ucieczka-od-dlugow

Jak wychodzi się z długów? Historia na faktach

5
(5)

Jak wyjść z długów będąc w wieku 30 lat i mając 150 tysięcy złotych zadłużenia? Jeśli masz podobne problemy finansowe, przeczytaj tę autentyczną historię koniecznie, aby zrozumieć, że wyjście z długów jest możliwe i relatywnie proste. Choć wielu dłużników w to nie wierzy….a ten brak wiary skutkuje tym, iż poddają się i stają niewolnikami wierzycieli. Jeśli czujesz, że tracisz kontrolę nad długami, przeczytaj poniższą historię i wykonaj pierwszy krok w kierunku oddłużania – zleć analizę swojej sytuacji i spójrz na swój problem oczami specjalisty ds. oddłużania.

Bohater tej opowieści – dłużnik Artur – również nie wierzył., że wyjdzie z długów. Uwierzył w to dopiero kilka tygodni od spłaty ostatniego zadłużenia. Wcześniej, jak wielu dłużników, był przekonany, że na zawsze pozostanie dłużnikiem pozbawionym ludzkiej godności, kimś bez szans na normalne życie. Które powoli straciło dla Artura smak…..

Długi za błędy młodości – konsekwencje bycia nieodpowiedzialnym

Młodość Artura to życie za pożyczone pieniądze. Kupowanie dóbr, zwiedzanie, wczasy, sprzęt elektroniczny – za pieniądze banków. Pokazywanie się z „bogatej strony” dziewczynom – za pieniądze banków. Próby własnego biznesu – a jakże, za pieniądze banków. Potem było już tylko pożyczanie na spłatę banków, gdy długi skumulowały się. Tym razem od parabanków. Gdy lista chętnych do lichwiarskich pożyczek skończyła się, została wielka pustka. I 150 tysięcy złotych długów. Za moment windykacja, potem sądy i na końcu zajęcie komornicze. Czyli praca przez pół życia na oddanie długów. Bardzo głupich długów, gdyż większość z nich to pieniądze wpompowane w pętlę długów.

Nie musisz, drogi Czytelniku, specjalnie wczuwać się w nastój bankruta, aby uświadomić sobie, co czuł Artur, gdy uświadomił sobie, że pętla długów zacisnęła się na jego szyi.

Całą sytuacja Artura zdecydowanie przerosła. Nie mógł znieść codziennego rytuału: telefonów od windykatorów od godziny 7:00 do 21:00, sterty listów z wezwaniami do zapłaty i lamentowania matki, z którą mieszkał i która dowiedziała się, że syn ma ogromne długi.

Ucieczka od długów

Wielu dłużników, gdy uświadomi sobie, do czego doprowadzili, wpada w rozpacz i poczucie beznadziei. Gdy wierzyciele zaczynają atakować poprzez windykatorów, stan ten się pogłębia. Pojawiają się samobójcze myśli, depresje, nerwice. Artur nie wiedział o tym, jakie konsekwencje ma kilkumiesięczny kontakt z windykacją. Ponieważ zostawił za sobą wszystkie długi i wyjechał.

Nie wiedział, że podświadomie uratował swoją psychikę od destrukcji dokonywanej każdego dnia przez wierzycieli i ich windykatorów. Nie wiedział również, że ta ucieczka pozwoli mu za 3 lata całkowicie wyjść z długów. I nie mógł tego wiedzieć, gdyż coś takiego jak Oddłużanie poprzez wykup długów było dla niego kompletnie nieznane.

Trzy lata życia długów Artura

Artur zniknął, więc automatycznie nie miał świadomości o tym, co dzieje się z jego długami. A działo się to, co zawsze i bez wyjątku dzieje się w życiu każdego dłużnika w pętli długów.

Wierzyciele zaatakowali już kilka dni po przekroczeniu terminu spłat. Rozpoczęło się bombardowanie telefonu, skrzynki mailowej i pocztowej. Tyle tylko, że te pociski, gdy normalnie czynią sukcesywnie w psychice dłużnika coraz większe spustoszenie, Artura nie dotykały.

Numer telefonu stracił on zaraz po ucieczce (operator wypowiedział umowę i wyłączył numer), zaczął posługiwać się on zatem numerem nowym, wierzycielom nieznanym.

Adres mailowy zmienił, aby odciąć się od starego życia całkowicie.

A poczta była przez matkę zwracana z adnotacją „adresat wyprowadził się”.

Wierzyciele bili na oślep, nie mając świadomości, że Artur siedzi w szczelnym schronie i nie ma pojęcia, że ktoś do niego strzela. W ten sposób minęły 3 lata.

100% długów Artura (bankowych, parabankowych i telekomunikacyjnych) zostało przez wierzycieli pierwotnych sprzedanych. Bo cóż mogli innego zrobić, skoro dłużnik Artur nie pozwalał im zarabiać na sobie?

Nie kupował idiotycznych refinansowań, nie błagał o raty czy restrukturyzacje. Zniknął i wraz z nim zniknęła ochota wierzycieli do windykowania dłużnika Artura. Wszyscy, jak jeden mąż, sprzedali jego długi.

Nowi wierzyciele, stare długi, czyli jak wychodzi się z długów poprzez ich wykup

Sprzedaż długów otworzyła przed Arturem, choć nie miał tego świadomości, zupełnie inne możliwości. Czyli całkowite oddłużenie. Poprzez wykup długów od firm, które je nabyły. I choć Artur nie przypuszczał, że odłożone w trakcie ucieczki od długów pieniądze wystarczą na całkowite oddłużenie, zgłosił się do nas, abyśmy pomogli mu w procesie wychodzenia z długów.

Zgłosił się, gdyż miał już trochę odłożonych pieniędzy. I myślał, że pomożemy mu rozbić długi na raty, które przez kolejnych kilka lat będzie spłacać aż do uwolnienia się od długów.

I nie mógł uwierzyć w to, że posiadane przez niego oszczędności pozwolą na oddłużenie się całkowite w ciągu maksymalnie dwóch miesięcy.

Uwierzył dopiero, gdy to się stało.

Jeśli zatem jesteś dłużnikiem, który podobnie jak Artur nie wierzy, że przy odpowiednim wsparciu wychodzenie z długów jest bardzo proste, przeczytaj od tego momentu bardzo uważnie każdy akapit.

Opiszę w nim – wraz z dowodami na autentyczność wykonanych działań – jak krok po kroku oddłużaliśmy Artura. I ile w związku z przyjętą strategią Oddłużania poprzez wykup długów zaoszczędził on pieniędzy.

Gotowy? Zaczynamy opowieść o oddłużaniu. Które może zrealizować każdy dłużnik.

Kilka słów o tym, jak wyglądać będzie oddłużanie w przypadku Artura i dlaczego spłaci on znacznie mniej, niż wynosi jego zadłużenie

Podstawą programu Oddłużania poprzez wykup długów jest wykorzystanie faktu, że długi kupowane są znacznie poniżej ich wartości „na papierze”. Innymi słowy, nowy nabywca płaci za taką wierzytelność np. 1/8 tego, ile wynosi zadłużenie. Co pozwoli mu na takiej wierzytelności zarobić nawet wówczas, gdy zaoferuje dłużnikowi znaczne umorzenie.

Ta różnica w cenie powoduje, że dłużnik mający duże długi, realnie do spłaty ma znacznie mniej, niż pożyczył. Szczególnie w sytuacji, gdy osiągnął odpowiednią pozycję negocjacyjną. I wierzyciel wie, że lepiej zarobić mniej, ale w sposób pewny, niż pazernie żądać spłaty całej kwoty zadłużenia i być może pieniędzy nie odzyskać nigdy….

Oddłużanie zaczynamy od długów kupionych przez KRUKA

KRUK, jako jedna z największych firm zajmujących się obrotem wierzytelności, kupuje dużo. Bardzo dużo. W przypadku Artura zakupiła najwięcej i dlatego też oddłużanie zaczęliśmy od firmy KRUK.

Artur w firmie KRUK posiadał aż 7 wierzytelności. 3 z nich była aktualnie na etapie egzekucji komorniczej, więc te długi zostały przeniesione do drugiego etapu oddłużania. Wiedzieć trzeba bowiem, że w przypadku czynnej egzekucji (nawet bez sukcesu) KRUK nie zaoferuje ciekawego umorzenia. Nie może tego zrobić, gdyż ograniczają to wewnętrzne procedury.

Proszę sobie bowiem wyobrazić sytuację, że KRUK redukuje zadłużenie pozwalając na wykup długu z rabatem 60%, a w tym samym czasie komornik znajduje starannie skrywany majątek, z którego KRUK mógłby zaspokoić się bez żadnych umorzeń. Stąd te ograniczenia, które znikają wraz ze zwrotem sprawy przez komornika i odstąpieniem od czynności egzekucyjnych prowadzonych bez sukcesu.

Zamknęliśmy zatem 4 sprawy, które były dostępne. Przykładowa ugoda z umorzeniem wygląda tak, jak na zdjęciu poniżej:

Umorzenie długu w KRUKU
Zdjęcie 1. Umorzenie długów w KRUKU. Tak wygląda ugoda umorzeniowa zawarta z firmą KRUK.

Polecam przyjrzenie się jej szczególnie tym dłużnikom, którzy wpadają w panikę (i pętlę długów za chwilę), gdy raty w Zaplo okazują się dla portfela zabójcze. Artur zamknął dług po Zaplo w wysokości 7 188 zł spłacając…1 797,00 zł. Kwota 5 391,90 zł została umorzona.

W ten sposób pozbyliśmy się z Arturowego portfela zadłużeń czterech wierzytelności o wartości 42 tysięcy złotych. Wydając na wykup długów 15.700 zł. Pozostało do spłaty 30.000 zł tych wierzytelności, które z racji ich aktualnej ścieżki prawnej, będą możliwe do realizacji w późniejszym terminie.

Jak wychodzi się z długów w Ultimo?

Ultimo to firma realizująca bardzo mądrą strategię wobec dłużników. Nie spodziewaliśmy się zatem żadnych kłopotów z wynegocjowaniem atrakcyjnych kwot wykupu długów w Ultimo.

Zgodnie z przypuszczeniami Artur zamknął swoje dwie sprawy w Ultimo w ciągu niespełna tygodnia przelewając Ultimo kwotę 3301 zł. Oddłużenie pierwsza klasa. Umorzenie długu w kwocie 6141 zł pozwoliło Adrianowi odtrąbić kolejny sukces. I odpisać ze swojego zbioru zadłużeń dług w Ultimo na prawie 9500 zł.

Umorzenie długu w Ultimo
Zdjęcie 2. Umorzenie w Ultimo. Ugoda dłużnika, na mocy której jego dług został zredukowany o 60%

Zapytasz zapewne, dlaczego Ultimo „podarowało” dłużnikowi ponad 6000 zł za nic? Jak wspomniałem, to mądrze zarządzana firma. Ultimo do dłużnika Artura początkowo podeszło jak do każdego innego. Czyli przeprowadziło proces windykacji (również terenowej – tak, Ultimo posiada windykatorów w terenie), uzyskało nakaz zapłaty i uruchomiło komornika.

Finalnie okazało się, że wszystko to generuje koszty, a zysków nie ma żadnych. Czyli ze strony Artura do kasy Ultimo nie wpłynęła nawet złotówka. Czy zatem miałoby sens odrzucić jego ofertę skoro na stole leżą pieniądze do wzięcia? Nie. Bo rezygnacja z nich to kolejne wydatki i liczenie na cud. A tak Ultimo zarobiło na dłużniku. Niewiele, ale zarobiło. Nie zawsze bowiem zarabia się kilkaset procent. Czasami warto zadowolić się mniejszym zyskiem w myśl prastarej zasady, że nie warto być pazernym.

O takiej firmie przeczytacie w kolejnym akapicie. Porównacie sobie postawę wobec dłużnika w stosunku do Ultimo…i to, do czego ona prowadzi.

Spłacamy długi w Intrum, oczywiście z umorzeniami

Długi Artura w firmie Intrum sięgały 50 tysięcy złotych. W sumie cztery sprawy, z czego dwie największe prezentowały się następująco:

Jeszcze 2-3 lata temu atrakcyjne umorzenie, które pozwala realnie oddłużyć się, byłoby w Intrum niemożliwe. Firma zarządzana była fatalnie, a współpraca była tak trudna, że na okres kilkunastu miesięcy zamroziliśmy negocjacje z tą firmą. Na szczęście poziom obsługi znacznie się podniósł, co oznacza, że można rozmawiać o trudnych długach i znajdować z Intrum kompromis. Czyli kwotę wykupu długu, która satysfakcjonuje obie strony.

Czego dowodem jest ugoda, wynegocjowana dla Artura, dla celów poglądowych pokażę ugodę na najwyższą kwotę. Proszę zwrócić uwagę, że zadłużenie w niej wykazane jest o ponad 1000 zł wyższe niż w raporcie BIG. Cóż, odsetki robią swoje….

Umorzenie długu w Intrum
Zdjęcie 3. Umorzenie długu przez Intrum, ugoda wysłana do dłużnika.

Na spłatę 50 tysięcy długów w Intrum Artur wyłożył 29 tysięcy zł. Jego oszczędności są zatem łatwe do policzenia. I coraz bardziej klarowny – mam nadzieję – wydaje się proces wychodzenia z długów przyjęty w przypadku Artura. Jak wychodzi się z długów? Poprzez ich wykup z umorzeniem….

Za to umorzenie w Intrum przyjdzie mu jednak zapłacić podatek. Intrum jest jedyną firmą – spośród krajowej czołówki firm skupujących długi – która interpretuje przepisy w ten sposób, że umorzony dług jest przychodem dłużnika. I wystawia mu na tę okoliczność PIT.

To trzeba wiedzieć, planując negocjacje z Intrum.

Dług w Eques Debitum, negocjacje z Signi

To jest jak z Krukiem i Prokurą. Dług formalnie ma się w funduszu Prokura, ale negocjuje z Krukiem. W przypadku Equess Debitum jest analogicznie. Formalnym wierzycielem jest Equess, a ustalenia negocjacyjne prowadzi kancelaria Signi z Wrocławia.

Pierwotnym wierzycielem był natomiast VIVUS.

W przypadku Artura była to wierzytelność opiewająca na niecałe 11 000 zł. Bardzo szybko została zredukowana o połowę, co dla dłużnika oznacza, że spłacając mniej niż 5500 zł pozbył się długu w Equess Debitum.

Firma zrozumiała bowiem, że lepiej mieć niższy, ale pewny zarobek, niż inwestować w kolejne kosztowne działania prawno – komornicze ze skutkiem niepewnym. W tym przypadku pewnym – bez szansy na odzyskanie choćby złotówki.

Ugoda z Signi, a właściwie z Eques Debitum prezentuje się następująco:

Dług w Eques Debitum, ugoda z Signi
Zdjęcie 4. Ugoda zawarta z Signi, działającą na rzecz Equess Debitum. Umorzenie sięgające 50%. Tak prawidłowo wychodzi się z długów.

Zadłużenie w firmie Raport z Koszalina

Tego nie rozumie na przykład firma Raport z Koszalina. Która, choć istnieje na rynku wierzytelności bardzo długo, zajmuje wciąż miejsce z tyłu szeregu firm kupujących długi. Zapewne dlatego, że na tym rynku, aby zarabiać, trzeba kupować i obracać jak największą ilością wierzytelności. A do tego trzeba mieć pieniądz w obrocie, a nie w systemie komputerowym.

Firma Raport otrzymała taką samą propozycję jak większość wcześniej opisanych firm. I choć wiedziała, że bez dobrej woli pieniędzy nie odzyska, to mając je praktycznie na stole, złożyła propozycję oderwaną od rzeczywistości. Rzeczywistości, którą mogliście poznać analizując propozycje rynkowej konkurencji.

Umorzenie długu w firmie Raport
Zdjęcie 5. Odmowa umorzenia 50% wartości zadłużenia oraz propozycja złożona przez Raport z Koszalina. Która najlepiej obrazuje przepaść dzielącą firmę Raport od czołowych firm skupujących długi.

Oczywiście dług ten nie został przez Artura spłacony. Choć kwota jest, w stosunku do wcześniej opisanych zadłużeń, symboliczna. Nie został i nie zostanie spłacony, gdyż nie powinno się tworzyć precedensu. Gdy wszystkie firmy na długach Artura zarobiły, Raport z Koszalina będzie nadal łudzić się, że cokolwiek odzyska, chcąc zarobić dwa razy tyle. co najwięksi na rynku wierzytelności gracze.

Tak niestety bywa z firmami, które nie posiadają odpowiedniej kadry zarządzającej i nie rozumieją, że nie każdemu dłużnikowi mogą dyktować warunki. Czasami jest bowiem odwrotnie. I to dłużnik rozdaje karty….

Oddłużanie poprzez wykup długów – podsumowanie

Pomyślisz być może: dlaczego Artur tak łatwo wyszedł z długów, a ja tkwię w nich po uszy i nie widzę światełka w tunelu? Może on jest jakiś niezwykły?

Nie. Artur to dłużnik dokładnie taki, jak statystyczny zadłużony Polak. Brał kredyty w tych samych bankach co inni. Zaciągał chwilówki w tych samych parabankach co setki tysięcy rodaków. Wreszcie – jego długi zostały sprzedane do tych samych firm, które mogą przejąć i Twój dług.

A Ty możesz, dzięki wykorzystaniu mechanizmów Oddłużania poprzez wykup długów, wyjść ze swojej pętli dokładnie tak, jak zrobił to Artur.

W ciągu trzech lat – gdy jego długi sukcesywnie przeceniały się, on konsekwentnie zbierał na ich wykup. Nie na spłatę 150 tysięcy posiadanych zobowiązań, bo na nią szans nie miał żadnych. Ale na oddłużenie wówczas, gdy uzbiera spokojnie kwotę, która pozwoli mu usiąść do rozmów o wykupie swoich długów.

Powiesz być może, że przecież uzbieranie kwoty 54 tysięcy, które Artur wydał na oddłużenie, jest w ciągu 3 lat nierealne. I pewnie dla wielu nierealne jest. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby oddłużenia poprzez wykup długów dokonać po 4 czy nawet 6 latach.

To jest bez znaczenia. I nie ma co liczyć odsetek, które w tym czasie narosną. Bo one są niwelowane tym, że dług z roku na rok staje się coraz tańszy przy jego wykupie.

Jak wychodzi się z długów – czy już to wiesz?

W naszej pracy z dłużnikami nie lubimy teoretyzowania, lubimy operowanie faktami. Przestawiliśmy Ci historię dłużnika, który wyszedł z długów, o wyjściu z których nigdy nie śnił.

To, co zrobisz z wiedzą tutaj przedstawioną, zależy tylko od Ciebie. Jeśli masz duży problem, brak perspektyw na jego rozwiązanie, skontaktuj się. Umożliwimy Ci spotkanie bezpośrednie ze specjalistą, który dopasuje Ci drogę wyjścia z długów do Twojego indywidualnego przypadku.

Abyś miał jasną i klarowną wiedzę o tym, jak wychodzi się z długów i jaką drogą powinieneś pójść.

Tak, abyś Ty również mógł zostać w niedługim czasie Arturem.

Pamiętaj, że pomoc zadłużonym zawsze zaczyna się od wykonania pierwszego kroku – analizy zadłużenia. Pierwsza pomoc zadłużonym jest na wyciągnięcie ręki.

Czy podane tu informacje były przydatne?

Oceń nas klikając na gwiazdkę

Średnia ocena 5 / 5. Liczba głosów: 5

Nikt jeszcze nie głosował. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.