Przedawnienie długu

Przedawnienie długów – nie myl z umorzeniem

Przedawnienie długów – nie myl z umorzeniem
4.8 (96%) 10 głos[ów]

Mówi się, że dłużnicy w dobie internetu mają dostęp do wiedzy kiedyś nieosiągalnej, ale wierzyć się w to nie chce za bardzo, gdyż raz za razem pojawiają się stwierdzenia: przedawnienie długu oznacza, że dług przedawniony przestaje istnieć.

W tym momencie powinny opaść ręce, ale…zaraz, zaraz. Może i ten dostęp do wiedzy dla dłużnika istnieje, tyle tylko, że wiedza ta podana jest w formie nieprzystępnej dla przeciętnego Kowalskiego? Tego, który nie rozróżnia przedawnienia od przeterminowania? I może efektem jego edukacji w formie źle podanej jest właśnie to, że myli przedawnienie długu z jego umorzeniem?

Zmierzmy się zatem z tematem w odbiorze trudnym, jak się okazuje. Tematem przedawnienia długów.

Przedawnienie długów inaczej

przedawnienie długu
Marian po otrzymaniu pożyczki

Prześledziłem portale internetowe, które świadczą pomoc dla zadłużonych w postaci przekazywania wiedzy. Również o przedawnieniu długów. I wszędzie wiedza ta podana jest tak samo. Czyli niekoniecznie zrozumiale. Dlatego ja zaserwuję ją na opak.

Wyobraź sobie, szanowny czytelniku, że kilka lat temu miałeś sporo pieniędzy. I chodził za Tobą Marian, ta ofiara losu, która wiecznie bez kasy. I pożycz, pożycz… w kółko to samo. Aż wreszcie raz, pod wpływem dobrego humoru, powiedziałeś: Dobra, Marian. Pożyczę Ci tysiaka, ale musimy spisać umowę. Aha, kasa ma być oddana do Świąt – z prowizją i odsetkami będzie to 1300 zł.

Pomyślałeś – będzie 300 zł dodatkowo na Święta. Wydane jak należy. Szwagier przyjedzie, to zobaczy tak zaopatrzony barek, ze do Sylwestra nie będzie chciał odjechać. Pożyczyłeś tej łajzie Marianowi, umowę pożyczki głęboko chowając w szufladzie.

Minęło pół roku i tuż po mikołajkach zacząłeś pytać Mariana o zwrot. Okazało się, że ta łazęga nabrała tyle chwilówek, że ma komorników do siódmego pokolenia chyba. I nie odda, bo nie ma z czego.

Wiązankami, jakie poleciały w tym momencie, obdzieliłbyś kilka delegacji przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Oczywiście poprzysiągłeś Marianowi zemstę i to, że komornik sprzeda mu ostatnią łyżkę. Do butów. Ale Marian zniknął… jakby rozpłynął się pod ziemię.

Przedawnienie długu z tytułu pożyczki

Jak to zwykle bywa, nie poszedłeś do sądu, a Twój gniew powoli stygł. Mijały lata, aż całkowicie zapomniałeś o Marianie i pożyczce. Do momentu, gdy nie zobaczyłeś gada w pijalni piwa. Nagle wróciło wszystko:

– To ty sobie piwo żłopiesz za moją krwawicę, pijawko pasożytnicza – wycedziłeś na widok wroga.

Marian tymczasem, wyraźnie delektując się goryczką chmielu, dociągnął 2 ostatnie łyki, otarł pianę, włożył „męskiego” między jedynkę a trójkę, odpalił i rzekł:

– Ty wiesz, co ty mnie możesz? Skoczyć tutaj… i sięgnął ręką w kierunku rozporka – żadnego długu u ciebie gnido nie mam, bo się przedawnił….

Przedawniony dług jednak istnieje

To były ostatnie słowa Mariana, bowiem zaraz po nich wpadł pod stół. Zanim opuścił lokal lądował tam jeszcze kilkukrotnie, a jego twarz była za każdym razem bardziej bordowa. I nie było to efektem wypitego alkoholu.

Dług z odsetkami oddał następnego dnia. I do końca życia zapamiętał sobie, że przedawnienie długu nie oznacza, że długu nie ma. Zatem, czym tak naprawdę jest owo

przedawnienie długu

Fachowa definicja brzmi następująco

Przedawnione roszczenie nie wygasa, lecz staje się tzw. roszczeniem niezupełnym, które nie może być przymusowo zrealizowane, ponieważ sąd w razie podniesienia zarzutu przedawnienia oddali powództwo wierzyciela

Już wiadomo, dlaczego jest to tak mylnie interpretowane. Z powodu niezrozumienia. Zatem jeszcze raz w sposób zrozumiały:

Jeśli pożyczyłeś Marianowi gotówkę i nie odzyskałeś jej w terminie, to po pewnym czasie (w przypadku pożyczek mamy z reguły okres trzyletni) dług staje się przedawniony. I Marian, mówiąc, ze możesz mu skoczyć, miał na myśli to, że nie odzyskasz tego długu przez komornika. Jeśli bowiem pójdziesz do sądu, to Marian po otrzymaniu nakazu płatniczego wyśle do sądu tak zwany sprzeciw. A w nim podniesie zarzut przedawnienia.

Przykładowe pismo do sądu o przedawnienie wygląda tak:

Przedawnienie-dlugow-pismo-do-sądu (kliknij, aby  pobrać wzór pisma do sądu – podniesienie zarzutu przedawnienia)

Sąd z automatu uchyli nakaz, gdyż prawo pozwala Marianowi uchylenie się od zaspokojenia roszczenia (czyli w tym przypadku spłaty długu). Pozwoli mu to uniknąć komornika. Ale – co istotne – tylko tego. Bo dług jako taki istnieje. I będzie istniał do momentu, aż Marian nie odda pożyczonych pieniędzy…

Przedawnienie długu i oddalenie roszczenia przez sąd

Pamiętaj, że niezależnie od tego, że sąd oddali pozew, gdyż uzna przedawnienie długu, ten wciąż istnieje. Nie jest bowiem tak, jak wielu myśli. Czyli pamiętaj, że to co poniżej, to stek bzdur:

  • Dług przedawniony przestaje istnieć,
  • Gdy sąd uznaje zarzut przedawnienia, to automatycznie dług jest umarzany,
  • Długu przedawnionego nie można dochodzić.

Dług istnieje – nawet gdy jest przedawniony. Utrudniona jest tylko jego egzekucja na drodze prawnej. Sąd oddali roszczenie, jeśli dłużnik podniesie zarzut przedawnienia. Nie oznacza to jednak, że sąd uwolnił go od długu. Sąd nie dokonuje umorzenia długu. Dłużnik wciąż pozostaje dłużnikiem. A zobowiązanie wciąż istnieje i żyje. Przedawnienie długu nie oznacza, że dług przepada…

3 thoughts on “Przedawnienie długów – nie myl z umorzeniem”

  1. Zabawne i bardzo zrozumiałe. Ktoś ma widać podejście do edukacji osób niekoniecznie potrafiących zrozumieć kodeksy prawne. A że przy okazji uśmiałem to dodatkowy plus:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.