wypowiedzenie umowy leasingu

Czy wypowiedzenie umowy leasingu zawsze oznacza zabranie sprzętu?

4.9
(18)

Pan Marek prowadzi firmę transportową od kilku lat. Jesień 2017 – świetny kontrakt z dużym odbiorcą, faktury na sześciocyfrowe kwoty. W październiku odbiorca składa wniosek o upadłość. Cztery ciężarówki w leasingu, raty wiszą, telefon z PKO Leasing dzwoni już kolejny tydzień. Pierwsza prosta myśl: koniec firmy.

Pan Piotr – z innego końca Polski, podobny scenariusz. Kontrakt na cztery TIR-y od nowo otwartego spedytora. Trzy miesiące jazdy, czwarty bez przelewu. Do tego problemy ze zdrowiem. EFL wypowiada umowę. Windykator obiecuje 21 dni na zorganizowanie pieniędzy. Po 10 dniach ciężarówka znika z parkingu.

Ten sam problem, dwa różne finały. O tym, dlaczego jeden dłużnik dostaje drugą szansę, a drugi traci pojazd mimo gotówki w ręku, decyduje nie kodeks cywilny i nie OWUL. Decyduje firma leasingowa, do której trafiłeś. Poniżej najpierw uniwersalna procedura wypowiedzenia umowy leasingu z podstawami prawnymi (art. 70913 i 70915 KC), potem dwie autentyczne historie z branży transportowej. Z porównaniem, czego nauczyły o PKO Leasing i EFL.

Krótko o autorze: Radosław Chyt, dziennikarz Windykowani.pl, opisuje sprawy leasingowe od kilkunastu lat. Publikacje m.in. w tygodniku Newsweek. Bohaterowie tego artykułu (Marek i Piotr) to autentyczne historie sprzed lat – polityki PKO Leasing i EFL wobec dłużników pozostają analogiczne do roku 2026, co pokazują kolejne reportaże w serii „Leasing i windykacja” na mamdlugi.pl.

Wypowiedzenie leasingu w pigułce: 10 pytań i odpowiedzi

1. Kiedy leasingodawca może wypowiedzieć umowę?

Podstawa prawna jest jednoznaczna: art. 70913 § 2 Kodeksu cywilnego. Wystarczy zwłoka w zapłacie co najmniej jednej pełnej raty leasingowej. Zanim jednak finansujący wypowie umowę, ma obowiązek wyznaczyć korzystającemu na piśmie dodatkowy, odpowiedni termin na zapłatę zaległości – z wyraźnym zagrożeniem wypowiedzenia w razie bezskutecznego upływu terminu. „Odpowiedni” według orzecznictwa oznacza najczęściej 7 do 14 dni. Szczegółowe procedury zawsze regulują Ogólne Warunki Umowy Leasingu (OWUL), które każdy leasingodawca układa po swojemu.

Brak pisemnego wezwania z dodatkowym terminem to praktyczna luka, którą można podnieść w sporze sądowym. Jeśli wypowiedzenie przyszło bez wcześniejszego wezwania, jest skuteczne tylko pozornie – sąd może je uznać za bezskuteczne.

2. Jak wygląda procedura wypowiedzenia?

Po bezskutecznym wezwaniu do zapłaty firma leasingowa wysyła pisemne oświadczenie o wypowiedzeniu umowy. Od momentu jego doręczenia umowa jest rozwiązana ze skutkiem natychmiastowym – chyba że strony umówiły inny termin wypowiedzenia. Od tego dnia tracisz prawo do korzystania z pojazdu i jesteś zobowiązany do jego zwrotu w wyznaczonym przez leasingodawcę miejscu i terminie.

3. Czy muszę natychmiast oddać ciężarówkę?

Tak. Po wypowiedzeniu nie jesteś już uprawniony do korzystania z przedmiotu leasingu – to wciąż własność firmy leasingowej. Dalsza jazda po wypowiedzeniu może zostać potraktowana jako bezumowne korzystanie (faktura za każdy dzień użytkowania), a w skrajnym przypadku jako przywłaszczenie mienia z art. 284 KK. Realnie: większość leasingodawców czeka kilka do kilkunastu dni od wezwania do zwrotu, zanim wyśle windykatora. Ten czas warto wykorzystać na rozmowy o wznowieniu, nie na chowanie pojazdu.

4. Co się dzieje po zwrocie ciężarówki?

Tu zaczyna się rozliczenie wg art. 70915 KC. Leasingodawca dokonuje wyceny pojazdu i najczęściej sprzedaje go na aukcji. Następnie sumuje wszystkie niezapłacone raty (także te przyszłe, których termin jeszcze nie zapadł) i odejmuje od tego dwie kategorie korzyści: cenę uzyskaną ze sprzedaży pojazdu oraz dyskonto odsetkowe (ponieważ raty są zapłacone wcześniej, niż miały być). Różnica jest Twoim długiem.

Problem: leasingodawcy często sprzedają pojazd dużo poniżej wartości rynkowej, co zawyża dług końcowy. Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 29 kwietnia 2013 r. (sygn. I ACa 1428/12) potwierdził, że korzyść finansującego wyznacza realna cena uzyskana ze sprzedaży – ale Twój prawnik może spróbować podważyć wycenę, jeśli była rażąco zaniżona w stosunku do wartości rynkowej z dnia zwrotu.

5. Czy mogę wznowić wypowiedzianą umowę?

Tak, ale to całkowicie w gestii leasingodawcy – kodeks nie nakłada takiego obowiązku. Każda firma ma własną wewnętrzną politykę. Niektóre (jak PKO Leasing w opisywanej dalej historii Marka) zgadzają się na wznowienie po spłacie zaległości plus opłaty manipulacyjnej. Inne mają twarde regulaminy – ING Lease daje 60 dni od daty wypowiedzenia, po którym wznowienie nie jest już możliwe. Jeszcze inne (jak EFL u Piotra) odmawiają w ogóle, mimo że dłużnik ma pełną kwotę gotówki.

6. Ile kosztuje wznowienie umowy?

Każda firma ma swój cennik. W PKO Leasing standardowo jest to równowartość 1,5 raty leasingowej, ale nie mniej niż 500 zł i nie więcej niż 6 000 zł. Do tego dochodzą zaległe raty, odsetki za zwłokę i koszty windykacji (przyjazd zewnętrznej firmy, lawety, parkingu). Pełne zestawienie typowych opłat zebraliśmy w osobnym tekście: koszt wznowienia wypowiedzianej umowy leasingu.

7. Czy leasingodawca zgłosi sprawę na policję?

To ostateczność. Zawiadomienie o przywłaszczeniu (art. 284 KK) leasingodawcy składają dopiero wtedy, gdy dłużnik uporczywie unika kontaktu, nie odbiera pism i przez wiele tygodni nie zwraca pojazdu. Standardową drogą egzekucji jest pozew o wydanie rzeczy plus pozew o zapłatę rozliczenia – postępowanie cywilne, nie karne.

8. Co z ubezpieczeniem i GAP po wypowiedzeniu?

Umowy ubezpieczeniowe (OC, AC, GAP) zazwyczaj wygasają lub zostają cedowane wraz z umową leasingu. Trzeba sprawdzić OWUL – bywa, że jesteś zobowiązany do zwrotu zniżek, jeśli ubezpieczenie zostało rozwiązane przed terminem. GAP, czyli polisa pokrywająca różnicę między wartością rynkową a sumą rat (przydatna przy szkodzie całkowitej), traci sens w momencie zwrotu pojazdu.

9. Kto fizycznie odbiera ciężarówkę?

Leasingodawcy bardzo rzadko robią to sami. Najczęściej zlecają to wyspecjalizowanym, zewnętrznym firmom windykacyjnym działającym na terenie całego kraju. Jedną z najbardziej rozpoznawalnych w branży leasingowej jest firma windykacyjna Skuzar, którą opisaliśmy w osobnym reportażu. Windykator nie ma uprawnień policjanta – może odebrać pojazd tylko z terenu publicznego (parking, ulica) lub gdy mu wydasz dobrowolnie. Jeśli ciężarówka stoi na Twoim ogrodzonym terenie firmowym, bez Twojej zgody nie wjedzie.

10. Co zrobić po otrzymaniu wypowiedzenia?

Nie chować głowy w piasek. Pierwsze 48 godzin po doręczeniu wypowiedzenia to najważniejszy okres całej sprawy. Trzy konkretne kroki:

  • Natychmiastowy kontakt telefoniczny i mailowy z leasingodawcą. Pokaż wolę współpracy, przedstaw realny plan spłaty (nawet jeśli to plan na 4-6 tygodni). Cisza jest Twoim największym wrogiem – sygnalizuje firmie, że nie warto na Ciebie czekać.
  • Zabezpieczenie pojazdu w bezpiecznym miejscu (np. na ogrodzonym terenie firmowym). Nie chowanie go i nie ukrywanie, tylko po prostu w miejscu, do którego windykator nie ma swobodnego dostępu. Daje Ci to dodatkowe dni na negocjacje.
  • Konsultacja prawna w sprawie audytu rozliczenia i ewentualnej restrukturyzacji. W przypadku branży transportowej wariant restrukturyzacyjny bywa skuteczniejszy niż negocjacje z pojedynczym leasingodawcą – bo chroni od razu wszystkie umowy leasingowe i wszystkich wierzycieli. Pomoc dla firm w takiej sytuacji opisaliśmy w dziale Leasing i windykacja.

Specyfika leasingu ciężarówki – co warto wiedzieć

Branża transportowa ma swoją specyfikę, która sprawia, że wypowiedzenie umowy leasingu ciężarówki uderza znacznie mocniej niż utrata pojazdu osobowego. Cztery realne różnice:

  • Wyższe stawki rat. Rata za ciężarówkę DAF, Volvo czy Mercedes w leasingu operacyjnym to często 6-12 tys. zł miesięcznie za jeden pojazd. Firma z 3-4 ciężarówkami i jednym opóźnionym kontrahentem wchodzi w spiralę bardzo szybko.
  • Pojazd jest źródłem przychodu. Wypowiedzenie umowy = zatrzymanie zlecenia + ryzyko kar umownych od spedycji + brak możliwości zarobienia na spłatę. To różnica fundamentalna: leasing biurowego BMW można wynegocjować, leasing TIR-a trzyma firmę przy życiu.
  • Specjalistyczne firmy windykacyjne. Odbiór 18-tonowego TIR-a wymaga lawety, kierowcy z odpowiednim prawem jazdy i często współpracy z policją (zatrzymanie w trasie). Firmy windykacyjne wyspecjalizowane w odbiorze pojazdów ciężarowych (Skuzar, Restrukturyzator i kilka innych) działają sprawnie i niemal nie zostawiają dłużnikowi czasu na manewr.
  • Restrukturyzacja jako tarcza. Od otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego firma leasingowa nie może wypowiedzieć umowy, nawet jeśli nie regulujesz rat. Dla branży transportowej, gdzie utrata pojazdów oznacza utratę całego biznesu, to często jedyne realne wyjście. Opisaliśmy to szczegółowo w tekście o restrukturyzacji leasingu.

Jest jeszcze jedna opcja, którą zbyt rzadko bierze się pod uwagę – cesja leasingu na innego przedsiębiorcę. Jeśli widzisz, że nie utrzymasz spłaty, możesz znaleźć leasingobiorcę zastępczego (np. inną firmę transportową), który przejmie umowę za zgodą leasingodawcy. Kluczowe: cesja jest możliwa tylko przed wypowiedzeniem umowy. Po wypowiedzeniu nie ma już komu cesji robić.

Nota od redakcji: Poniżej dwie autentyczne historie z naszej praktyki sprzed lat. Bohaterowie – panowie Marek i Piotr – prowadzili firmy transportowe i znaleźli się w niemal identycznej sytuacji. Różnica między ich finałami to czysta polityka konkretnej firmy leasingowej. PKO Leasing i EFL od tego czasu nie zmieniły zasadniczo swojego podejścia do dłużników. Te historie odczytywane dziś, w 2026 roku, wciąż pokazują różnicę w DNA tych dwóch firm.

Dwie historie, dwa finały: PKO Leasing kontra EFL

Przypadek 1: PKO Leasing daje Markowi drugą szansę

Marek prowadzi firmę transportową od kilku lat. Cały tabor – cztery ciężarówki z naczepami – finansuje przez PKO Leasing. Jesień 2017 to dla niego pasmo nieszczęść. Świetny kontrakt, na którym opierał miesięczne przepływy, okazał się kontraktem z firmą, która we wrześniu złożyła wniosek o upadłość. W ciągu dwóch miesięcy cztery umowy leasingowe wpadły w zaległości. W październiku przychodzą pisemne wezwania, w listopadzie – oświadczenia o wypowiedzeniu wszystkich czterech umów.

Marek nie zasypia gruszek w popiele. Robi to, co rzadko kto robi w panice: przestawia firmę na mniejszych, ale wypłacalnych kontrahentów. Jazdy spedycyjne, krajowe trasy, mniej spektakularne stawki, ale przelewy regularne. Do stycznia 2018 sytuacja stabilizuje się na tyle, że Marek widzi światło w tunelu. Tylko że ciężarówki – cztery, dla których ten plan jest budowany – mają zaraz odjechać na parking wierzyciela. Zewnętrzna firma windykacyjna już pukała.

Marek dzwoni do PKO Leasing. Bez kombinowania, prosto: „Mam 3 tygodnie, żeby uzbierać pełną kwotę na wznowienie umowy. Mam plan, mam nowe kontrakty, pojazdy są w stanie tę kwotę wyjeździć. Czy dacie mi te 3 tygodnie?”. I PKO Leasing daje. Działania windykacyjne wstrzymane, leasingowane ciężarówki i przyczepy mogą spokojnie zarabiać na spłatę zaległości. Marek dostaje od PKO Leasing wielką, życiową szansę.

To nie jest pojedynczy przypadek. PKO Leasing – dziś lider polskiego rynku leasingu z udziałem 11,5%, pracujący nad strategią „Leasing numer 1 i kropka” na lata 2025-2027 – utrzymuje wewnętrzną politykę proklienckiego podejścia do restrukturyzacji długu. Nie zawsze się to udaje (jeśli klient nie ma realnego planu, odpowiedź będzie odmowna), ale rozmowa zawsze jest możliwa. To różnica fundamentalna względem niektórych konkurentów.

Przypadek 2: EFL i procedura wobec Piotra

Piotr dopiero rozkręca firmę transportową. Pierwszy duży kontrakt okazuje się niewypałem – spedytor opóźnia płatności, potem przestaje płacić w ogóle. Do tego u Piotra problemy ze zdrowiem, kilka tygodni poza firmą. Skutkiem są opóźnienia w spłacie rat leasingowych i wypowiedzenie umowy leasingu w EFL.

Pojawia się windykator z zewnętrznej firmy. Sprawia wrażenie miłego, empatycznego. Mówi: „Macie 21 dni na zebranie środków, ja w międzyczasie nic nie robię”. Piotr organizuje sumę bardzo szybko – sprzedaje wszystko, co da się sprzedać, pożycza od rodziny. Nie minęło nawet 10 dni od tej rozmowy, gdy ten sam windykator wraca z lawetą i zabiera ciężarówkę. Bez ostrzeżenia, bez telefonu, bez maila.

Piotr znajduje się w sytuacji wręcz absurdalnej. Ma pieniądze na spłatę. Ma plan na dalsze prowadzenie firmy. Nie ma jednego: zgody EFL na wznowienie umowy. Przez prawie miesiąc prosi o rozmowę, dzwoni, pisze maile. Pracownica EFL jak mantrę powtarza: pojazd zostanie zlicytowany. Fakt, że klient w 15 minut wpłaci całą sumę zadłużenia, jest dla niej bez znaczenia. Nie interesuje jej.

Piotr nie miał szczęścia Marka. EFL – dziś również lider rynku, w Grupie Crédit Agricole od 2001 roku – przez lata wypracował reputację firmy o twardych, bezdyskusyjnych procedurach windykacyjnych. Jeśli wpadniesz w tryb wypowiedzenia, droga powrotu prowadzi przez kilkutygodniowe pisanie pism i często kończy się licytacją pojazdu, niezależnie od tego, ile masz gotówki na koncie.

Co z tych historii wynika dla Twojej firmy?

Trzy konkretne wnioski, które przydają się każdemu przedsiębiorcy z branży transportowej:

  1. Wybór firmy leasingowej decyduje o losach Twojego biznesu w kryzysie. W dobrych czasach wszyscy są przyjaźni i elastyczni. Różnica wychodzi dopiero, gdy zaczynają się problemy. PKO Leasing, ING Lease (z twardym, ale czytelnym limitem 60 dni), mLeasing – to firmy, które dają realną szansę negocjacji. EFL, VFS Volvo, niektóre fundusze flotowe – z naszego doświadczenia są znacznie trudniejsi. Zobacz osobne reportaże: 8 wypowiedzianych umów w mLeasing, windykacja ING Lease krok po kroku, VFS Volvo Financial Services, SG Equipment Leasing.
  2. Pierwsze 48-72 godziny po wypowiedzeniu to wszystko. Marek zadzwonił od razu z konkretnym planem. Piotr czekał na pierwszy ruch windykatora. Pierwszy zyskał na czasie i partnerze do rozmowy. Drugi stracił pojazd, bo nie wiedział, że uśmiech windykatora i jego deklaracje to są zupełnie różne sprawy od decyzji firmy zlecającej windykację.
  3. Restrukturyzacja chroni przed wypowiedzeniem – jeśli zdążysz. Od otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego umowy leasingu nie mogą być wypowiedziane, nawet jeśli zalegasz z ratami. To „tarcza ochronna” dla branż, w których utrata sprzętu = koniec firmy. Branża transportowa, budowlana, rolnicza są tu w czołówce. Szczegóły procedury i kosztów opisaliśmy w tekście o restrukturyzacji leasingu.

Można wznowić wypowiedzianą umowę leasingu?

Odpowiedź jest niejednoznaczna. Wszystko zależy od firmy leasingowej. Niektórzy widzą w dłużniku klienta, którego warto zatrzymać. Inni – tylko niewypłacalny problem do likwidacji.

Są leasingodawcy potrafiący dać dłużnikowi szansę i czas na wyjście z kłopotów – i są tacy, którzy zamykają drzwi przed klientem, który już z nich wyszedł.

Dlatego w mamdlugi.pl od lat opisujemy w cyklu artykułów porównawczych konkretne przypadki dłużników leasingowych. Cel: pokazać prawdziwy, a nie marketingowy obraz polskich firm leasingowych. Aby przyszli leasingobiorcy nie musieli wyciągać losów z kapelusza i podpisując umowę, wiedzieli, na co mogą liczyć w razie problemów.

Jeśli szukasz szerszego ujęcia tematu, niż jedna konkretna firma, polecam dwa nasze teksty filarowe: Wypowiedzenie umowy leasingu – 3 scenariusze ratunku (szersze ujęcie procedury i opcji wyjścia) oraz wypowiedzenie leasingu tuż przed końcem spłaty (najtrudniejszy moment – gdy zostały dwie raty, a firma odmawia wykupu).

Jeśli masz kłopoty ze spłatą leasingu albo dostałeś już wypowiedzenie – napisz do nas na leasingi@mamdlugi.pl. Zbadamy Twój przypadek i opiszemy, jak konkretna firma leasingowa potraktowała Twoją sprawę. Pomoc dla firm z problemami leasingowymi prowadzimy też w trybie konsultacji – szczegóły w dziale Leasing i windykacja.

Najczęstsze pytania o wypowiedzenie leasingu ciężarówki

Czy każda firma leasingowa zgodzi się na wznowienie?

Nie. Wznowienie wypowiedzianej umowy leasingu jest całkowicie zależne od polityki konkretnego leasingodawcy. Kodeks cywilny nie nakłada takiego obowiązku. Z naszej praktyki: PKO Leasing, ING Lease i mLeasing zwykle dają realną szansę negocjacji, EFL i VFS Volvo są znacznie twardsi. Decyduje także moment – im szybciej po wypowiedzeniu zgłosisz się z konkretnym planem i gotówką, tym większa szansa.

Ile dni mam na wznowienie wypowiedzianej umowy?

Zależy od firmy leasingowej. Niektóre nie mają wewnętrznego limitu i decyzję podejmują indywidualnie. ING Lease ma w OWUL twardy zapis: 60 dni od daty wypowiedzenia, po którym wznowienie jest niemożliwe niezależnie od tego, ile masz pieniędzy. Inne firmy pracują nieformalnie w okresie 2-4 tygodni, dopóki przedmiot leasingu nie został jeszcze zlicytowany. Po sprzedaży pojazdu wznowienie jest praktycznie niemożliwe.

Co zrobić, gdy windykator zabiera pojazd?

Windykator zewnętrznej firmy nie ma uprawnień policjanta. Może odebrać pojazd tylko z terenu publicznego (parking, ulica) lub gdy mu wydasz dobrowolnie. Jeśli ciężarówka stoi na Twoim ogrodzonym terenie firmowym, bez Twojej zgody nie wjedzie. Krok pierwszy: zażądaj okazania pełnomocnictwa od leasingodawcy oraz protokołu zwrotu. Krok drugi: nagrywaj rozmowę. Krok trzeci: natychmiast dzwoń do leasingodawcy i pytaj o status sprawy. Bywa, że windykator działa szybciej, niż wynika to z decyzji wierzyciela.

Czy restrukturyzacja może uratować leasing ciężarówki?

Tak, jeśli zdążysz przed wypowiedzeniem. Od dnia otwarcia postępowania restrukturyzacyjnego firma leasingowa nie może wypowiedzieć umowy leasingu, nawet jeśli zalegasz z ratami. Po wypowiedzeniu restrukturyzacja działa już tylko jako sposób na rozłożenie końcowego rozliczenia, nie chroni samego pojazdu. Dla branży transportowej, gdzie utrata kilku ciężarówek oznacza koniec biznesu, restrukturyzacja jest często jedynym realnym wyjściem – szczegóły procedury opisaliśmy w osobnym tekście.

Czy mogę odsprzedać leasing innej firmie?

Tak, ale tylko przed wypowiedzeniem umowy. Cesja leasingu – czyli przeniesienie umowy na innego leasingobiorcę za zgodą firmy leasingowej – to często niedoceniany sposób wyjścia. Działa, jeśli znajdziesz inną firmę transportową zainteresowaną przejęciem pojazdu wraz z umową. Po wypowiedzeniu cesja nie jest już możliwa, ponieważ formalnie nie ma już umowy do przeniesienia. Decyzję o cesji warto rozważać w momencie, w którym widzisz pierwsze poważne problemy ze spłatą, nie wtedy, gdy już dostałeś wezwanie.

Czy podane tu informacje były przydatne?

Oceń nas klikając na gwiazdkę

Średnia ocena 4.9 / 5. Liczba głosów: 18

Nikt jeszcze nie głosował. Bądź pierwszy!

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *