licytacja samochodu komornik | Odpowiadamy: przede wszystkim sprawdź datę pisma od komornika - od niej zależy, czy takie zajęcie było zgodne z prawem. Zanim jednak do tego przejdziemy, zobaczmy, jak w ogóle wygląda zajęcie samochodu i co się po nim dzieje.

Korespondencyjne zajęcie samochodu przez komornika

4.3
(8)

Otrzymałeś pismo od komornika o zajęciu samochodu, którego on nigdy nie widział na oczy? Zastanawiasz się, czy „korespondencyjne” zajęcie pojazdu przez komornika z innego województwa jest w ogóle legalne, czy wolno Ci dalej jeździć zajętym autem i kiedy komornik w ogóle nie może go zająć? Ten artykuł zbiera całą praktyczną wiedzę o zajęciu samochodu: jak ono wygląda, co dzieje się po nim i jak się bronić.

Nasz czytelnik przesłał nam następujące pytanie:

„W dniu wczorajszym otrzymałem drogą pocztową zajęcie mojego pojazdu. Zajmującym jest komornik z innego województwa. Czy takie zajęcie jest ważne? Pomocy!!”

Odpowiadamy: przede wszystkim sprawdź datę pisma od komornika – od niej zależy, czy takie zajęcie było zgodne z prawem. Zanim jednak do tego przejdziemy, zobaczmy, jak w ogóle wygląda zajęcie samochodu i co się po nim dzieje.

Jak wygląda zajęcie samochodu przez komornika?

Egzekucja z ruchomości to zwykle dalszy etap – komornik sięga po samochód, gdy inne sposoby (konto, pensja) nie wystarczają. Najpierw ustala, jakie pojazdy są zarejestrowane na dłużnika, składając zapytanie po numerze PESEL do bazy CEPiK. Następnie sporządza protokół zajęcia, w którym odnotowuje markę, model, numer rejestracyjny, VIN, przebieg i stan pojazdu, i zawiadamia dłużnika – często wysyłając wezwanie do podstawienia pojazdu w wyznaczonym miejscu i terminie.

Właściwego zajęcia komornik dokonuje przy samym aucie: umieszcza znak zajęcia i nagrywa czynność. Dopiero potem biegły przeprowadza opis i oszacowanie, a na końcu odbywa się licytacja – która, zgodnie z art. 864 § 2 KPC, nie może nastąpić wcześniej niż siódmego dnia od zajęcia. Jeśli nie wiesz, skąd w ogóle wzięła się egzekucja, sprawdź, jak dowiedzieć się, dlaczego masz komornika.

Czy po zajęciu mogę jeździć samochodem?

Najczęściej tak. Zgodnie z art. 855 § 1 KPC komornik pozostawia zajęte ruchomości pod dozorem osoby, u której je zajął – w praktyce w większości przypadków samochód zostaje u Ciebie i możesz z niego normalnie korzystać. Auto nie jest od razu odholowywane lawetą na parking. Dopiero z ważnych przyczyn (np. ryzyko zniszczenia lub ukrycia pojazdu) komornik może oddać go pod dozór innej osobie albo odebrać.

Uwaga: od chwili sporządzenia protokołu nie wolno Ci zajętym autem swobodnie rozporządzać. Możesz nim jeździć, ale nie możesz go sprzedać, darować ani ukryć. Sprzedaż lub ukrycie zajętego pojazdu to przestępstwo z art. 300 § 2 Kodeksu karnego.

Kiedy komornik nie może zająć samochodu?

Rzadziej, niż głoszą internetowe mity. Realne sytuacje, w których auto jest bezpieczne albo można je odzyskać, to:

  • Samochód nie należy do dłużnika – jest w leasingu albo stanowi własność innej osoby. Komornik zajmuje pojazd po rejestracji, ale ta nie przesądza własności. Właściciel może wtedy wytoczyć powództwo o zwolnienie zajętego przedmiotu spod egzekucji (art. 841 KPC), wykazując swoje prawo dokumentami.
  • Zajęcie było wadliwe – na przykład dokonane korespondencyjnie, zza biurka, po 1 stycznia 2019 roku (o czym niżej). Podstawą obrony jest wtedy skarga na czynność komornika.
  • Auto jest współwłasnością – egzekucję prowadzi się wtedy co do zasady do wysokości udziału dłużnika.

Częsty mit dotyczy „auta do pracy”. Wyłączenie spod egzekucji narzędzi niezbędnych do osobistej pracy zarobkowej (art. 829 pkt 4 KPC) wprost wyłącza pojazdy mechaniczne – dlatego co do zasady komornik może zająć samochód, nawet gdy dojeżdżasz nim do pracy, a nawet auto taksówkarza. W indywidualnych sprawach można próbować zwolnić spod egzekucji pojazd realnie niezbędny do zarobku, ale ocenia to sąd, a nie komornik z urzędu – to nie jest automatyczna ochrona. Pożyczenie auta znajomemu też nic nie daje: komornik może zająć ruchomość dłużnika także wtedy, gdy jest ona we władaniu osoby trzeciej. Więcej praktycznych sposobów obrony opisujemy w tekście komornik na tropie: samochód w szopie.

Korespondencyjne zajęcie samochodu przed 2019 rokiem

Przed 1 stycznia 2019 roku znaczna część egzekutorów dokonywała tego typu zajęć samochodów, a skargi wnoszone przez dłużników bywały niestety nagminnie oddalane przez sąd. Na obronę swojego stanowiska komornicy przedstawiali następujące argumenty:

  1. Twierdzili, że żaden przepis nie obligował ich do obecności przy dokonywaniu zajęcia (co jednak kłóci się np. z obowiązkiem umieszczenia znaku zajęcia na zajmowanej ruchomości).
  2. Gdyby okazało się, że zajęta ruchomość nie istnieje lub przedstawia nikłą wartość, egzekucję z takiego przedmiotu można było w prosty sposób umorzyć, wydając odpowiednie postanowienie.
  3. Licytację takiego samochodu przeprowadzano zasadniczo tylko wtedy, gdy pojazd „fizycznie” się odnalazł lub gdy wycenił go biegły. Piszę „zasadniczo”, gdyż istnieli „odważni” przedstawiciele zawodu, którzy wszystkie czynności wykonywali zza biurka (łącznie z wyceną i licytacją). Liczyli na to, że nawet gdy dłużnik nie podstawi pojazdu, i tak nikt nie będzie chciał kupować przysłowiowego kota w worku, a przynajmniej termin licytacji się odbędzie.

Trzeba przyznać, że przepisy były wtedy bardzo dziurawe i dawały komornikom pole do sporych nadużyć. Najbardziej drastyczne wykorzystywanie tych luk kończyło się jednak dla nich źle. Znany w środowisku jest przypadek asesora, dla którego zajmowanie zza biurka skończyło się postępowaniem dyscyplinarnym i sprawą karną. Dłużnik oświadczył, że jest właścicielem pojazdu, który jednak nigdy fizycznie się nie odnalazł. Wierzyciel złożył w następstwie skargę do sądu i zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa poświadczenia nieprawdy – bo asesor, nie wiedzieć czemu, wycenił pojazd, którego nigdy nie widział na oczy.

Pocztówka ze zdjęciem srebrnego samochodu, wysunięta z otwartej brązowej koperty

Zajęcie samochodu po 1 stycznia 2019 roku

Sytuacja zmieniła się diametralnie wraz z wejściem w życie dużej reformy komorniczej 1 stycznia 2019 roku. Kluczowy stał się art. 809(1) Kodeksu postępowania cywilnego, który wprowadził obowiązek utrwalania przebiegu czynności egzekucyjnych dokonywanych poza kancelarią za pomocą urządzenia rejestrującego obraz i dźwięk. Co istotne, na liście tych czynności wprost wymieniono zajęcie ruchomości.

Co to oznacza w praktyce? Skoro komornik musi nagrać moment zajęcia ruchomości takiej jak samochód, to musi fizycznie znajdować się przy tej ruchomości. To skutecznie ukróciło proceder „korespondencyjnego” zajmowania pojazdów zza biurka. Zajęcie samochodu musi się odbyć tam, gdzie pojazd faktycznie się znajduje, a cała czynność musi zostać nagrana.

Wniosek jest prosty: korespondencyjne zajęcie samochodu dokonane po 1 stycznia 2019 roku jest wadliwe i stanowi podstawę do złożenia skargi na czynność komornika. Jeśli otrzymałeś takie pismo, a data jego wystawienia jest późniejsza niż 1 stycznia 2019 roku, skarga ma bardzo duże szanse powodzenia. Jak ją napisać i na co się powołać, tłumaczymy w tekście o skardze na czynność komornika. Jeśli zajęcie było bezpodstawne, prowadzi to zwykle do umorzenia egzekucji z tego pojazdu.

Więcej o zajęciach komorniczych

Jeśli oprócz zajęcia samochodu interesują Cię inne elementy egzekucji, wiedzę uzupełnisz w kompendium o zajęciach komorniczych. Sprawdzisz tam też, ile w ogóle może zabrać komornik, a mechanikę ustalania majątku dłużnika opisujemy przy okazji systemu Ognivo.

Zajęcie samochodu przez komornika – najczęstsze pytania

Jak komornik zajmuje samochód?

Komornik ustala pojazdy zarejestrowane na dłużnika w bazie CEPiK (po numerze PESEL), sporządza protokół zajęcia z danymi auta i zawiadamia dłużnika, często wzywając do podstawienia pojazdu. Właściwego zajęcia dokonuje przy samym aucie: umieszcza znak zajęcia i nagrywa czynność (art. 809(1) KPC). Potem biegły wycenia pojazd, a licytacja może się odbyć nie wcześniej niż 7. dnia od zajęcia (art. 864 KPC).

Jak sprawdzić, czy komornik zajął samochód?

Zajęcie pojazdu jest odnotowywane w bazie CEPiK, więc informację znajdziesz, sprawdzając status pojazdu. W praktyce dłużnik dowiaduje się też z pisma komornika – zawiadomienia o zajęciu lub wezwania do podstawienia pojazdu. Jeśli nie wiesz, z jakiej sprawy pochodzi egzekucja, poproś komornika o wskazanie sygnatury akt i wierzyciela.

Czy mogę jeździć zajętym samochodem?

Najczęściej tak. Zgodnie z art. 855 KPC zajęte auto zwykle zostaje pod Twoim dozorem i możesz z niego korzystać – nie jest od razu odholowywane. Nie wolno Ci go jednak sprzedać, darować ani ukryć: rozporządzanie zajętym pojazdem to przestępstwo z art. 300 § 2 Kodeksu karnego. Tylko z ważnych przyczyn komornik może oddać auto pod inny dozór lub je odebrać.

Kiedy komornik nie może zająć samochodu?

Rzadziej, niż się sądzi. Komornik nie zajmie skutecznie auta, które nie jest własnością dłużnika (leasing, cudzy pojazd) – właściciel broni się powództwem o zwolnienie spod egzekucji (art. 841 KPC). Nie utrzyma się też zajęcie wadliwe, np. korespondencyjne po 1 stycznia 2019 roku. Wbrew mitowi wyłączenie narzędzi pracy (art. 829 KPC) wprost NIE obejmuje pojazdów mechanicznych.

Czy komornik zajmie auto, którym jeżdżę do pracy?

Co do zasady tak. Sam fakt, że dojeżdżasz autem do pracy, nie chroni go – przepis wyłączający spod egzekucji narzędzia niezbędne do pracy zarobkowej (art. 829 pkt 4 KPC) wyraźnie wyłącza pojazdy mechaniczne, nawet auto taksówkarza. W indywidualnej sprawie można próbować zwolnić pojazd realnie niezbędny do zarobku, ale ocenia to sąd, a nie komornik z urzędu.

Czy korespondencyjne zajęcie auta jest legalne?

Zależy od daty. Zajęcie samochodu zza biurka, bez fizycznej obecności komornika przy pojeździe, dokonane po 1 stycznia 2019 roku jest wadliwe, bo łamie obowiązek nagrywania czynności z art. 809(1) KPC. Podstawą obrony jest wtedy skarga na czynność komornika. Gdy potrzebujesz wsparcia od ręki, jest pomoc z komornikiem w 24 godziny.

Pamiętaj. Artykuł nie stanowi interpretacji prawnej, porady, ani nie jest opinią prawną. Materiały są dostępne nieodpłatnie, a ich zamieszczenie ma jedynie cel informacyjny oraz wyjątkowo doszkalający. Właściciel portalu podejmuje wszelkie działania w celu umieszczania na stronie informacji bieżących, zupełnych i prawdziwych. Właściciel nie ponosi żadnej odpowiedzialności za rezultaty działań podjętych w oparciu o zamieszczone na stronie informacje, ani też za ewentualne braki, nieścisłości lub pomyłki w zamieszczonych materiałach.

Czy podane tu informacje były przydatne?

Oceń nas klikając na gwiazdkę

Średnia ocena 4.3 / 5. Liczba głosów: 8

Nikt jeszcze nie głosował. Bądź pierwszy!

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *