobie pieniędzy na paliwo, papierosy czy alkohol zobaczy, że na ratę już nic nie zostało – zapewne powie: “sorry, stary, spłacę jak załatwię kasę”. Po czym pobiegnie szukać kolejnej pożyczki na spłatę Pańskiego kredytu. Problem polega na tym, że któregoś dnia okaże się, iż nie znalazł już nikogo naiwnego. I że zostanie Pan z ręką w naczyniu na literę “n”.

Dlatego zamiast pomagać, co w praktyce oznacza pomagać upadać, lepiej skierować szwagra na tory, które pozwolą mu zatrzymać pożyczenia, zredukować długi, a potem stopniowo je spłacać. Mowa tutaj o pomocy dla zadłużonych.

Jeżeli jednak zdecyduje się Pan wziąć pożyczkę  szwagrowi, to należy pamiętać (o czym niestety często się zapomina) o jednym fakcie. Zgodnie z kodeksem cywilnym umowa pożyczki, której wartość przekracza tysiąc złotych, wymaga zachowania formy dokumentowej. Zgodnie z powyższym, w przypadku, gdy zawarliśmy z kimś ustną umowę pożyczki na kwotę wyższą niż ustawowe 1 000,00 zł, to późniejsze udowodnienie tego w sądzie będzie praktycznie niemożliwe.

Gwarant to nie poręczyciel, czyli pożyczka dla rodziny jako pułapka na łatwowiernych

Wspomnijmy jeszcze o sytuacji, gdy nie do końca świadomie wchodzimy w rolę pożyczkobiorcy. Przez lata przyzwyczajono nas, że czasami do uzyskania pożyczki będzie potrzebny poręczyciel. Tak na wszelki wypadek. Poręczyciel ponosi szereg konsekwencji jeśli pożyczkobiorca nie wywiąże się ze spłaty długu – to jasne. Nigdy natomiast nie będzie wskazany jako ten, który pożyczył i nie oddał.

Opisaną sytuację postanowiły wykorzystać firmy pożyczkowe. Obok definicji poręczyciela pojawiła się instytucja gwaranta. Pozwala ona uczynić klienta z osoby, która pożyczką pozabankową nie jest zainteresowana. Mimo, że marketingowo firmy pożyczkowe sprowadzają jego rolę do funkcji poręczyciela, należy zachować czujność. Najczęściej bowiem gwarant będzie miał status pożyczkobiorcy. To jego zdolność kredytowa zostanie przeanalizowana, to wreszcie on na swoje konto otrzyma pieniądze z tytułu umowy pożyczki. Taka procedura wskazuje najdobitniej, że gwarant nie jest poręczycielem. Poręczyciel przecież nie dostaje pieniędzy dla pożyczkobiorcy. W tym przypadku – jeśli nie zrozumie umowy – do samego końca naiwnie myśli, że jest gwarantem. A w praktyce jest pożyczkobiorcą….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.