Pętla kredytowa – studium problemu cz. 1

Jako osoba praktycznie każdego dnia obcująca z dłużnikami, których dopadła pętla kredytowa, słyszę nieustannie te same słowa: „Gdybym ja wiedział kilka miesięcy temu to, co wiem dziś, moje długi byłyby o połowę mniejsze”. Jest to prawda stara jak świat. Tyle tylko, że ten sam dłużnik kilka miesięcy wcześniej był na etapie kredytowego głodu i nawet nie myślał o jakiejkolwiek pomocy innej niż pomoc w znalezieniu kredytu. Podzielę się z każdym potrzebującym tym, co wiem o pętli długów. Wiem, że wielu z Was odnajdzie siebie na którymś z etapów. I być może, znając dalsze etapy, zawróci – otrząsając się z zaćmienia wcześniej niż osiągnąwszy dno.

Pętla kredytowa z reguły zaczyna się niewinnie

Osiągnięcie pewnej stabilizacji życiowej oznacza bezpieczeństwo. Poczucie bezpieczeństwa finansowego daje komfort kupowania za pożyczone pieniądze pewnych dóbr lub usług. Wygodne raty oznaczają możliwość korzystania z nabytych dóbr od zaraz, a spłata – dzięki wielomiesięcznym ratom – staje się niezauważalna. Wszak jest to finansowe bezpieczeństwo w postaci stałej pracy czy stabilnej firmy własnej.

Pęd za coraz większą potrzebą posiadania u wielu osób powoduje przesunięcie lub wręcz zatarcie granicy bezpieczeństwa. Granicy stosunku zobowiązań miesięcznych do dochodów. Złudne poczucie bezpieczeństwa winduje ją nawet do poziomu 80%.

Pętla kredytowa

I tak przykładowo rodzina z całkowitym dochodem 8000 zł wydaje na spłatę przeróżnych rat aż 6000 zł. Żyjąc skromnie za 2000 zł. Ważne, że wszyscy mają nowe komórki, samochód kłuje w oczy sąsiadów, a zdjęcia z wakacji na Bali podbijają Instagram.

Przesunięcie granicy do takiego poziomu to tak naprawdę początek pętli kredytowej. Daj Bóg, że nic nie wydarzy się przez okres kilkuletniej spłaty. Ale tak się z reguły nie dzieje. I wystarczy

drobny zgrzyt w finansach, aby powstała pętla kredytowa

Ten zgrzyt to może być wszystko. Stłuczka komunikacyjna czy poważna awaria auta, choroba wymagająca nakładów finansowych czy po prostu pogorszenie się warunków płacowych. Nieszczęście powstaje najczęściej z powodu braku 5-10 tysięcy złotych. Które rodzina mogła mieć dawno odłożone na wypadek niespodziewanych zdarzeń. Ale modelowa rodzina nie oszczędza, nie odkłada, ale kupuje i konsumuje. W dodatku na kredyt. Zatem, gdy okazuje się. że z powodu nieprzewidzianych zdarzeń powstaje finansowa dziura, przeciętna rodzina sięga po jedyne znane sobie rozwiązanie. O którym w tym momencie nie wie jeszcze tego, że wywołuje nim lawinę przyszłych nieszczęść.

Czytaj dalej jak powstaje pętla kredytowa długów pozabankowych

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.