Ukrycie majątku przed komornikiem – czy ma sens?

Ukrycie majątku przed komornikiem w pierwszym momencie może wydawać się dobrym posunięciem. Zwłaszcza, jeśli działamy pospiesznie. Ale jeśli trafimy na dociekliwego komornika, może to się obrócić przeciwko dłużnikowi.

Mam następującym problemem, mieszkam w domu po rodzicach z dwójką dzieci, gdzie prowadzę działalność gospodarczą (warsztat samochodowy). Niestety, od pewnego czasu interesy idą mi coraz gorzej i zalegam z płatnościami w trzech bankach. Czy mogę uchronić się od komornika przepisując dom na synów albo sprzedając go siostrze za symboliczną złotówkę? Nadmieniam, że banki nic nie wiedzą o tym, że dom należy do mnie.

Szczerze odradzamy stosowanie tego typu praktyk, gdyż zgodnie z obowiązującym prawem, po pierwsze sprawcy grozi odpowiedzialność karna określona w art. 300 kodeksu karnego, a po drugie możliwe jest złożenie przez wierzyciela do sądu tzw. skargi pauliańskiej.

Odpowiedzialność za ukrywanie majątku przed komornikiem

Odnosząc się do treści art. 300 kodeksu karnego, należy wskazać, że przepis ten penalizuje czyny polegające m.in. na zbywaniu i darowywaniu składników naszego majątku. Zarówno w sytuacji, gdy dopiero grozi nam niewypłacalność, jak i wtedy, gdy wierzyciel dysponuje już tytułem wykonawczym wydanym przeciwko naszej osobie. W pierwszym przypadku, za popełnienie wskazanego czynu grozi Panu kara pozbawienia wolności do lat 3. W drugim zaś od 6 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Jednakże, gdy doszło do pokrzywdzenia większej ilości wierzycieli, to popełniony czyn (bez względu na czas popełnienia) podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy, nawet do lat 8!

Art. 300 kk. Utrudnianie zaspokojenia wierzyciela

§ 1. Kto, w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku,podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 2. Kto, w celu udaremnienia wykonania orzeczenia sądu lub innego organu państwowego, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku zajęte lub zagrożone zajęciem, bądź usuwa znaki zajęcia,podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 3. Jeżeli czyn określony w § 1 wyrządził szkodę wielu wierzycielom, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.§ 4. Jeżeli pokrzywdzonym nie jest Skarb Państwa, ściganie przestępstwa określonego w § 1 następuje na wniosek pokrzywdzonego.

źr. Dz.U.2018.0.1600 t.j. – Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny

Za ukrycie majątku przed komornikiem do więzienia?

Oczywiście nie oznacza to, że w przypadku jego popełnienia, bezpośrednio po rozprawie zostanie Pan przetransportowany na długie lata do zakładu karnego. Nie leży to zarówno w interesie wymiaru sprawiedliwości (przepełnione więzienia), jak i wierzyciela. Trzeba bowiem zdawać sobie sprawę, iż wnioskodawca ma pełną świadomość, że dłużnik przebywający za kratami to kiepska inwestycja. Ma on wówczas nikłe szanse na oddanie długu.

W tym przypadku dość powszechną praktyką jest orzekanie kary pozbawienia wolności w zawieszeniu, z obowiązkiem naprawienia szkody. Dopiero w sytuacji, gdy należne pieniądze nie znajdą się w określonym czasie na rachunku bankowym wierzyciela, to żąda on wykonania zaległej kary. W rzeczywistości zdarza się niezmiernie rzadko, gdyż perspektywa odsiadki działa na dłużnika nadzwyczaj mobilizująco.

Rzecz jasna można próbować przekonywać przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości, że nie było się świadomym bezprawności ww. czynu. A przepisanie majątku było wyrazem troski o dzieci. Z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, jesteśmy przekonani, że na żadnego z prokuratorów czy sędziów nie zadziała taka próba. Zostanie natomiast zastosowana stara rzymska zasada tj. Ignorantia iuris nocet (łac. nieznajomość prawa szkodzi).

Ukrycie majątku przed komornikiem

Skarga pauliańska

Prócz domagania się odpowiedzialności karnej, wierzyciel został wyposażony w oręż w postaci tzw. skargi pauliańskiej. Przedmiotowa instytucja prawa cywilnego wywodzi się aż z prawa rzymskiego, gdzie przepisy również niweczyły skutki wyzbywania się majątku przez dłużników.

By zastosować ww. skargę, zgodnie z kodeksem cywilnym, muszą wystąpić następujące przesłanki:

  1. Dłużnik musi działać celowo (tj. ma świadomość, że czynność prawna, którą dokonuje spowoduje pokrzywdzenie wierzycieli).
  2. Nabywca/obdarowany ma tego świadomość lub przy zachowaniu należytej staranności może się o tym dowiedzieć. Należy zastrzec, że nie dotyczy to osób bliskich dłużnika i przedsiębiorcy, który pozostaje z dłużnikiem w stałych stosunkach gospodarczych. W tym ostatnim przypadku istnieje domniemanie, że wiedzą oni o zamiarach dłużnika. UWAGA! w przypadku darowizny powyższa przesłanka nie obowiązuje.
  3. Czynność prawna powoduje, że dłużnik stał się całkowicie niewypłacalny lub bardziej niewypłacalny niż przed jej dokonaniem.

W przypadku uwzględnienia powództwa, skarżona czynność staje się bezskuteczna tylko i wyłącznie w stosunku do wierzyciela. Oznacza to, że w odniesieniu do osób trzecich, nabywca/obdarowany będzie traktowany jako prawowity właściciel ruchomości/nieruchomości.

Wierzyciel zaś, będzie mógł złożyć do komornika wniosek o zajęcie i sprzedaż tego mienia (nabywca/obdarowany stanie się dłużnikiem rzeczowym).

Ustawodawca ograniczył czas zastosowania skargi pauliańskiej i zgodnie z kodeksem cywilnym, nie można żądać bezskuteczności po upływie lat pięciu od daty zawarcia określonej czynności.

Ukrycie majątku przed komornikiem, czyli jak nie ratować majątku

Mam nadzieję, że po lekturze niniejszego tekstu wielu dłużnikom przeszła ochota na ukrycie majątku przed komornikiem. Jest to bowiem pomysł niezwykle naiwny, który finalnie może skończyć się konsekwencjami gorszymi niż samo posiadanie długów?

Co zatem robić, gdy ukrycie majątku przed komornikiem nie ma sensu?

Zdecydowanie skorzystać z wiedzy fachowej. Przeciętny dłużnik nie ma najmniejszego pojęcia o oddłużaniu. I widzi tylko dwa możliwe rozwiązania- zaciągnięcie kolejnego kredytu na spłatę długów lub ogłoszenie upadłości konsumenckiej.

A rozwiązań z reguły jest kilka, tyle tylko, że pozostają one poza świadomością dłużników. Dlatego w takiej sytuacji, gdy nie wiemy już kompletnie jak wyjść z długów, inwestycja w profesjonalną pomoc dla zadłużonych jest najlepsza z możliwych decyzji.

Po konsultacjach ze specjalistą sposób patrzenia na długi zmienia się diametralnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.