Przewłaszczenie na zabezpieczenie - samochód

Sprzedaż samochodu z leasingu lub pożyczki bez zgody. Co grozi za sprzeniewierzenie?

4
(1)

Jeden z naszych czytelników napisał do nas z problemem, który spędza sen z powiek wielu osobom: „Wziąłem auto w pożyczce leasingowej, ale przestałem dawać radę ze spłatą i sprzedałem je. Czy mam teraz kłopoty?”. Odpowiedź jest krótka: tak, to bardzo poważne kłopoty. Ale zanim wpadniesz w panikę, przeczytaj ten artykuł. Wyjaśniamy krok po kroku, co Ci grozi, co z kupującym i co zrobić, żeby wyjść z tej sytuacji z jak najmniejszymi stratami.

W skrócie: auto w leasingu albo przewłaszczone na zabezpieczenie pożyczki nie jest Twoją własnością – należy do firmy leasingowej lub pożyczkodawcy. Sprzedając je bez ich zgody, popełniasz przestępstwo sprzeniewierzenia (art. 284 § 2 Kodeksu karnego), zagrożone karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Jest ono ścigane z urzędu, więc sama ugoda nie zamyka sprawy karnej – ale naprawienie szkody może przesądzić o jej łagodnym zakończeniu. Działaj szybko i z adwokatem.

Dlaczego to nie był Twój samochód?

Gdy bierzesz samochód w leasing albo na pożyczkę zabezpieczoną pojazdem, podpisujesz umowę, w której to finansujący zostaje właścicielem auta. Ty nim jeździsz i płacisz raty, ale do momentu spłaty samochód należy do firmy leasingowej lub pożyczkodawcy – w całości, a nie „po połowie”.

LeasingPożyczka z przewłaszczeniem na zabezpieczenie
Kto jest właścicielem autafirma leasingowa (finansujący)pożyczkodawca – własność przechodzi na niego jako zabezpieczenie spłaty
Kim jesteś Tykorzystającym – używasz auta i płacisz ratypożyczkobiorcą, który używa przewłaszczonego auta
Kiedy auto staje się Twojepo wykupie na koniec umowypo spłacie pożyczki, gdy własność wraca do Ciebie
Czy możesz sprzedać auto samnie – tylko za zgodą firmy leasingowejnie – tylko za zgodą pożyczkodawcy
Leasing a przewłaszczenie na zabezpieczenie – kto jest właścicielem samochodu.

Przewłaszczenie na zabezpieczenie to więc przeniesienie własności auta na wierzyciela na czas spłaty długu. Sprzedając taki pojazd bez zgody właściciela, rozporządzasz cudzą własnością. O tym, jak przewłaszczenie działa przy egzekucji, piszemy w tekście o przewłaszczeniu na zabezpieczenie i komorniku.

Czy można legalnie sprzedać auto w leasingu?

Tak, ale tylko za zgodą firmy leasingowej. Zwykle robi się to przez przeniesienie umowy leasingu na nowego korzystającego (cesję leasingu) albo przez wcześniejszy wykup auta – dopiero wtedy stajesz się jego właścicielem i możesz je sprzedać. Każda inna droga oznacza sprzedaż cudzej rzeczy.

Konsekwencje dla sprzedającego i dla kupującego

Kiedy sprzedajesz cudzy samochód, uruchamiasz lawinę zdarzeń, które dotykają dwóch stron – Ciebie i osoby, która od Ciebie auto kupiła.

Sprzedający: sprzeniewierzenie z art. 284 § 2 KK

To, co zrobiłeś, nie jest zwykłym niedopatrzeniem. Kodeks karny nazywa to sprzeniewierzeniem, czyli przywłaszczeniem rzeczy powierzonej. Art. 284 § 2 przewiduje za nie karę od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Sprzedaż auta tak, jakby było Twoje, to właśnie przywłaszczenie – niezależnie od tego, czy działałeś ze strachu, z braku pieniędzy czy z niewiedzy.

Ważne: przywłaszczenie jest ścigane z urzędu. Gdy sprawa trafi do prokuratury, firma leasingowa nie może jej po prostu „wycofać”, nawet jeśli dogadasz się z nią co do spłaty. Ugoda i naprawienie szkody mają jednak ogromne znaczenie dla tego, jak sprawa się skończy – o tym niżej.

Kupujący: ochrona tylko w dobrej wierze

Osoba, która kupiła od Ciebie auto, może zostać jego właścicielem na podstawie art. 169 Kodeksu cywilnego – ale tylko wtedy, gdy działała w dobrej wierze. Sądy przyjmują, że w dobrej wierze jest kupujący, który dołożył należytej staranności: sprawdził dowód rejestracyjny, kartę pojazdu i to, czy sprzedający w ogóle może autem rozporządzać. Jeśli z dokumentów wynikało, że właścicielem jest firma leasingowa, trudno mówić o dobrej wierze – a wtedy firma może odebrać samochód, a kupujący zażąda od Ciebie zwrotu pieniędzy. W każdym wariancie ciężar problemu – finansowy i prawny – spada na Ciebie.

Czy jako przedsiębiorca jesteś bez ochrony?

Umowy leasingu najczęściej podpisują przedsiębiorcy, a prawo traktuje ich jak profesjonalistów. Nie znaczy to jednak, że tracisz wszystkie tarcze. Od 2021 roku przedsiębiorca prowadzący jednoosobową działalność może powoływać się na ochronę przed niedozwolonymi postanowieniami umownymi, jeśli umowa nie ma dla niego charakteru zawodowego (art. 385⁵ KC) – a leasing auta przez stolarza, lekarza czy fryzjera zwykle takiego charakteru nie ma. Nie pomoże Ci natomiast rzecznik konsumentów – przedsiębiorcy mogą szukać wsparcia u Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców.

Pamiętaj jednak: żadna ochrona cywilna nie zdejmuje odpowiedzialności karnej za sprzedaż cudzego auta. Dlatego musisz działać mądrze i strategicznie.

Plan ratunkowy: co robić, jeśli już sprzedałeś auto

Stało się. Czas przestać panikować i zacząć działać. Oto plan, który daje Ci realną szansę na opanowanie kryzysu:

  1. Najpierw porozmawiaj z adwokatem. Każde Twoje pismo czy oświadczenie może trafić do akt sprawy karnej. Zanim cokolwiek napiszesz do firmy leasingowej, ustal z prawnikiem, co i jak przekazać.
  2. Potem skontaktuj się z firmą leasingową – szybko. Nie czekaj, aż sama się zorientuje, np. przy odnawianiu polisy OC/AC. Pokaż, że nie chciałeś jej oszukać, tylko straciłeś kontrolę, i że chcesz rozwiązać problem.
  3. Negocjuj ugodę i napraw szkodę. Twoim celem jest porozumienie co do spłaty – nawet w ratach. To nie tylko sprawa cywilna: naprawienie szkody i pojednanie z pokrzywdzonym przemawiają za warunkowym umorzeniem postępowania karnego (art. 66 KK – możliwe przy przestępstwach zagrożonych karą do 5 lat) albo przynajmniej za łagodniejszą karą.
  4. Nie ustalaj niczego ustnie z windykatorem terenowym. Pracownik zewnętrznej firmy windykacyjnej zwykle nie ma mocy decyzyjnej. Wszystkie ustalenia zawieraj na piśmie, bezpośrednio z firmą leasingową. Więcej o tym piszemy w tekście o windykacji terenowej w leasingu.

Masz problem z leasingiem albo sprzedanym autem? Pomagamy przedsiębiorcom w sprawach leasingowych. Napisz na leasingi@mamdlugi.pl albo zadzwoń: (71) 725 41 24, 883 008 939. Zobacz też, co dzieje się, gdy firma leasingowa odbiera samochód, jak wygląda wypowiedzenie umowy leasingu, ile kosztuje wznowienie wypowiedzianej umowy i czy możliwa jest restrukturyzacja leasingu. Konsekwencje niepłacenia rat opisujemy też na przykładzie leasingu samochodu luksusowego.

Sprzedaż auta w leasingu – najczęstsze pytania

Czy przewłaszczenie na zabezpieczenie oznacza, że firma jest współwłaścicielem auta?

Nie. Przy przewłaszczeniu na zabezpieczenie własność auta przechodzi w całości na wierzyciela na czas spłaty, a w leasingu właścicielem jest firma leasingowa. Ty jesteś użytkownikiem – dlatego nie możesz sprzedać auta bez zgody właściciela.

Czy za sprzedaż auta w leasingu można iść do więzienia?

Tak. Sprzedaż auta w leasingu lub przewłaszczonego bez zgody właściciela to sprzeniewierzenie (art. 284 § 2 KK), zagrożone karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Jest ścigane z urzędu, ale naprawienie szkody może przemawiać za warunkowym umorzeniem postępowania lub łagodniejszą karą.

Czy można legalnie sprzedać auto w leasingu?

Tak, ale tylko za zgodą firmy leasingowej – najczęściej przez przeniesienie umowy leasingu na nowego korzystającego albo po wcześniejszym wykupie auta. Sprzedaż bez takiej zgody to sprzedaż cudzej rzeczy.

Co z osobą, która kupiła ode mnie auto?

Może zostać właścicielem na podstawie art. 169 KC, jeśli kupowała w dobrej wierze, czyli z należytą starannością sprawdziła dokumenty i uprawnienie sprzedającego. Jeśli z dokumentów wynikało, że właścicielem jest firma leasingowa, trudno o dobrą wiarę – wtedy firma może odebrać auto, a kupujący zażąda od Ciebie zwrotu pieniędzy.

Czy ugoda z firmą leasingową kończy sprawę karną?

Nie automatycznie, bo przywłaszczenie jest ścigane z urzędu. Ugoda i naprawienie szkody są jednak najważniejszymi argumentami na Twoją korzyść – mogą przesądzić o warunkowym umorzeniu postępowania albo łagodniejszym wyroku.

Czy mogę udawać, że nic się nie stało?

To najgorsza strategia. Firma leasingowa w końcu odkryje prawdę, np. przy odnawianiu polisy OC/AC, a wtedy potraktuje Cię jak kogoś, kto chciał ją oszukać. Im wcześniej zaczniesz działać – z adwokatem – tym większa szansa na łagodne zakończenie sprawy.

Czy podane tu informacje były przydatne?

Oceń nas klikając na gwiazdkę

Średnia ocena 4 / 5. Liczba głosów: 1

Nikt jeszcze nie głosował. Bądź pierwszy!

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *