windykacja terenowa w wyobraźni dłużnika

Windykacja terenowa – co to jest i czego nie może windykator terenowy?

4.8
(28)

Windykacja terenowa to jeden z elementów odzyskiwania długów przez wierzyciela. Oznacza działania w terenie, których celem jest nawiązanie kontaktu z dłużnikiem albo zebranie o nim jak największej ilości informacji. Windykator terenowy to stały, odmieniany przez wszystkie przypadki element windykacyjnych maili i SMS-ów – bo to jego najczęściej panicznie boi się dłużnik. Wyjaśniamy, czym naprawdę jest windykacja terenowa, co może, a czego nie może windykator i kiedy jego „wizyta” to zwykły straszak.

W skrócie: windykacja terenowa jest legalna, ale windykator to nie komornik – nie wejdzie do mieszkania bez Twojej zgody, niczego nie zajmie i nie może Cię zastraszać. Prawdziwe działy terenowe mają tylko największe firmy, które kupują duże długi, i nigdy nie zapowiadają wizyt. SMS „windykator będzie u Pana dziś wieczorem” w sprawie chwilówki to niemal zawsze blef. A telefony i SMS-y z windykacji wyeliminujesz całkowicie, blokując nieznane numery.

Osoby, które dopiero zetknęły się z windykacją, często nie potrafią odróżnić, czy windykator terenowy naprawdę istnieje, czy jest wytworem ich wyobraźni. Dla nich przygotowaliśmy darmowy Poradnik Antywindykacyjny. A jeśli windykacja odbiera Ci spokój, skorzystaj z naszej pomocy zadłużonym – pomagamy w całej Polsce od 2011 roku.

Windykacja terenowa w oczach dłużnika

Wiedza większości dłużników o windykacji terenowej pochodzi z opowiastek na forach i w mediach społecznościowych. W wyobrażeniu przeciętnego dłużnika windykator podjeżdża pod dom czarnym BMW (albo terenówką w tym samym kolorze), z którego wysiada minimum dwóch zbirów z pałkami teleskopowymi czy kijami bejsbolowymi. Walą w drzwi, biją w okna, próbują wedrzeć się do środka. Któż chciałby takiej wizyty?

Oczywiście takie scenariusze w rzeczywistości się nie zdarzają. Windykacja terenowa w Polsce działa zgodnie z prawem i z szacunkiem dla dłużnika. Strach przed windykatorem bywa jednak bardzo silny – najczęściej wydumany, gdy nie wiesz, które firmy naprawdę mają windykację terenową, a które tylko nią straszą. Zacznij więc od sprawdzenia, które firmy mają windykację terenową. Z naszych obserwacji wynika, że ma ją zaledwie około 5% firm odzyskujących długi.

Pamiętaj też, że windykator terenowy to nie komornik. Różnice między tymi zawodami opisujemy szczegółowo w tekście windykator a komornik.

Jak strach dłużnika wykorzystują firmy pożyczkowe?

Firmy pożyczkowe doskonale wiedzą, że dłużnik boi się windykacji terenowej, bo nic o niej nie wie. Działają więc na wyobraźnię hasłami o „wizycie windykatora”. Poniżej przykłady takiego straszenia przez firmy, które windykacji terenowej nie mają:

Pisma do dłużnika wprowadzające w błąd co do przyjazdu windykatora terenowego
Straszenie windykatorem terenowym

Dłużnik nie wie, że windykacja terenowa – przez swoją strukturę i koszty – jest dostępna tylko dla największych firm, które wydają na nią miesięcznie więcej, niż wynosi cały biznes czterech „padlinożerców” żerujących na ludzkim strachu, których twórczość widzisz wyżej.

Przeciętny dłużnik nie wie, że zapowiedzi wizyty windykatora pochodzą wyłącznie od firm, które windykacji terenowej nie mają. Te, które ją mają, działają po cichu – wizyta zawsze odbywa się z zaskoczenia.

Co może windykator terenowy, a czego nie może?

Rzetelnej wiedzy o tym, jak działa windykator terenowy, dłużnik nie znajdzie tam, gdzie zwykle jej szuka – na forach i Facebooku. Znajdzie tam za to dużo strasznych opowieści, często tworzonych przez… firmy windykacyjne i chwilówki. Oto, jak jest naprawdę:

Windykator terenowy możeWindykator terenowy nie może
odwiedzić Cię w domu, w rozsądnych godzinachwejść do mieszkania bez Twojej zgody
zostawić wizytówkę lub pismozająć Twoich rzeczy, pieniędzy ani samochodu – to może tylko komornik z tytułem wykonawczym
przedstawić propozycję spłaty, rat albo umorzeniazastraszać, obrażać ani grozić Ci policją czy więzieniem
podpisać z Tobą ugodęinformować sąsiadów, rodziny czy pracodawcy o Twoim długu
przyjść do zakładu pracy, jeśli unikasz kontaktu w domunękać Cię uporczywymi wizytami i telefonami
Co może, a czego nie może windykator terenowy.
Co może, a czego nie może windykator terenowy - zestawienie dozwolonych i zakazanych działań

Czy windykacja terenowa jest legalna?

Tak. Firma windykacyjna ma prawo odwiedzić dłużnika i rozmawiać z nim o spłacie. Granice wyznacza jednak prawo: próba wejścia do domu wbrew Twojej woli może być naruszeniem miru domowego, uporczywe nachodzenie i straszenie – nękaniem (art. 190a Kodeksu karnego), a rozpowiadanie o Twoim długu – naruszeniem przepisów o ochronie danych osobowych. Jeśli windykator przekracza te granice, zobacz, jak się bronić w tekście o wojnie z nękającym windykatorem terenowym.

Windykacja terenowa a psychika dłużnika

Jak destrukcyjnie działa paniczny lęk przed windykacją terenową, najlepiej pokazuje fragment spowiedzi jednej z dłużniczek:

Fragment spowiedzi dłużniczki opisujący lęk przed wizytą windykatora terenowego
Siła wyobrażeń robi swoje

Całą historię dłużniczki przeczytasz tutaj:

Ile tysięcy osób dziennie przeżywa to samo tylko dlatego, że daje się zastraszyć? Trudno oszacować, ale na pewno ogromna liczba. Przyczyną strachu jest brak wiedzy o tym, czym naprawdę jest windykacja terenowa.

Windykator terenowy w praktyce – obalamy mity

Czym zajmuje się windykator terenowy, jak się zachowuje, jakie ma prawa i obowiązki? Czas zrozumieć, co to jest windykacja terenowa – i dlaczego należy się jej bać mniej więcej tak samo jak pani z okienka na poczcie czy listonosza.

Mit pierwszy: łysy kark z kijem

Kryteria zatrudnienia w firmach z windykacją terenową są jasne: wysoka kultura osobista, etyka, co najmniej średnie wykształcenie. Kandydat przechodzi ostrą selekcję. Windykator terenowy – czyli fachowo terenowy doradca klienta – jest wizytówką firmy, więc ta dba, by reprezentował ją ktoś na poziomie. Wystarczy przeczytać pierwsze lepsze ogłoszenie o pracę:

Ogłoszenie KRUK o pracę doradcy terenowego z listą obowiązków
Windykator terenowy – doradca z ogłoszenia KRUK-a

Jak widać, zadaniem windykatora terenowego w KRUK-u jest doradzanie klientowi w spłacie długu – czyli stworzenie takich warunków (np. rat lub umorzenia części długu), żeby dłużnik mógł realnie zacząć spłacać. Według firmy do obowiązków doradcy w terenie należą: wizyty w miejscu zamieszkania dłużnika, wyjaśnianie przyczyn braku spłaty, negocjacje i polubowne rozwiązanie sprawy – np. podpisanie ugody – zawsze w granicach prawa. Oczywiście nikt nie zabroni pracować w tym charakterze łysemu mięśniakowi – pod warunkiem, że jest kulturalny, ma średnie wykształcenie i potrafi obsługiwać komputer, a nie kij bejsbolowy.

Windykator terenowy np. KRUK-a nie jest dla dłużnika groźny. To zwykły pracownik – w dodatku z elitarnego działu – dużej firmy notowanej na giełdzie. Jego wizyta oznacza chęć dogadania się i nie niesie dla dłużnika negatywnych konsekwencji.

Mit drugi: „dziś przyjedzie windykator”

Nigdy, przenigdy firma, która ma windykację terenową, nie zapowiada dłużnikowi wizyty. Gdyby było inaczej, windykator zastawałby w domu mniej niż 5% dłużników, robiłby mnóstwo pustych kursów i spalał pół baku służbowego paliwa, nic nie zarabiając. Doradca klienta chce się z dłużnikiem spotkać, a nie całować klamkę.

Przerażony mężczyzna przy wizjerze w drzwiach

Firmy, które zapowiadają wizytę windykatora, nigdy nie miały działu terenowego i mieć go nie będą. Kłamstwo rozsyłane masowo do tysięcy dłużników naraz ma wywołać panikę – tak, żebyś zrobił wszystko, by do „strasznej wizyty” nie doszło. Najczęściej oznacza to spłatę pożyczki kolejną pożyczką. Dłużnik zwykle nie wie, że identycznego SMS-a w tej samej chwili dostało kilka tysięcy osób.

Czy chwilówki mają windykację terenową?

To właśnie firmy pożyczkowe i obsługujące je najmniejsze firemki windykacyjne najgłośniej krzyczą o windykacji terenowej – bo jej nie mają. Dlaczego? Bo dział windykacji terenowej to nie jeden czy dwóch pracowników jeżdżących po kraju od dłużnika do dłużnika. To zespół co najmniej 25-30 osób pracujących na stałych obszarach w całej Polsce. Stać na to duże firmy, takie jak KRUK czy Intrum, zatrudniające setki osób. Przeciętna firma pożyczkowa zatrudnia kilka – musiałaby mieć kilku windykatorów terenowych na jednego pracownika biurowego. Widzisz ten absurd?

Małe firmy windykujące parabanki dostają pakiet chwilówek do obsługi zwykle na kilkadziesiąt dni, potem przejmuje go konkurencja. Stają więc na głowie, żeby wymusić jakąkolwiek wpłatę: straszaki w mailach i SMS-ach wysyłają od 7 rano do 21, do tego kilka telefonów dziennie.

Na szczęście telefony i SMS-y z windykacji wyeliminujesz w 100% – wystarczy zablokować w telefonie nieznane numery. Więcej sposobów opisujemy w tekście o tym, jak zabrać windykatorowi zabawkę.

Ile kosztuje firmę windykator terenowy?

Policzmy: koszty utrzymania pracownika to ok. 7000 zł, leasing i utrzymanie samochodu – ok. 3000 zł, paliwo – kolejne ok. 3000 zł. Na jednego windykatora terenowego trzeba więc wydać ok. 13 000 zł miesięcznie, a przy zespole 25 osób – 325 000 zł miesięcznie. Dlatego na windykację terenową pozwalają sobie tylko największe firmy zajmujące się dużymi wierzytelnościami, a nie chwilówkami. Te, które Cię nią straszą, po prostu o niej marzą.

Windykator terenowy opłaca się tylko przy odzyskiwaniu dużych wierzytelności kupionych za niewielki procent ich wartości.

Wysłanie windykatora terenowego po chwilówkę to jak wysłanie TIR-a po tonę węgla. Zadanie zostanie wykonane, tylko absurdalnie wysokim kosztem.

Pomarańczowy ciągnik siodłowy DAF
Czy wynająłbyś takie auto, żeby przywieźć tonę węgla? Dlatego firmy chwilówkowe nie zatrudniają windykatorów terenowych.

Mit trzeci: windykator, który zapowiada się SMS-em

Jest jeszcze jeden powód, dla którego prawdziwy windykator działa z zaskoczenia. Chwilówki bywają źródłem „dochodu” dla osób, które nie mają zamiaru niczego oddawać – i które z niecierpliwością czekałyby na zapowiedzianą wizytę, żeby pokazać „chłystkowi z windykacji”, co grozi za gadki o zwrocie pożyczki. Windykatorowi, który ogłaszałby godzinę przyjazdu, kariery nie wróżę. Do takiej kamienicy jak ta windykator wszedłby tylko raz:

Zaniedbana kamienica w Mysłowicach

Dlatego gdy zobaczysz taki „termin wizyty windykatora terenowego”, możesz mieć pewność, że to blef obliczony na Twój brak wiedzy:

Mail o rzekomej wizycie windykatora terenowego wysłany przez firmę pożyczkową

Zwłaszcza że za kilka dni ten sam „windykator terenowy” napisze do Ciebie ponownie – tym razem jako „kierownik departamentu ds. wyłudzeń”:

Jestem Kierownikiem departamentu ds. wyłudzeń. Dziś upływa ostateczny termin na spłatę długu, który wynika z niespłaconej pożyczki zawartej na portalu: www.pozyczkaplus.pl.

Wierzyciel zgodnie z treścią art. 297§1 K.K może zawiadomić policję o możliwości popełnienie przestępstwa tj. wyłudzenia kredytu.

Dokumenty w Pani sprawię pozostawiam na biurku do godz. 16. W przypadku braku spłaty do tej godziny, podejmę samodzielnie decyzję w sprawie.

Dane do wpłaty:

Kwota: :4159.46 zł

Bank: PKO BP 73 1020 1332 0000 1302 0775 5145

tytułem: pesel

Z poważaniem,

Kierownik Departamentu ds. Wyłudzeń

Tel. 799393611

Czytając oba straszaki, każdy rozsądny człowiek widzi śmieszność ich autora: język, brak imienia i nazwiska, błędy. Ale w windykacji masowej nikt nie przejmuje się detalami – liczy się to, że „ciemny dłużnik” się przestraszy kameleona zmieniającego kilka razy w miesiącu barwy. Nawet skrót PESEL (Powszechny Elektroniczny System Ewidencji Ludności) autor zapisuje małymi literami.

Jak rozmawiać z windykatorem terenowym?

Na pewno dobrym pomysłem nie jest chowanie się przed windykatorem. Terenowy doradca klienta chce porozmawiać – po to przyjechał. Unikając kontaktu, dłużnik strzela sobie w kolano: windykator będzie próbował zastać go o różnych porach i odwiedzi go częściej. Rozmawiaj z nim normalnie, jak z każdym innym człowiekiem. To nie nadczłowiek, tylko pracownik na służbowej wizycie, który chce sprawdzić, czy możecie się porozumieć, i przedstawić propozycje: raty, umorzenie, układ mieszany. Jeśli nie jesteś zainteresowany spłatą – po prostu powiedz mu to wprost.

To najprostszy sposób na zakończenie wizyt windykatora. Normalny windykator to zrozumie, zrobi notatkę i odłoży Twoją sprawę. Jeśli natomiast trafiłeś na windykatora, który przekracza granice i Cię nęka, przeczytaj, jak pozbyć się nękającego windykatora terenowego – krok po kroku, z dowodami i zawiadomieniem.

Czy windykator może przyjść do pracy?

Tak, jeśli dłużnik nie zostawia mu wyboru i ukrywa się w domu. Windykatorzy nie lubią tego robić, bo wiele zakładów nie wpuszcza obcych – ale zostawienie wizytówki w sekretariacie bywa możliwe. I wtedy ukrywający się dłużnik dostaje to, czego się nie spodziewał: plotka z sekretariatu natychmiast obiega cały zakład. Uprzedzam pytania o RODO: windykator nie mówi nikomu o Twoim długu, tylko prosi o przekazanie wizytówki. Ale logo np. KRUK-a mówi więcej niż tysiąc słów. Szczegóły w tekście o tym, czy windykator może przyjść lub dzwonić do pracy.

Natrętny windykator, który nie chce wyjść

Ryzyko trafienia na takiego pracownika windykacji jest naprawdę niewielkie, ale takie sytuacje się zdarzały. Najlepiej pokazuje to udokumentowana historia:

Antynapad, czyli broń dla bardzo strachliwych

Wiem, że tym tekstem nie pokonam lęku osób psychicznie zmaltretowanych przez firmy pożyczkowe. Mimo zapewnień, że chwilówki nie mają windykacji terenowej – a nawet gdyby miały, byłaby legalna i kulturalna – i tak będą nasłuchiwać kroków „egzekutora z kijem”. Na dłuższą metę potrzebna jest pomoc psychologa, ale doraźnie pomoże antynapad. To umowa z lokalną agencją ochrony: dostajesz pilot alarmowy, a gdy zobaczysz windykatora, naciskasz przycisk. W kilka minut zjawia się grupa interwencyjna, przy której możesz porozmawiać z windykatorem albo poprosić o jego usunięcie.

Osobisty pełnomocnik – spokój przy windykacji terenowej

Najwygodniejszy sposób na windykację terenową to osobisty pełnomocnik, który przejmuje rozmowy z windykatorem. Wystarczy wysłać firmie pełnomocnictwo. Myślisz, że to opcja dla bogatych? Nic bardziej błędnego – w naszej firmie to usługa wliczona w abonament programu oddłużeniowego.

Ochrona przed windykacją to tylko część korzyści naszego programu, z którego korzystają setki zadłużonych Polaków. Windykacja to skutek długów, dlatego działamy na przyczynę, a nie tylko na skutek. Układamy Ci plan oddłużenia z chwilówek, dzięki któremu przez rok nie płacisz parabankom ani złotówki, a potem spłacasz dług w ratach przez kolejne 2 lata – albo starasz się o umorzenie większej jego części. Przez cały czas masz osobistego opiekuna, który pilnuje korespondencji i chroni Cię przed pułapkami, oraz adwokata, który składa bez limitu sprzeciwy do e-sądu – dlatego gwarantujemy 100% umorzenia postępowań w EPU. Pokażemy Ci, jak raz na zawsze pozbyć się telefonów z windykacji, a osobisty pełnomocnik przejmie kontakt z windykatorem terenowym. Wychodzisz z długów w swoim tempie – bez płacenia firmom pożyczkowym „haraczu” za spokój.

Szukasz profesjonalnej pomocy w wyjściu z długów i ochronie przed windykacją? Zacznij tutaj:

Boisz się internetowych naciągaczy?

I słusznie – nie brakuje ich w internecie. Dlatego nasza oferta chroni Cię przed wydaniem kilku tysięcy złotych na obietnice bez pokrycia.

Dlaczego warto nam zaufać?

  • 12 lat na rynku o zasięgu ogólnopolskim.
  • Wcześniej działaliśmy pod nazwą Windykowani.pl
  • Jesteśmy polecani przez pracowników większości banków!
  • Mówią i piszą o nas: Newsweek, Onet, Polskie Radio, Telewizja Polska i inne.
  • Posiadamy wiarygodne i rozpoznawalne certyfikaty takie jak raport BIG (Biuro Informacji Gospodarczej).
  • Setki pozytywnych opinii i wygranych spraw popartych case study.

Zadzwoń do nas bezpłatnie – pomożemy Ci zlikwidować dług!

(71) 725 41 24

Jak wyjść z długów w parabankach
zadłużenia
newsweek2021 | Windykacja terenowa to jeden z elementów odzyskiwania długów przez wierzyciela. Oznacza działania w terenie, których celem jest nawiązanie kontaktu z dłużnikiem albo zebranie o nim jak największej ilości informacji. Windykator terenowy to stały, odmieniany przez wszystkie przypadki element windykacyjnych maili i SMS-ów - bo to jego najczęściej panicznie boi się dłużnik. Wyjaśniamy, czym naprawdę jest windykacja terenowa, co może, a czego nie może windykator i kiedy jego „wizyta” to zwykły straszak.

  • Nie posługujemy się kupionymi zaświadczeniami o rzetelności i wiarygodności. Na pewno widziałeś takie certyfikaty:

najpopularniejsze certyfikaty wydawane firmom

  • Możesz im wierzyć, ale czy masz pewność dobrej weryfikacji? My idziemy krok dalej, dając Ci do ręki raport z BIG. Sprawdź nas klikając poniżej. Raport otworzy się automatycznie.

raport zbiorczy mecenatura pl | Windykacja terenowa to jeden z elementów odzyskiwania długów przez wierzyciela. Oznacza działania w terenie, których celem jest nawiązanie kontaktu z dłużnikiem albo zebranie o nim jak największej ilości informacji. Windykator terenowy to stały, odmieniany przez wszystkie przypadki element windykacyjnych maili i SMS-ów - bo to jego najczęściej panicznie boi się dłużnik. Wyjaśniamy, czym naprawdę jest windykacja terenowa, co może, a czego nie może windykator i kiedy jego „wizyta” to zwykły straszak.

Zadzwoń do nas bezpłatnie – pomożemy Ci zlikwidować dług!

(71) 725 41 24

Windykacja terenowa – najczęstsze pytania

Co to jest windykacja terenowa?

To działania windykatora w terenie – wizyty w miejscu zamieszkania lub pracy dłużnika – których celem jest nawiązanie kontaktu, wyjaśnienie przyczyn braku spłaty i polubowne rozwiązanie sprawy, np. podpisanie ugody. Prawdziwe działy terenowe mają tylko największe firmy windykacyjne.

Czy windykacja terenowa jest legalna?

Tak. Windykator może odwiedzić dłużnika i rozmawiać o spłacie. Nie może jednak wejść do mieszkania bez zgody, niczego zająć, zastraszać ani informować innych o długu – takie działania mogą być przestępstwem lub naruszeniem RODO.

Czy windykator terenowy może wejść do domu?

Nie bez Twojej zgody. Windykator to nie komornik. Próba wejścia wbrew Twojej woli może być naruszeniem miru domowego – wtedy wezwij policję.

Czy chwilówki mają windykację terenową?

W praktyce nie. Utrzymanie działu terenowego kosztuje setki tysięcy złotych miesięcznie, dlatego mają go tylko największe firmy kupujące duże długi. SMS o zapowiedzianej wizycie windykatora w sprawie chwilówki to niemal zawsze straszak.

Czy windykator uprzedza o wizycie?

Prawdziwy – nie. Firmy z działem terenowym nie zapowiadają wizyt, bo dłużnik mógłby zniknąć z domu. Zapowiedzi wizyt wysyłają masowo firmy, które windykacji terenowej nie mają.

Czy podane tu informacje były przydatne?

Oceń nas klikając na gwiazdkę

Średnia ocena 4.8 / 5. Liczba głosów: 28

Nikt jeszcze nie głosował. Bądź pierwszy!

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *