Uważaj na oszustów – nigeryjski przekręt po polsku
Nigeryjski przekręt po polsku posługiwał się językiem, mówiąc oględnie, dosyć śmiesznym. Takim „Kali chcieć Ci pożyczyć pieniądza”. Jak w każdej branży, tak i w branży wyłudzaczy pieniędzy od ludzi ogarniętych manią pożyczania, widać jednak wyraźny postęp. Wszystko po to, by łatwiej uśpić czujność i łatwiej oskubać potencjalnego desperata łaknącego pożyczki.
Dotychczas oferty spod znaku nigeryjskiego przekrętu, w naszym języku, były łatwo rozpoznawalne na pierwszy rzut oka. Właśnie dzięki barierze językowej
Nigeryjski przekręt po polsku się rozwija
Jednak dziś, czy to dzięki postępom jakie robi tłumacz Google, czy być może lokalnym pomagierom oferty tych pożyczek, przynajmniej w pierwszym kontakcie, wydają się brzmieć naturalnie. A to już może zwieść wiele mniej doświadczonych osób szukających pozabankowych pożyczek. Zwłaszcza w czasach, gdy nowe przepisy ograniczają działanie tradycyjnych pożyczkodawców.
„Czy straciłeś nadzieję i myślisz, że nie ma wyjścia, a twoje obciążenia finansowe nadal trwają? Nie wahaj się skontaktować z nami w celu ewentualnej współpracy (…)”
Prawda, że brzmi naturalnie? Polskie znaki, prawidłowa składnia i interpunkcja.
Ofertę napisał Polak/Polka
Kolejną nowością, jaką można zaobserwować w ofertach pożyczek, będących podstawą nigeryjskiego przekrętu po polsku, są polsko brzmiące nazwiska do kontaktu. Jakiś tam Francis Smith brzmi mało przekonująco dla większości obywateli znad Wisły. Gdy jednak pojawia się Magdalena czy inna Agnieszka, zaczyna być bardziej swojsko.
„Skontaktuj się przez e-mail pod adresem: agnieszkahejmej458@gmail.com lub skontaktuj się z pożyczkodawcą, aby uzyskać więcej informacji magdalenakujawa132@gmail.com Jeśli nie potrzebujesz kredytu możesz poinformować swoje rodziny, swoich braci, przyjaciół.”
Z przyjemnością należy dostrzec, że przy próbach oszustwa, tworzący te oferty w końcu zrozumieli, że w Polsce posługujemy się złotówkami, a nie dolarami.
Ale choć jednak amatorzy łatwych pieniędzy rozwijają system, wciąż daleko im do doskonałości.
Jak rozpoznać nigeryjski przekręt po polsku sporządzony?
Jest kilka charakterystycznych cech oferty pożyczki z tego gatunku – wciąż łatwych do wyłapania.
Polszczyzna wciąż nas ratuje
Po pierwsze wciąż ratuje nas polszczyzna, niełatwa dla obcokrajowców i dla translatora z Mountain View. O ile jako tako może nas zwieść treść oferty zalewająca fora i komentarze pod postami, a nawet pierwszy kontakt mailowy :
„Jaki rodzaj?
Jeśli potrzebujesz kredytu
Wystarczy podać nam kwotę i okres spłaty kredytu.
Warunki
Musisz być Polakiem, musisz mieszkać w Polsce.
Musisz mieć stałą pracę, która jest w stanie spłacić kredyt w ustalonym terminie spłaty”
to jednak potem zaczyna się łamana polszczyzna przywołanego już do tablicy Kalego:
Jak widać znajomości niuansów polszczyzny starczyło jedynie na początek konwersacji.
Pobożność afrykańskiego ludu
Twórcy oferty, na jakiej bazuje nigeryjski przekręt po polsku, nie byliby sobą, gdyby nie wtrącili do tekstu jakiegoś odwołania do Boga. To chyba silniejsze od nich. A to bardzo dziękują Bogu, a to są mu nad wyraz wdzięczni, że postawił na ich drodze Pana Franka. Najwyraźniej do tej pory nie przyjmują do wiadomości, że „niech Bóg Cię błogosławi”, to nie jest coś, co Polacy używają zamiennie z „Pozdrawiam” w stopce e-maila.
Jeśli Polak czy Polka już mają zamiar mieszać Boga do swoich finansów, to raczej sięgną po modlitwę dla zadłużonych niż będą wtykać „błogosławieństwa” jak przecinki.
Chociaż między Bogiem a prawdą, każdy rozsądny człowiek, nie powinien poprzestawać na modlitwie i szukać konkretnych sposobów na wyjście z długów
Agnieszka poleca Magdę
Po czym poznasz w Polsce, że dany komentarz to komentarz reklamowy? Tak, w komentarzu reklamowym zawsze ktoś wychwala kogoś, w tym pisanym od serca raczej zwykliśmy kogoś krytykować. Ot nasza mentalność, ani zła, ani dobra. Tacy po prostu jesteśmy, ale tacy nie są obcokrajowcy, więc chwalą jak w reklamie i…. błogosławią.
Twoje dokumenty to skarb
Jeśli ktoś w mailu chce od Ciebie kopii dokumentów osobistych, to powinien być to ostatni Twój kontakt z takim delikwentem. Nawet jeśli domyślisz się, co to jest cytowana powyżej „legitymacja cywilna”.
Tak więc nigeryjski przekręt po polsku brzmi coraz lepiej i z czasem pewnie pozbędzie się opisywanych wad. Pozostań zatem czujny, nikt nie rozdaje pieniędzy na lewo i prawo.
Nie wdawaj się nawet w takie korespondencje lub przerwij je na pierwszy dźwięk o konieczności przesłania dokumentów lub zrobienia jakiegoś przelewu. Tak jak ja zrobiłem w czasie tego małego „testu”
No i przygotuj się na ostatnią nowość. Magda, będzie „cisnęła”: „????”, „Skąd ta cała cisza?”
Kluczowe znaki ostrzegawcze – Twoja lista kontrolna
Aby ułatwić Ci weryfikację, zebraliśmy wszystkie sygnały alarmowe w jednym miejscu. Jeśli jakikolwiek z poniższych punktów pojawi się w trakcie rozmowy o pożyczkę, natychmiast ją zakończ.
- Wymóg przedpłaty: To najważniejszy i bezwzględny znak oszustwa. Jeśli słyszysz o konieczności wpłacenia „opłaty weryfikacyjnej”, „ubezpieczenia”, „podatku” czy jakiejkolwiek innej kwoty PRZED otrzymaniem pieniędzy – masz do czynienia z próbą wyłudzenia. Legalne firmy nie działają w ten sposób.
- Prośba o skan/zdjęcie dowodu: Nigdy nie wysyłaj skanu swojego dowodu osobistego przez e-mail lub komunikator. Służy to do kradzieży tożsamości w celu zaciągnięcia na Ciebie innych zobowiązań.
- Kontakt przez darmowe skrzynki e-mail: Poważne instytucje używają firmowych adresów e-mail (w domenie firmy), a nie darmowych skrzynek na Gmailu, Onet.pl czy WP.
- Naciski i presja czasu: Oszuści często stosują presję psychologiczną, pisząc „oferta zaraz wygaśnie” lub ponaglając, gdy się wahasz. To celowe działanie mające skłonić Cię do pochopnej decyzji.
Jak sprawdzić, czy firma pożyczkowa jest legalna?
Zamiast reagować na podejrzane ogłoszenia, zawsze samodzielnie weryfikuj pożyczkodawcę. To proste i zajmuje kilka minut:
- Sprawdź Rejestr Instytucji Pożyczkowych KNF: Każda legalnie działająca w Polsce firma pożyczkowa musi znajdować się w publicznym rejestrze prowadzonym przez Komisję Nadzoru Finansowego. Jeśli firmy tam nie ma, nie pożyczaj od niej pieniędzy.
- Zweryfikuj dane w KRS lub CEIDG: Sprawdź, czy firma jest zarejestrowana w Polsce i czy jej dane (NIP, REGON, adres) są spójne.
- Poszukaj opinii: Wpisz nazwę firmy w wyszukiwarkę z dopiskiem „opinie” lub „oszustwo”. Brak jakichkolwiek informacji lub same negatywne opinie to poważny sygnał alarmowy.
Zostałem oszukany – co robić?
Jeśli niestety doszło do oszustwa i straciłeś pieniądze lub wysłałeś dokumenty, działaj natychmiast według poniższego planu:
- Złóż zawiadomienie na Policji: Udaj się na najbliższy komisariat z kompletem dowodów (wydruki rozmów, potwierdzenia przelewów) i złóż oficjalne zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa oszustwa (art. 286 k.k.).
- Zastrzeż dowód osobisty: Jeśli wysłałeś skan dowodu, niezwłocznie zastrzeż dokument. Możesz to zrobić online przez profil zaufany, w systemie BIK lub w swoim banku. To kluczowe, by uniemożliwić dalsze wyłudzenia na Twoje dane.
- Zgłoś incydent do CERT Polska: To zespół powołany do reagowania na zagrożenia w sieci. Zgłoszenie oszustwa na ich stronie internetowej pomaga w walce z cyberprzestępcami.
