Kaizen Rent wypożyczalnia samochodów - kluczyki czekają w baraku niedaleko lotniska

Kaizen Rent opinie – wynajmiesz Toyotę, dostaniesz Fiata i prawie dwukrotnie wyższe koszty najmu

4.4
(34)

Nasza firma w miarę regularnie korzysta z wypożyczalni samochodów na potrzeby delegacji terenowych. W przypadku Polski osobiście wybieram jedną z niewielkich wypożyczalni, gdyż staram się wspierać rodzimy biznes, a nie światowe sieciówki. Tym razem, skuszony promocją, postanowiłem być niewierny i pójść na randkę z wypożyczalnią Kaizen Rent. Niestety, niewierność – jak to najczęściej bywa – wyszła mi bokiem. I zamiast promocji zapłaciłem dwukrotnie więcej, niż miałem zapłacić. A wynajęta Toyota okazała się Fiatem Tipo. Tak się kończy flirtowanie z firmą, której celem jest zrobienia klienta w przysłowiowego jelenia – bez żadnych skrupułów. Jak się to odbywa? Zapraszam do przeczytania reportażu o firmie Kaizen Rent, z którego dowiesz się, że:

  1. Kaizen Rent przyciąga klientów ofertą samochodów, których nie ma na stanie
  2. Infolinia udziela nieprawdziwych informacji
  3. Dział reklamacji ignoruje reklamacje
  4. Firma wystawia faktury na kwoty z księżyca

Kaizen Rent przez brokera Discovercars.com

Przygotowując się do rezerwacji osobowego samochodu na okres 12 dni, przeszukuję dość uważnie zasoby sieci. Na stronie Discovercars.com znajduję odpowiadający mi pojazd: Toyotę Auris w wersji kombi. Kombi jest mi niezbędne ze względu na ponadgabarytowy bagaż, a Toyotami po prostu lubię jeździć.

Kaizen Rent wypożyczalnia - oferta online we fragmencie

Do tego świetna cena – nawet wliczając dopłatę za obsługę w godzinach nocnych – wychodzi stawka 63 zł za dobę wynajmu samochodu. Za Toyotę kombi jest to naprawdę dużą promocja:

Koszt wynajmu samochodu na 12 dni w Kaizen Rent - oferta online

Wgłębiam się zatem w regulamin, aby wyszukać ewentualne pułapki. Które, jako świadomy konsument, umiem wychwytywać. Znalazłem jedną.

Depozyt w Kaizen Rent wyłącznie kartą kredytową

Cóż, nasza firma nie posiada kart kredytowych. I nie powinno to dziwić, gdyż jako firma znająca na wylot praktyki banków, z premedytacją unika czegoś, czego nie potrzebuje, a co generuje koszty. I nierzadko kłopoty. Czyli kart kredytowych.

Pomyślałem sobie, że dowiem się u źródła, czyli w centrali Kaizen Rent, czy można obejść ów przepis o depozycie wyłącznie za pomocą karty kredytowej. We wspomnianej wcześniej wypożyczalni, z której usług korzystam najczęściej, nie ma z tym problemu.

Wykonałem zatem telefon do Kaizen Rent i od rozmówczyni dowiedziałem się, że oczywiście w przypadku firmy depozyt kartą debetową będzie jak najbardziej możliwy. I uśpiła pewnością w głosie moją czujność. Jak się wkrótce okaże, danie wiary pracownikowi kosztowało mnie 547 zł – tyle siłą rzeczy musiałem dodatkowo zostawić w Kaizen Rent. Jak i dlaczego – zaraz się, miły czytelniku, dowiesz.

Na tym etapie byłem jeszcze ufny w uczciwość wypożyczalni Kaizen Rent. Dlatego też dokonałem rezerwacji bez chwili wahania:

Tak wygląda potwierdzenie wynajmu samochodu w Kaizen Rent

Ląduję i czekam na przyjazd pracownika Kaizen Rent, który miał mnie odebrać z lotniska

Wypatruję w umówionym punkcie Toyoty Auris, ale nigdzie nie widzę wynajętego samochodu. Zamiast niego podjeżdża Fiat Tipo. Cóż – pomyślałem sobie – zapewne to tylko pojazd transportowy do biura. O naiwności. Pracownik twardo twierdzi, że to samochód docelowy, czyli przeze mnie wynajęty. Pokazuję więc dokumenty, z których wynika, że miała na mnie czekać Toyota….

W punkcie przy lotnisku Pyrzowice nigdy nie mieliśmy Toyoty Auris

Taką usłyszałem odpowiedź. Cóż, zaczęło mi to nieco brzydko pachnieć cwaniakiem. I tak naprawdę w tym momencie powinienem wziąć taksówkę i pozostawić Kaizen Rent z Toyotą, którą wynajmują, choć nie mają. Jednakże była to godzina 2 w nocy, a człowiek zmęczony lotem, senny i głodny nie podejmuje z reguły rozsądnych decyzji. Podjąłem więc nierozsądną:

biorę Fiata, a jutro na spokojnie wszystko wyjaśnię

I to była niestety bardzo głupia decyzja. Bo dalej było już tylko gorzej.

Umowa wynajmu samochodu – depozytu kartą debetową jednak nie można złożyć. Ale czy naprawdę? Nie – jeśli dasz sobie wcisnąć ubezpieczenie, już możesz.

Proces sprawdzania dokumentów, danych przebiegał sprawnie. Gdyby nie to, że obsługujący mnie pracownik co 2 minuty nie próbował mi wciskać dodatkowego ubezpieczenia, reklamując jak zawodowy akwizytor jego zalety. Informacja zwrotna, że nie potrzebuję, hamowała go na 120 sekund. A potem od nowa….

I tak sobie gawędziliśmy do momentu, w którym dokumenty były już gotowe i przyszło do dokonania depozytu….

Jakże rozbłysły oczy pracownika wydającego samochód, gdy zobaczył w moich rękach firmową kartę debetową.

 – Tą kartą nie może Pan dokonać depozytu

– Ale informowałem się wcześniej, w centrali powiedziano mi, że mogę

– Nie, w warunkach wypożyczalni jest wyraźnie napisane, że tylko karta kredytowa

– Ale ja właśnie dlatego sprawdzałem specjalnie, chcąc się dowiedzieć, czy mogę debetową. Przecież gdyby powiedziano mi inaczej, to nie siedzielibyśmy tutaj, a byłbym u konkurencji naprzeciwko.

– Nie wiem, kto Panu tak powiedział, ale powiedział źle. Tylko karta kredytowa.

– A może więc zapłacę gotówką? Albo zrobię przelew błyskawiczny na kwotę depozytu?

– Niestety, może Pan zapłacić kartą kredytową wyłącznie. Chyba, że (tutaj oczy ponownie rozbłysły) kupi Pan dodatkowe ubezpieczenie….

W tym momencie powinienem bezwzględnie opuścić siedzibę firmy Kaizen Rent. Tyle tylko, że była już 2:30 nad ranem, a logika mocno spała. I znów popełniłem błąd, dając dojść do głosu potrzebom mózgu do wypoczynku. I podszeptom:

zapłać za ubezpieczenie, jutro sobie wyjaśnisz nieporozumienie i zwrócą ci pieniądze.

Tutaj należą się wyjaśnienia: ofiarą podobnego naciągania padłem kilkanaście miesięcy wcześniej, wynajmując samochód na Teneryfie. Sieciówka o światowym zasięgu po skardze do centrali od razu przeprosiła i zwróciła pieniądze. Dlatego też byłem przekonany, że firma bez żadnych tradycji na polskim rynku, otoczona silną konkurencją, nie połaszczy się na drobne i szybko odkręci nieporozumienie. Mając świadomość tego, iż łatka cwaniaka żerującego na ludzkiej naiwności nie odkleja się łatwo.

Zapłaciłem.

Wsiadłem do „Toyoty” Tipo.

Odjechałem. Uboższy o 577 zł tytułem ubezpieczenia, które do niczego nie było mi potrzebne.

Przykładowy samochód z wypożyczalni Kaizen Rent
Toyota Tipo w pełnej krasie

Kaizen Rent reklamacja

Następnego dnia usiadłem do komputera i napisałem krótką skargę – reklamację.

Reklamacja usług wypożyczalni samochodów - wzór

Znasz powiedzenie „pisać na Berdyczów”? Współcześnie oznacza na przykład: „możesz sobie pisać, gdyż i tak nie odpowiem”. Tutaj Kaizer wzoruje się na światowych gigantach, wie o czym mówię każdy,  kto pisał reklamację do Google czy Facebooka. 

Pomimo złożenia reklamacji w dniu 12 maja do dziś (połowa września) Kaizent Rent nie odpowiedział. Cóż, podejście do klienta jest wyznacznikiem jakości firmy. Ba, jest złamaniem ustawowego obowiązku, jaki ma firma. Czyli udzielenia odpowiedzi na reklamacje klienta. Jeśli wypożyczalnia samochodów zaczyna swoją bytność na rynku od takiego traktowania klientów, to nie wróży jej najlepiej.

Jednocześnie postawa wobec klienta za to mówi wiele tym, którzy przed podjęciem decyzji szukają opinii o Kaizen Rent.

Dzięki mej przygodzie z Kaizen Rent mogą oni dowiedzieć się, w jaki sposób wypożyczalnia samochodów traktuje reklamacje. A tym samym klientów. I swoje ustawowe wobec nich obowiązki.

Kaizen Rent – opinie z Internetu

W kwestii oceny opinii o Kaizen Rent warto wejść na stronę: https://pl.trustpilot.com/review/kaizenrent.pl. Dlaczego? Gdyż lukrowane opinie „mega zadowolonych” klientów mają jedną wspólną cechę – zachwalają dodatkowe ubezpieczenie, za które musieli słono zapłacić. Styl pisania również jest książkowy, niespotykany i opinie 5* mają jeden styl. I idealną interpunkcję, co w realnych opiniach jest po prostu rzadkością.

Kaizen Rent opinia

Widać to szczególnie, gdy przeplatają się z opiniami mniej dla Kaizen Rent pozytywnymi.

Opinie o Kaizen Rent są negatywne

Jeden z klientów zresztą wyraźnie o tym pisze, najwyraźniej będąc – podobnie jak ja – wyczulony na opinie pisane bliźniaczym stylem, którego w swobodnej wypowiedzi internetowej nie spotyka się. Oraz ociekające lukrem. No i obowiązkowo wspominające o dodatkowym ubezpieczeniu jako źródle prawdziwego zarobku Kaizent Rent, do którego dąży ta firma po trupach i bez etycznych granic pazerności:

Przykład negatywnej opinii o Kaizen Rent

Kaizen Rent – co to za firma?

Spółka Kaizen Rent została zarejestrowana w ubiegłym roku. Prowadzi wypożyczalnie samochodów , w tym również wynajem z OC sprawcy. Oddział Kaizen Rent, z którym miałem wątpliwą przyjemność współpracować, to oddział przy lotnisku Pyrzowice. Zlokalizowany poza samym lotniskiem, z tyłu stacji BP, na placu będącym siedzibą kilku firm z tej samej branży:

Wypożyczalnia Kaizen Rent mieści się między innymi w Pyrzowicach - tablica wjazdowa na plac z samochodami do wypożyczenia
Kaizen Rent zdjęcie siedziby na lotnisku Katowice Pyrzowice

Z nazwą Kaizen Rent spotkasz się w wielu porównywarkach. Jeśli zobaczysz zatem atrakcyjną cenę za atrakcyjny samochód, pamiętaj, że być może właśnie rozpoczęło się polowanie na jelenia.

Kaizen Ren oferuje samochody, których nie posiada

I wybrany przez Ciebie samochód jest wabikiem. Co prawda firma go realnie posiada, ale wcale nie będzie Ci on wynajęty. Dostaniesz „podobny w swojej klasie”. Czyli na przykład jak ja – Fiata zamiast Toyoty. Przygotowując ten artykuł porozmawiałem z anonimowym pracownikiem wypożyczalni Kaizen Rent, który – z powodu takich praktyk – musi brać na siebie uderzenia gniewu zwabionych na wabik atrakcyjnego auta klientów. Jego słowa najlepiej oddają to, jak Kaizen Rent postrzega swoją politykę uczciwości:

Największy problem mam z RAV 4. Klienci z racji świetnych cen masowo rezerwują to auto i przejeżdżając po odbiór dowiadują się, że dostaną zupełnie inny pojazd. Są wściekli. Szczególnie kobiety, które np. boją się nieznanych sobie samochodów, a w domu mają RAV-kę i potrafią nią jeździć. Ja za każdym razem świecę oczami za pracodawcę, który oczywiście posiada na stanie RAV4, ale w ilości bodaj 2 sztuk i w Trójmieście. A mimo to znajdują się w ofercie oddziału na lotnisku Pyrzowice. Choć nigdy tutaj nikt ich nie widział.

Czy oferowanie do wynajmu pojazdów, które nigdy w danym punkcie nie były dostępne, jest uczciwą praktyką? W stosunku do klientów zakrawa to na świadome wprowadzanie ich w błąd w celu osiągnięcia korzyści materialnej. A czy w stosunku do konkurencji można mówić o uczciwych praktykach? Zdecydowanie nie.

Kaizen Rent – podsumowanie opinii

Konkurenci (uczciwi, czyli oferujący te samochody, które realnie są w stanie wypożyczyć) będą zawsze tracić klientów na rzecz cwaniaka, który stosuje takie praktyki jak Kaizen Rent – oferowanie atrakcyjnych cenowo pojazdów, których dany punkt odbioru nigdy nie miał na stanie.

Czy Kaizen Rent powinien przyjrzeć się z powodu tych praktyk UOKiK? Pożyjemy, zobaczymy. Myślę jednak, że wobec dużej konkurencji na rynku on sam oczyści się w sposób naturalny z tego typu firm, które nie mają nic wspólnego ze standardem uczciwego podejścia do biznesu.

Update, czyli kontrola wypożyczalni

Kilkanaście miesięcy po napisaniu tego artykułu postanowiłem sprawdzić, czy nieuczciwe praktyki stosowane przez Kaizen Rent nadal są codziennością. Wynająłem samochód z pełnym ubezpieczeniem, tym razem przez pośrednika Rentalcars (gigant należący do booking.com.)

Rentalcars potwierdzenie rezerwacji

Czy coś się zmieniło w Kaizen Rent? Jak można się domyślać, nic. Wciąż , pomimo zakupu oferty z pełnym ubezpieczeniem, chcąc zapłacić debetówką, trzeba dokupić dodatkowe ubezpieczenie w Kaizen Rent:

Kaizen Rent faktura

Proszę nie ulegać złudzeniu, że ubezpieczenie zostało (jak wskazano na fakturze) zapłacone kartą kredytową. Ono jest wszak „karą” za płacenie kartą debetową. Co nie przeszkadza Kaizen Rent wypisać nieprawdziwych informacji na fakturze.

Rentalcars faktura, którą jest tak naprawdę umowa najmu z wypożyczalnią samochodów

Rentalcars, podobnie jak spółka matka, czyli booking, grają w swojej własnej lidze, jeśli chodzi o faktury. To znaczy, że nie wystawiają ich. A dokumentem rozliczeniowym dla celów podatkowych jest umowa z wypożyczalnia samochodów. W tym przypadku moim dokumentem powinna być umowa z Kaizen Rent.

Piszę informacyjnie dla tych, którzy zastanawiają się, w jaki sposób uzyskać fakturę z Rentalcars. Oszczędźcie czasu na szukanie informacji. Rentalcars w temacie faktur ma jasny przekaz:

a white background with black text

źr.: własne, pl.trustpilot.com, rentalcars.com, kaizenrent.pl

Czy podane tu informacje były przydatne?

Oceń nas klikając na gwiazdkę

Średnia ocena 4.4 / 5. Liczba głosów: 34

Nikt jeszcze nie głosował. Bądź pierwszy!

Podobne wpisy

5 1 głos
Ocena artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
16 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
Wyświetl wszystkie komentarze
Alicja

Niestety też mam już przykre doświadczenie z firmą Keizen Rent. Otóż poszukiwałam busa dostawczego, znalazłam taki na stronie Keizen i wpłaciłam 4 stówki tytułem rezerwacji z pakietem ubezpieczenia za 80zł
Po godzinie otrzymałam info, że nie mają żadnego samochodu spełniającego moje oczekiwania i pieniądze zostaną mi zwrócone – więc czekam, minęła doba – moich pieniędzy nadal nie ma…
Może urząd skarbowy będzie dobrą instytucją odwoławczą? Jak sądzicie drodzy Państwo?

Jurek

Jelenia to robi z autora nie wypożyczalnia, a w pierwszej kolejności pośrednik. Zamiast udać się na stronę wypożyczalni, autor wolał użyć pośrednika, pewnie „bo taniej”. Autor przeoczył niestety słowa „lub podobny”, których pośrednik używa w wynikach. I przeoczył kod CWMR, który określa, jakiego typu auto dostanie: „ACRISS code 'C’ may stand for Compact, 'W’ for 4/5 doors, 'M’ for manual transmission, and 'R’ for with air conditioning” . Wypożyczalnia w żadnym momencie nie oferuje autorowi Toyoty – robi to pośrednik, i to z pośrednikiem autor zawiera w pierwszej kolejności umowę.

Autor przeoczył też fakt, że „ubezpieczenie”, które wykupił, wykupił od pośrednika, i wypożyczalnia również nie ma z tym nic wspólnego. O zwrot za pobraną kwotę z kaucji powinien ubiegać się u pośrednika, a nie u wypożyczalni.

Sam korzystam z różnych wypożyczalni w różnych krajach. Ubezpieczenie kupuję w zewnętrznej firmie, nigdy w wypożyczalni. O zwrot potencjalnych kwot potrąconych przez wypożyczalnię z kaucji ubiegam się bezpośrednio u ubezpieczyciela.

MamDlugi.pl

Ciekawy komentarz, widać wiedzę, ale niestety czytanie ze zrozumieniem szwankuje. Jeśli czyta Pan kilkanaście wersów o namolnym wciskaniu przez PRACOWNIKA WYPOŻYCZALNI ubezpieczenia i jednocześnie pisze w komentarzu „Autor przeoczył też fakt, że „ubezpieczenie”, które wykupił, wykupił od pośrednika” to znaczy, że nie bardzo wie Pan, co komentuje. I nieudolnie próbuje odwracać kota ogonem – czyżby na zlecenie?

Jakub

Niestety, muszę przyznać rację osobie wyżej. Wynajmuję samochody na terenie całej Polski oraz za granicą w różnych wypożyczalniach, więc pozwolę sobie o komentarz na ten temat. Zacznę może od tego, że najważniejsze co musimy zrobić po złożeniu rezerwacji na samochód jest dokładne przeczytanie „vouchera” który przychodzi na adres mailowy wraz z potwierdzeniem zarezerwowania samochodu. Tam wszystkie informacje są ujęte. No cóż, nie trudno się nie zgodzić że niektóre informacje są wytłuszczone i wyraźnie napisane, natomiast niektóre napisane małą czcionką. Ale generalnie informacja jest ujęta. U autora tekstu zdecydowanie widać brak doświadczenia w korzystaniu z tzw. „sieciówek”. Osobiście wypożyczam auta ze stron typu booking.com, rentalcars.com, czy discovercars.com i wszedzie panują te same zasady. Jesli chcesz wynajac taniej to musisz posiadac zawsze dowód lub paszport, prawo jazdy i karta kredytowa. Oczywiście znajdą sie pojedyncze firmy gdzie przyjmują depozyt na karcie debetowej, ale to rzadkość. Na stronie pośrednika klient może dokupić sobie ubezpieczenie jednak de facto ten produkt to produkt pośrednika, a nie danej wypożyczalni jak większość osób myśli. Niestety ta róźnica to w branży wynajmów niezwykle znacząca różnica. A dlaczego? Ubezpieczenie wykupione przez pośrednika nie zwalnia klienta z depozytu. Jeśli posiada on kartę kredytową to firma blokuje pieniądze na karcie na czas trwania wynajmu. A jesli w trakcie dojdzie do uszkodzenia samochodu – wypożyczalnia zabiera depozyt a klient na własną rękę kontaktuje się z pośrednikiem, aby uzyskać zwrot pieniędzy. Proste prawda? Tak, tylko do momentu, gdy podczas odbioru auta okaże się ze nasza karta kredytowa to tak naprawde karta debetowa (wiele osob tak mysli, w tym ja na poczatku swojej przygody w wynajmem) lub gdy karta kredytowa nie spelnia jakichs wymagan. Dla przykladu w KaizenRent czy Flex to go wymagana jest karta kredytowa ważna minimum 6 miesięcy od daty zwrotu pojazdu. Więc, gdy ktoś bardzo potrzebuje samochodu to firmy oferują możliwość na obejście depozytu – poprzez wykupienie ubezpieczenia bezpośrednio w wypożyczalni. Oczywiście, nie są to małe koszty i mam tego pełną świadomość, ale przynajmniej jestesmy bogatsi o doswiadczenie. Jeśli mogę coś doradzić innym czytelnikom – jesli chcecie wynająć samochód bez zadnych problemów na miejscu, zadzwoncie bezposrednio do konkretnej wypozyczalni, nie wiem czy bedzie tanio ale bedzie bezpiecznie, lub druga opcja to rezerwacja przez pośrednika bez ubezpieczenia, i dokupienie go na miejscu przy odbiorze auta. Tym samym nie placimy za ubezpieczenie dwukrotnie oraz nie mamy depozytu.
Co do otrzymania Tipo przez autora zamiast Toyoty – polecam dokladniej czytać to co się rezerwuje, na stronach posrednikow ta informacja jest wyraznie podana „marka model auta LUB PODOBNY”, autor miał pecha, osobiście również wolałbym Toyote niż Fiata Tipo jednak te samochody są w tym samym segmencie, więc ciężko mieć o to bezpośrednie zarzuty do wypożyczalni. Osobiście częsciej zdarzalo mi sie dostać samochód lepszy niż zamawiany ponieważ wypozyczalnie dzialaja wedlug zasady ze jesli nie mają auta w segmencie zamawianym to klient dostaje segment wyżej, nigdy niżej.

MamDlugi.pl

Szanowny Panie. Nie, abym zarzucał Panu napisanie tak długiego komentarza na zlecenie wypożyczalni (choć tak on niestety wygląda), ale bardzo proszę o odpowiedź na dwa pytania. Zarzuca Pan „brak doświadczenia” autorowi, który w ciągu roku wynajmuje więcej razy samochód niż przeciętny człowiek przez całe życie, natomiast w ogóle nie odnosi się Pan do dwóch głównych zarzutów. 1. Wprowadzenie w błąd przez pracownika w trakcie rozmowy telefonicznej – zamiast tego pisze Pan „jesli chcecie wynająć samochód bez zadnych problemów na miejscu, zadzwoncie bezposrednio do konkretnej wypozyczalni”. Pan w ogóle czytał treść artykułu? Po takim tekście mam poważne wątpliwości. Bo gdyby nie telefon i kłamstwo z ust pracownika tekst nie powstałby. Druga kwestia, którą Pan przemilcza (bo niewygodna?) to zignorowanie złozonej reklamacji. W swoim „poradniku dla wypożyczającego po raz pierwszy” porusza Pan wszystkie aspekty, ale nie te, które są clou artykułu.

Bartek

Jesli chcesz wynajac taniej to musisz posiadac zawsze dowód lub paszport, prawo jazdy i karta kredytowa” jeszcze nie widziałem, żeby normalna wypożyczalnia zmieniała cenę po tym jak przechodzę do finalizowania zmówienia. Konstrukcja jakby to AI pisało, jak dopłacę to mi bez papierów ktoś wóz wypożyczy?

Jeżeli wypożyczalnia napisała, że honoruje kartę debetową to nie widzę opcji, żeby nagle coś mi doliczała do ceny wynajmu. No chyba, że jest to zwyczajne naciąganie na kasę.

Dużo się rozpisałeś, więc dlaczego nie wspomniałeś, że prawdziwą rzadkością to są wypożyczalnie, które w ogóle nie biorą depozytu? Śmiem twierdzić, że depozyt na debetówce aktualnie nie jest wcale takim cudem i jest całkiem popularny.

Dla mnie opisywane przez Ciebie sytuacje, że przy odbiorze komuś się nie podoba moja karta kredytowa i nagle muszę coś dopłacać to polowanie na jelenia i powinno się to po prostu piętnować o ile nie karać.

Bartek

Jeśli faktycznie korzystasz z wypożyczalni w różnych krajach to zgrabnie pomijasz fakt, że są miejsca w UE gdzie pełne ubezpieczenie masz w liczone w cenę wypożyczenia (np. Cicar). Twoją decyzją pozostaje czy chcesz mieć coś więcej. W każdym razie ubezpieczenie masz niezależnie od tego czy wypożyczasz bezpośrednio czy pośrednika. A co lepsze pośrednik o tym wiedząc i tak próbuje wcisnąć swoje ubezpieczenie.

„O zwrot potencjalnych kwot potrąconych przez wypożyczalnię z kaucji ubiegam się bezpośrednio u ubezpieczyciela” – możesz się ubiegać jeśli nie masz wyjścia, zawsze możesz wybrać wypożyczalnię co traktuje Cię jak człowieka i nie bierze kaucji lub bierze tej kaucji jakieś zawrotne 1 EUR (np. odkryj-auto.pl z ubezpieczeniem). Pozwalam sobie zamieścić nazwy bo nie chcę by było bez konkretów.

Są strony gdzie modele są gwarantowane. Widziałem też sytuację że wypożyczalnie wystawiała inne auta przez pośrednika (tu była ruletka), a inne bezpośrednio u siebie (konkretny model samochodu).

Można tak długo, pytanie do jakich standardów chcemy równać. Skoro wiemy, że mogą być wyższe to bronienie tego dziadostwa jakie jest w większości miejsc jest przejawem jakiegoś masochizmu.

Andrzej

Witam.
Kilka nowych informacji o firmie Kaizen Rent.
Mój samochód musiałem odstawić do dealera w ramach reperacji gwarancyjnej. Samochód ubezpieczony jest z opcją bezpłatnego samochodu zastępczego do 4 dni. Po kilku telefonach z ubezpieczycielem dowiedziałem się, że zgłosi się do mnie firma współpracująca z ubezpieczycielem, która zajmie się podstawieniem mi samochodu zastępczego pod warsztat dealera. Tą firmą okazało się być Kaizen Rent. Do momentu podstawienia samochodu wszystko było ok. Pewne niedogodności zaczęły się przy przekazywaniu samochodu. Przedstawiciel Kaizen Rent sporządził protokół przekazania samochodu w swoim tablecie. Obeszliśmy samochód dookoła oglądając dziesiątki małych odprysków lakieru ze wszystkich stron. Było też kilka otarć karoserii. Po czym pan poinformował mnie, że w przypadku szkody mój udział własny wynosi 1200 PLN. Nie podejrzewając niczego złego podpisałem rysikiem protokół w jego tablecie. Używałem samochód przez dwa dni bardzo dbając o jego stan. W zasadzie przejechałem tym samochodem od dealera do domu ok. 60 km, po czym pozostawiłem go w moim garażu. Po informacji od dealera o możliwości odbioru mojego samochodu porozumiałem się z Kaizen Rent o chęci oddania wypożyczonego samochodu. Przejechałem znowu ok. 60 km z powrotem. Przyjechał inny pan z Kaizen Rent i zaczął oględziny. Od razu znalazł jakieś nowe uszkodzenie i sporządził protokół szkody. Nadmieniam, że żadnej szkody przez czas wynajmu nie miałem. Zaskoczony takim obrotem sprawy poprosiłem o zdjęcie z momentu przekazania mi samochodu. Pan nie dysponował takim zdjęciem. Widząc, że zaczynam się denerwować uspokajał mnie, że najprawdopodobniej nie będę miał dalszych kłopotów. Że mogę nie podpisać protokołu szkody. Oczywiście nie podpisałem. Po czym przekazałem samochód. Nie muszę podkreślać, że jestem niespokojny o dalszy ciąg tej sprawy.
Podsumowując.
Podchodziłem do firmy Kaizen Rent z kredytem zaufania. O samochód dbałem wzorowo. Na 100% nie było żadnej mojej szkody. Odczuwam dyskomfort i podejrzenie o chęć zrzucenia na mnie kosztów za reperację samochodu uszkodzonego przez innych użytkowników. W przyszłości będę starał się unikać kontaktów z firmą Kaizen Rent.
Andrzej Olisko

anna

witam ,ktos zainteresowany pozwem zbiorowym tej firmy? Zostalam oszukana na kwoete 250 zl gdzie wykupilam pakiet comfort plus a pobrano mi kase uwaga za sprzatanie auta nie ma zadnej wzmianki o taklm fakcie ba otrzymalam niesprawne auto gdzie pomimo reklamacji nie dano mi zastepczego sprawe zglosilam do uoikk..czy ktos mial podobne problemy?

Sebastian

Nie Polecam w żadnym wypadku !!! Zamawiając telefonicznie za 16 dni miało być 1800 zł. Po przylocie o północy okazało sie że auta niema.
Za to jest inne o 1000 zł droższe . Zostałem oszukany nawet potwierdzenie nie pomogło ,reklamacji odmówiono. Nie dajcie sie nabrać.

Grzegorz

Wypożyczyłem od nich samochód w wynajmie długoterminowym, jeździłem pół roku. Podstawili mi obity samochód z informacją, że to jest auto zastępcze i za kilka dni podstawią mi samochód docelowy. Z kilku dni zrobiło się kilka tygodni. Wymianę zrobili po wielokrotnych monitach i oczywiście na inny samochód niż ten, który był w umowie najmu. Umowa gwarantowała mi samochód typu kombi a tymczasem przez cały okres najmu jeździłem sedanem 🙂 Oczywiście w momencie sprzedaży były złote góry. Zwrot połowy opłaty wstępnej za przygotowanie pojazdu (1000zł), pełne ubezpieczenie i żadnych konsekwencji. Życie niestety zweryfikowało. Po zwrocie pojazdu niemal natychmiast faktura za jakieś ryski. Nawet nie wiem czy ich tam wcześniej nie było, bo ja nie oglądałem samochodu przez lupę przy odbiorze a pracownik Kaizen już tak 🙂 Oczywiście nikt nie pamiętał już o tym, że samochód nie zgodny z umową, że jeździłem poobijanym autem przez wiele tygodni. Przy opóźnieniu w płatności faktury do akcji wkracza Kaczmarski Inkaso. Działania na granicy prawa, nękanie, telefony, smsy, maile. Pełen pakiet atrakcji. 
Ta firma zdecydowanie powinna zmienić swoją nazwę, bo Kaizen oznacza w skrócie dążenie do doskonałości i poprawę. To jest bezczeszczenie tego słowa, które jest niemal doktryną biznesową w kraju Toyoty. Podsumowując – nie polecam. Są niekompetentni, niesłowni i raczej powinni zmienić nazwę na Yakuza Rent, chociaż to również chyba byłoby nadużycie, bo w tej organizacji też obowiązują jakieś zasady.

Blanka Caber

Witam,
Właśnie dziś skorzystałam z usług Kaizen Rent nie polecam tej wypożyczalni gdyż zamówiłam auto z manualną skrzynią biegów a otrzymałam automat gdy wróciłam się z parkingu i zgłosiłam że moja rezerwacja się nie zgadza Pani powiedziała nieważne w regulaminie jest napisane skoro nie ma skrzyni biegów manualnej to musi Pani jechać na automacie (nawet nie poinformowano mnie o tym fakcie) więc powiedziałam Pani że poproszę o zwrot kosztów i wypożyczę auto z innej firmy niestety Pani stwierdziła że może mi oddać tylko za ubezpieczenie. W takim razie poprosiłam Panią aby wskazała mi w regulaminie gdzie jest napisane ze skoro niema auta z manualną skrzynią biegów to muszę jechać automatem Pani około 30 min komunikowania się z kimś telefonicznie znalazła następujące rozwiązanie a mianowicie na innej lokacji stało auto przyjechał kierowca który dzięki któremu straciliśmy kolejne pół godziny na dojazd do auta które było brudne w środku jak i na zewnątrz.
I tak oto miałam 2 godziny opóźnienia!!!

Andrzej

Za kilka tygodni będę potrzebował po przylocie na 10 dni auto i przeglądałem ofertę kaizen i coś za ładnie wygląda czyli śmierdzi łapaniem jelenia. Skorzystam ze sprawdzonej wypożyczalni.

LB

Bardzo dziękuję za ten artykuł. Właśnie chciałem wypróbować Kaizen Rent, ale po doświadczeniach autora wrócę do firm sprawdzonych.

Kukurydza

Zgadzam się z przedmówcą. Ta firma kusi niskimi cenami po to żeby potem oskubać klienta nie dajcie się nabrać.

Kari

Prawdopodobnie nie ma gorszej firmy zajmującej się wynajmem aut niż w.w. Doliczanie za paliwo, którego nie wyjeżdżałam, żądanie zapłaty za faktury, których nigdy nie było….