Wiedza o finansach

Wiedza finansowa Polaków przyczyną zadłużania?

0
(0)

To, jak w świetle badań wygląda wiedza finansowa Polaków, może brzmieć jak horror. To jednak efekt braku edukacji finansowej, o której tak często wspominamy. Kolejne badanie pokazuje dlaczego Polacy wciąż łatwo padają ofiarą długów.

Podstawowa konkluzja, że 40% Polaków nie posiada naprawdę podstawowej wiedzy o finansach, jest smutna. I tylko potwierdza, że trzeba edukować i jeszcze raz edukować. A to tylko otwarcie tematu.

Wiedza finansowa Polaków w liczbach

Jak już wspomniałem 4 na 10 Polaków jest bezradna jeśli chodzi o zagadnienia finansowe. Ale powiedzieć to, to jak nic nie powiedzieć. Tak naprawdę tylko 25% społeczeństwa można uznać za rozumiejącą finanse na odpowiednim poziomie. Dla mnie jednak jasno wynika, że tylko 10% powinno brać się samodzielnie za kredyty i pożyczki.

Liczby w raporcie o wiedzy finansowej Polaków nie zostawiają złudzeń
źr. https://frrf.pl/tylko-co-10-polak-mialby-na-swiadectwie-piatke-z-wiedzy-o-finansach/

Zapewne wielu ze zdumieniem zacznie zastanawiać się, skąd nagle na forach i w komentarzach, pojawia się tak wielu specjalistów od finansów. Trochę to tak, jakby te 10% nie miało nic innego do roboty, tylko udzielać się na grupach i Facebooku. Wiemy jednak, że to nieprawda, wiemy zatem również, ile często są warte porady tam padające.

Finanse nie są zapewne wyjątkiem, współczesny świat jest skomplikowany. Zapewne podobny odsetek ludzi dobrze rozumie politykę czy potrafi poradzić sobie z instalacją elektryczną. Nikt jednak nikomu nie sugeruje, że nie powinien brać kredytów czy głosować. Nikt nie zabiera obywatelom śrubokręta. Grzeb śmiało przy prądzie, jak Cię trzepnie, to Twój problem.

Naród fachowców

Za brakiem wiedzy idzie w Polsce niestety coś dużo poważniejszego. Powszechna ignorancja i brak świadomości, że tej wiedzy brak. Zwłaszcza, gdy konsekwencje są odroczone i rozmywa się powiązanie przyczyn ze skutkami. Własna wiedza finansowa Polaków jest przeceniana przez 25% wpośród Polek i Polaków.

Zatem „fachowcy” wiedzą wszystko o finansach, o tym jak głosować i profesjonalnie prowadzić pojazdy. Zapewne, o wiele więcej osób, dłużej zastanawia się przed wsadzeniem kawałka metalu do gniazdka, zważywszy że konsekwencje są natychmiastowe. Kredyt, który może zrujnować kilkanaście lat z życia kredytobiorcy i jego bliskich. już takich refleksji nie wzbudza.

„Wiem, że nic nie wiem” mawiał Sokrates. Lecz myśli Sokratesa jak widać nie cieszą się popularnością, gdy mowa o finansach. Nie ma jednak nic bardziej zabójczego niż brak świadomości, że nie ma się wiedzy w jakimś temacie.

Edukacja finansowa Polaków nie istnieje

Pomimo, że osoby starsze dorastały w świecie, w którym ekonomia była wywrócona do góry nogami, to z badań wynika, że ta grupa radzi sobie z finansami dużo lepiej niż ludzie młodzi i bardzo młodzi. Pomimo, że to Ci ostatni od dziecka obracają się w nowoczesnym świecie. Wśród osób do 34 roku życia jest najmniej osób z bardzo dobrą wiedzą o finansach. W grupie powyżej 65 lat odsetek osób z taką wiedzą jest prawie dwukrotnie większy. Tak, te „dziadki”, mówiąc językiem młodych, lepiej ogarniają finanse, niż piękni 20-letni.

Wśród młodych najwyższy jest również odsetek tych, którym „nikt nie będzie mówił”, a wiedza finansowa Polaków z młodszych pokoleń przechodzi brutalną weryfikację, w zderzeniu z praktyką.

To chyba najsmutniejszy wniosek z wyniku tych badań, bo pokazuje, że nikt nie chce praktycznie edukować młodych o finansach. Oni sami nie sięgną po taką wiedzę bo nawet nie mają pojęcia o jej braku i tego konsekwencjach.

Lichwa często karmi się niewiedzą

Lichwa to taki potwór, którego trudno opisać. Sama w sobie jest określeniem budzącym bardzo wiele emocji. Jednakże zapewne spora grupa osób nie potrafi określić, gdzie ta lichwa się zaczyna.

Kiedyś w chrześcijaństwie za lichwę uważano pobieranie jakichkolwiek odsetek od pożyczki. Tak do dzisiaj jest np. w Islamie, dlatego w bankowości islamskiej nie ma oprocentowania oraz odsetek od kredytów.

Rozwiązanie takie, jakie oferuje Islam, jest najbardziej jasne i klarowne. Zero to zero, nikt nie ma więc wątpliwości, gdy mowa o lichwie.

Kto zatem powie, czym jest lichwa w naszym współczesnym, zlaicyzowanym świecie finansów? Teoretycznie oderwanym od religii (polecam szczególnie przeczytanie ze zrozumieniem pierwszego akapitu definicji lichwy na https://pl.wikipedia.org/wiki/Lichwa)? Jeśli w odstawkę poszły kryteria moralne, granicę lichwy określa w uproszczeniu państwo, sejm i senat. Tam powstaje prawo, tam jest modyfikowane i ludzie tam zasiadający wyznaczają ramy lichwy.

I tego na skutek braku edukacji finansowej wielu Polaków nie rozumie. Szermując pojęciem lichwy na lewo i prawo, nie potrafią określić co nią jest, ani kto określa zasady lichwy dotyczące. Tylko 28% badanych wie, że maksymalne koszty kredytu i pożyczki nie są wymyślane przez banki czy chwilówki. Jedynie 9% potrafi odpowiedzieć ile dokładnie te koszty wynoszą.

Finansowy kamikadze

Przy tak opłakanym stanie wiedzy finansowej nasi rodacy jednak nie rezygnują z zaciągania kredytów i wsadzania głowy w pętlę kredytową. Zdając się często na opinię jakiegoś forumowego „guru” czy pośledniego pośrednika kredytowego przypominają mi kamikadze. Z radością wykonują finansowy lot w jedną stronę, z uśmiechem odpychając od siebie świadomość tego, jak ten lot się skończy.

Wiedza o finansach Polaków jest katastrofalna

Czemu taka diagnoza? Mając informację o kwocie pożyczki, ilości rat i RRSO, aż 29% ankietowanych nie radzi sobie z obliczeniem kosztów kredytu. Ci jednak przynajmniej się nie poddają. Co jednak powiedzieć o 42% badanych, którzy deklarują, że nie będą nawet próbować liczyć kosztów kredytu. Czy te w sumie 71% ludzi zasięgnie rady profesjonalisty przed zaciągnięciem pożyczki? Przypuszczam, że tak dzieje się tylko przy hipotekach.

Wiedza finansowa Polaków o instytucjach konsumenckich

Ku mojemu zaskoczeniu kolejny raz okazuje się, że badani nie bardzo potrafią poprawnie zdefiniować, kto strzeże ich interesów w starciu z pożyczkodawcami. 84% osób wie co to KNF, ale tylko 30% potrafi zdefiniować kim jest Rzecznik Finansowy. Problem w tym, że KNF w niczym im nie pomoże, bo nie został stworzony dla pożyczkobiorców, a Rzecznik Finansowy został powołany dokładnie do reprezentowania interesów klientów instytucji finansowych.

Lepiej ze znajomością definicji jest w przypadku Rzecznika Konsumentów czy Federacji Konsumentów.

Dłużnik musi być odważny

Te wyniki dosyć jasno określają, dlaczego tak wiele osób popada w długi oraz czemu niezwłocznie potrzeba wprowadzić edukację finansową. Pokazuje też, z czym dłużnicy muszą walczyć. Jeśli popadli w długi to najczęściej z własnej winy i muszą mieć odwagę to przyznać. Ta odwaga przyda się również do stawienia czoła długom. Dłużnik świadomy ma największe szanse na pozbycie się długów, gdyż wie, że rozsądne zaciąganie pożyczek wymaga sporej wiedzy, a wychodzenie z długów jeszcze większej.

Często piszemy o tym w na mamdlugi.pl i pomagamy zerwać pętle zadłużenia.

Z pełnym raportem zapoznasz się na stronie: https://frrf.pl/tylko-co-10-polak-mialby-na-swiadectwie-piatke-z-wiedzy-o-finansach/

Czy podane tu informacje były przydatne?

Oceń nas klikając na gwiazdkę

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Nikt jeszcze nie głosował. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.