Dług w Alfakredyt – uważaj na próby naciągania
Szanowny Czytelniku, ten artykuł pierwotnie powstał w 2022 roku jako ostry akt oskarżenia przeciwko nieetycznym praktykom windykacyjnym firmy Alfakredyt. Demaskowaliśmy wtedy bezprawne straszaki komornicze, niechlujną komunikację i — co najgorsze — próby wyłudzenia zawyżonych kwot. Minęły ponad trzy lata i z satysfakcją możemy dziś zaraportować, że sytuacja uległa diametralnej poprawie. Ostatnia weryfikacja: maj 2026.
Nasz zespół ponownie, na podstawie spraw z 2025 roku, przeanalizował proces windykacji w Alfakredyt. Dziś możemy potwierdzić, że:
- Wiadomości SMS i e-mail są teraz wysyłane w profesjonalnej formie, bez błędów językowych i z poprawnymi polskimi znakami
- Nie odnotowaliśmy już prób zawyżania kwoty zadłużenia
- Komunikowane saldo jest zgodne ze stanem faktycznym
- Zniknęły bezprawne straszaki sugerujące natychmiastową egzekucję komorniczą bez posiadania przez firmę tytułu wykonawczego
Czy to zasługa wyłącznie naszej interwencji? Oczywiście, że nie. To efekt presji całego rynku, a przede wszystkim działań regulatorów — takich jak UOKiK — które w międzyczasie ukróciły wiele patologii na rynku pożyczkowym. W związku z tym poniższy, oryginalny artykuł należy traktować jako historyczne studium przypadku i cenną lekcję.
To dowód na to, jak wyglądała dzika windykacja i jak potężnym narzędziem jest świadomość własnych praw. Zachowujemy go w całości jako świadectwo i przestrogę, ale z satysfakcją informujemy, że w 2026 roku firma Alfakredyt (przynajmniej w testowanych przez nas obszarach) prezentuje już znacznie wyższe standardy — o których możesz przeczytać w aktualnym poradniku o windykacji Alfakredyt.
Poniżej oryginalny tekst z 2022 roku.
Alfakredyt — uważaj na próby naciągania
Firma Alfakredyt, pomimo rozmowy ostrzegawczej, przeprosin i obietnicy poprawy, wciąż usiłuje odzyskać od klientki 800 zł więcej niż wynosi jej zadłużenie. Jeśli dodamy do tego zakazane prawnie „straszaki”, otrzymujemy miks działań bezprawnych, przed którymi trzeba głośno ostrzegać. Na co zatem zwracać uwagę, gdy masz dług w Alfakredyt?
Problem z Alfakredyt — dlaczego go masz?
Zawsze z jednego powodu. A jest nim niewywiązanie się z umowy pożyczki. Pożyczka Alfakredyt to typowa chwilówka, która nie wyróżnia się niczym spośród innych ofert. Koszt przekazania do dyspozycji klientki 3000 zł na 30 dni jest typowy dla pożyczek krótkoterminowych:

i wynosi niecałe 500 zł. Zatem o lichwie nie możemy mówić. Ale jeśli pożyczkobiorca bierze pożyczkę w Alfakredyt na opłacenie refinansowania innych firm (czyli popełnia typowy błąd skutkujący pętlą długów), jego możliwości spłaty w terminie są mocno ograniczone.
Wówczas to właśnie pojawia się cała prawda o Alfakredyt.
I zaczynają się bardzo dziwne SMS-y
Dlaczego dziwne? Bo wyglądające tak:

Brak polskich znaków, niechlujstwo językowe („sprawa przygotowane”, „mozemy jeszce” pomoc) może sugerować, że to typowy phishing. I oszust, podszywający się pod windykację Alfakredyt, usiłuje wyłudzić od klienta kwotę prawie 2700 zł. Można pomyśleć, że przecież poważna firma nie pozwoliłaby sobie na wysyłkę czegoś tak amatorskiego.
I poważne firmy nie pozwalają sobie. Ale Alfakredyt jak najbardziej.
W jednym esemesowym straszaku firma dopuściła się dwóch przekłamań. I to bardzo poważnych. Za jedno z nich, w przypadku zainteresowania się nią przez UOKiK, mogłaby mieć prawdziwe kłopoty. Cóż zatem złego zrobiła?
„Sprawa przygotowane do komornika” — groźba bezprawna
Słowo wytrych — komornik — to element każdego straszaka. I na dłużniku nie robi żadnego wrażenia, gdyż komornika przez wszystkie przypadki odmienia każda firma chwilówkowa. Jak widać, Alfakredyt również.
Tyle tylko, że łamiąc zasady etyki…
„Sprawa przygotowane do komornika” (będę cytował dosłownie, przecież to słowa Alfakredyt) sugeruje bowiem, że wierzyciel ma prawomocny nakaz zapłaty zaopatrzony w klauzulę wykonalności i Alfakredyt może rozpocząć egzekucję komorniczą.
Inaczej tych słów nie da się bowiem odebrać. Sugerowanie dłużnikowi czegoś takiego, jak przygotowanie do egzekucji komorniczej w sytuacji braku nakazu zapłaty, jest w Polsce zabronione. Nieetyczne działanie to próba wykorzystania niewiedzy dłużnika, który — nie znając się na procedurach prawnych — taką informację odczyta jako zagrożenie komornikiem. Co może wpłynąć na jego zachowanie, na przykład rozpaczliwe pożyczanie pieniędzy w celu wykupienia refinansowania w Alfakredyt i uniknięcia komornika.
Gdyby firma Alfakredyt napisała, że sprawa jest przygotowana do sądu — byłoby wszystko w porządku. Gdyż pozew do sądu może złożyć. Ale zastraszanie dłużnika komornikiem w sytuacji, gdy nie ma podstaw prawnych do rozpoczęcia egzekucji, może wyczerpywać znamiona groźby bezprawnej w rozumieniu art. 190 §1 Kodeksu karnego. Szczegóły linii prawnej w naszym poradniku o różnicy między windykatorem a komornikiem oraz w materiale o tym, czy dłużnik jest przestępcą.
Jak doliczyć sobie z niczego 800 zł? Alfakredyt robi to bez problemu
Dług windykowanej przez Alfakredyt dłużniczki wynosi ok. 1850 zł. Po otrzymaniu przez nią straszaka skontaktowaliśmy się z Alfakredyt w celu wyjaśnienia tego, skąd wzięła się w ich analfabetycznym straszaku kwota o 800 zł wyższa. Pracownik nie był w stanie wyjaśnić. Próbował jedynie usprawiedliwiać się tym, że przy kwocie jest odsyłacz (czyli znak *), którego rolą jest skierowanie uwagi dłużnika na informację, że przed wpłatą należy sprawdzić saldo. I że kwota została podana dłużniczce niepoprawnie, za co firma Alfakredyt serdecznie przeprasza.
Kilkanaście godzin po tej rozmowie dłużniczka miała okazję przekonać się, ile warte są obietnice i przeprosiny od Alfakredyt:

Jak widać kwota wciąż jest o 800 zł wyższa niż zadłużenie klientki. I żadnej gwiazdki, o której wspominał pracownik Alfakredyt, w jednym i drugim straszaku klientka nie znajduje.
My nie znajdujemy słów na noszące znamiona bezczelnej próby wyłudzenia kwoty o 800 zł wyższej niżeli wynosi realne zadłużenie. Bo wytłumaczenia innego niż próba naciągnięcia klienta nie ma. Skoro wierzyciel sam nie potrafi uzasadnić, skąd się wzięła kwota, której żąda. Gdyby doszło do pomyłki, jak zarzekał się pracownik Alfakredyt, błąd zostałby skorygowany po naszej interwencji i zgłoszeniu niezgodności.
Schemat działania Alfakredyt — krok po kroku
Schemat działania Alfakredyt wygląda — na przykładzie analizowanej dłużniczki — w sposób następujący. Firma wywiera psychologiczną presję, sugerując uruchomienie komornika. Pomimo braku nakazu zapłaty. Dłużnik, który komornika się boi, organizuje środki i nie analizując zasadności wysokości roszczenia, bo działa w panice i wręcz boi się zwrócić uwagę, wpłaca kwotę przesłaną mu przez firmę pożyczkową. A to, że wygląda ona na 40% wyższą niż faktyczne zadłużenie? Przecież to zmartwienie dłużnika… on w większości nie zwróci na to uwagi. Zawsze wytłumaczy sobie, że na pewno doszły jakieś koszty.
Zapytaliśmy firmę Alfakredyt, co stałoby się, gdyby klient wpłacił „pomyłkowo zawyżoną” kwotę. Firma zarzeka się, że różnicę od razu zwróciłaby dłużnikowi. Cóż, pozostaje wierzyć w uczciwość Alfakredyt.
Ale i patrzeć na ręce. Zatem jeśli niedawno spłacałeś firmie Alfakredyt pożyczkę, sprawdź na wyciągu bankowym wpłaconą kwotę i porównaj z kwotą pożyczki. Tak dla swojego świętego spokoju…
Jeśli masz dług w Alfakredyt
Wielu dłużników boi się windykacji firmy pożyczkowej. Wydaje im się bowiem, że windykacja może im cokolwiek zrobić. Jeśli jesteś jednym z nich, przeczytaj kilka zdań porad, aby zmienić swoje postrzeganie windykacji jako czegoś dla Ciebie groźnego.
Czytając artykuł zauważyłeś, bo przeoczyć nie mogłeś, jaki poziom reprezentował Alfakredyt w 2022 r. Pisanie wiadomości motywujących do spłaty językiem trzecioklasisty. Nieczyste zagrania obliczone na wystraszenie komornikiem. Niewłaściwe i zawyżone kwoty. Windykacji firmy, która robi sobie taką wizytówkę, bać się nie można.
Co zrobić, gdy dostajesz straszaka? Cztery kroki, które działają w każdej sprawie tego typu:
- Zachowaj SMS-y/maile/screeny — to dowody do skargi
- Sprawdź na wyciągu bankowym faktyczną kwotę pożyczki i wpłaconych rat
- Nie odpowiadaj pod presją, nie wpłacaj na podstawie SMS-a
- Złóż skargę do UOKiK — kara może sięgnąć 10% rocznego obrotu firmy
Dla Ciebie zagrożeniem jedynym jest uzyskanie przez Alfakredyt nakazu zapłaty wydanego przez sąd. Ale droga do tego daleka. I nie jest wcale tak, że pozew do sądu musi zakończyć się na Twoją niekorzyść. Zobacz dowód:

A ugoda — na poprawną kwotę — i uniknięcie egzekucji komorniczej jest na wyciągnięcie ręki. Sprawdź to w naszym poradniku o windykacji niespłaconej pożyczki w Alfakredyt.
Alfakredyt w 2026 — co się zmieniło i co musisz wiedzieć
Cztery najważniejsze różnice między „dziką windykacją” Alfakredyt z 2022 r. a stanem obecnym:
- SMS-y i maile są dziś profesjonalne — z polskimi znakami, bez błędów, bez gróźb komornikiem bez nakazu
- Saldo zgodne ze stanem faktycznym — koniec z „przypadkowymi” zawyżeniami o 30-40%
- Alfakredyt pozostaje jedną z 4 chwilówek chodzących do sądu (obok Feniko, Rupi i Miloan) — w odróżnieniu od większości chwilówek, które sprzedają długi firmom windykacyjnym. Pełna lista i terminy.
- Część długów przechodzi do firmy Prudentia Capital — to nabywca, z którym dłużnik może podpisać ugodę ratalną, ale warto wcześniej zweryfikować jej warunki
To, że Alfakredyt poprawił komunikację, nie zmienia faktu, że chwilówka pozostaje produktem drogim (RRSO ok. 297-299% w 2026 r.) i wciąż najlepszą strategią jest jej nie brać. A jeśli już masz — czytaj nasz aktualny poradnik o oddłużaniu z Alfakredyt.
Czy ten artykuł jest aktualny? Alfakredyt nadal stosuje straszaki?
Sam reportaż pochodzi z 2022 r. i opisuje stan z tamtego okresu. Według naszej weryfikacji ze spraw 2025 r., Alfakredyt zaprzestał nieetycznych praktyk opisanych w tekście — SMS-y są profesjonalne, kwoty zgodne ze stanem faktycznym, znikły bezprawne straszaki komornikiem bez nakazu zapłaty. Zachowujemy artykuł w całości jako studium przypadku „dzikiej windykacji” sprzed reform UOKiK, bo lekcja prawna z niego płynąca jest wciąż aktualna w stosunku do wielu innych firm na rynku.
Co zrobić, gdy windykacja Alfakredyt straszy komornikiem bez nakazu zapłaty?
Po pierwsze: spokój. Komornik może wszcząć egzekucję WYŁĄCZNIE na podstawie prawomocnego nakazu zapłaty lub wyroku z klauzulą wykonalności — bez tych dokumentów żadne pismo windykacji nie ma mocy egzekucyjnej. Sugerowanie egzekucji bez podstaw prawnych może wyczerpywać znamiona groźby bezprawnej (art. 190 §1 KK). Zachowaj wszystkie wiadomości jako dowody, zrób zrzuty ekranu, a następnie złóż skargę do UOKiK. Kara dla firmy może sięgnąć 10% rocznego obrotu.
Co zrobić, gdy chwilówka żąda kwoty wyższej niż wynosi mój dług?
Najpierw policz dokładną kwotę: wartość pożyczki + ustawowe odsetki za opóźnienie + ewentualne koszty windykacji zgodne z umową. Następnie porównaj z kwotą żądaną w SMS-ie lub mailu. Jeśli różnica jest znacząca (jak w opisanym przypadku 800 zł nadwyżki), nigdy nie wpłacaj na podstawie samego SMS-a. Zażądaj pisemnego rozliczenia z rozbiciem na kapitał, odsetki i koszty. Jeśli firma odmawia uzasadnienia — to czerwona flaga. Złóż skargę do UOKiK i rozważ konsultację prawną.
Czy Alfakredyt może oddać moją sprawę do sądu?
Tak — Alfakredyt jest jedną z czterech chwilówek (obok Feniko, Rupi i Miloan), które rzeczywiście prowadzą politykę kierowania spraw do sądu zamiast sprzedaży długów. Pozew trafia najpierw do EPU (e-sądu w Lublinie), gdzie wydany może być nakaz zapłaty. Masz wówczas 14 dni od odebrania nakazu na złożenie sprzeciwu, który skutecznie unieważnia nakaz. Sprawa może następnie trafić do sądu rejonowego — i tutaj wynik zależy od stanu prawnego umowy. Mamy w archiwum wyroki oddalające powództwa Alfakredyt (np. Busko-Zdrój, sierpień 2024).
Jak zgłosić nieuczciwe praktyki windykacji do UOKiK?
Skargę można złożyć online przez portal UOKiK (uokik.gov.pl) lub listownie. W skardze opisz: nazwę firmy, datę i treść nieuczciwego pisma/SMS-a, załącz dowody (skany, screeny), wskaż konkretne naruszenie (np. „grożenie egzekucją komorniczą bez tytułu wykonawczego” lub „żądanie kwoty wyższej niż faktyczne zadłużenie”). UOKiK nie zajmuje się indywidualnymi roszczeniami, ale gdy zbierze wystarczająco skarg z jednej firmy, wszczyna postępowanie o naruszenie zbiorowych interesów konsumentów. Kary sięgają 10% rocznego obrotu — to bardzo realna pałka regulacyjna.
