Dlaczego ludzie z depresją częściej popadają w długi?

Oceń ten post

Depresja to przypadłość, z która boryka się wielu ludzi na całym świecie, chociaż wielu z nich nie zdaje sobie z tego sprawy – szczególnie w sytuacji, gdy jej podłożem są długi Jest to choroba, która często ma duże oddziaływanie na nasze życie codzienne pomimo, iż my sami nie wiemy, że na nią chorujemy.

Często jednym ze skutków depresji jest zadłużanie się na zakup dóbr materialnych, które tylko prowizorycznie poprawiają nastrój.

Co to jest depresja?

Jest to choroba o podłożu psychicznym, głównie objawia się ona:

  • brakiem zadowolenia nawet z sukcesów,
  • przygnębieniem,
  • utratą zainteresowań,
  • utratą radości z życia czy też
  • zmniejszoną aktywnością.

Jest ona ciężka do wykrycia, gdyż nie każdy zdaje sobie sprawę, że te objawy to właśnie depresja.

Z najnowszych badań CBOS wynika, że w Polsce depresje zdiagnozowano u 10 % ludzi, z czego około 3% nadal się z nią zmaga. Szacuje się, że na całym świecie może na nią cierpieć nawet 300 mln. osób. Nieleczona może skończyć się tragicznie.

O tym się nie mówi głośno

Pomimo, iż tak wielu ludzi choruje na depresje, jest to nadal temat tabu. O ile normalne jest, że gdy jesteśmy przeziębieni to wybieramy się do lekarza pierwszego kontaktu, o tyle wizyta u lekarza psychiatry bądź psychologa dla wielu nadal jest kompromitująca i bardzo wstydliwa. Skutek takiego podejścia bywa często opłakany. Osoba chora nie zdaje sobie sprawy z powagi choroby jaką jest depresja, która to nie leczona z czasem coraz bardziej się pogłębia. Często nie zauważamy, że w naszym najbliższym otoczeniu znajduje się osoba cierpiąca na depresje, która sama bagatelizuje objawy i tłumaczy je sobie np. przejściową złą sytuacją finansową. Niestety aby wyjść z depresji, trzeba ją odpowiednio leczyć.

Przyczyny i skutki depresji

Przyczyn może być wiele, przeważnie związane są z jakąś sferą naszego życia, od finansowej po sferę związków. Osoby deklarujące depresję często źle oceniają swoją sytuacje finansową, co może skutkować nadmiernym zadłużaniem się. Najnowsza analiza przeprowadzona przez organizację charytatywną Money and Mental Health Policy Insitute potwierdza, że zaburzenia psychiczne, takie jak m.in. depresja, może prowadzić do zadłużania się. Ryzyko jest aż o pół i trzy raza większe niż u osób bez takich zaburzeń. Przyczyną może być powszechny już teraz konsumpcjonizm, przez który osoby chore starają poprawić sobie nastój dobrami materialnymi.

„Pierwotna przyczyna nadmiernego zadłużania się ma podłoże psychologiczne. Można nawet powiedzieć, że długi to nie problem finansowy, to problem psychologiczny. Najczęściej jest to związane z niskim poczuciem własnej wartości oraz brakiem akceptacji siebie. W grupie osób wykazującej te cechy istnieje przekonanie, że posiadanie nowych butów, ubrań czy samochodu spowoduje, że w końcu poczują się dobrze ze sobą, że będą bardziej atrakcyjni. Oczywiście tak się nie dzieje, ale nakręca się spirala wydawania pieniędzy, bo jeśli nie te buty, to może następne… i tak wpadamy w pułapkę i spiralę zadłużenia”

Sylwia Miller psycholog, psychoterapeuta.

Na jednym razie się nie kończy

Depresja niestety lubi się nawracać. Prawdopodobieństwo nawrotu wynosi od 50 do 80 proc. A w 10-20 proc. przypadków ma ona przebieg wręcz chroniczny. Ryzyko nawrotu choroby zwiększa się z każdym jej nawrotem.

Depresja jest przypadłością z którą w dzisiejszych czasach boryka się zatrważająca ilość ludzi. Należy jednak pamiętać, że nie wolno nam bagatelizować jej objawów, jest to choroba i należy ja leczyć. Wizyta u odpowiedniego specjalisty nie jest niczym wstydliwym a jedynie świadczy o tym, że dbamy zarówno o swoje zdrowie fizyczne jak i psychiczne.

Depresja a długi

O tym, jak ważne jest, aby w trudnym okresie zmagań z długami nie pozostawać samemu, wiedzą nasi klienci. To pierwsze, co stwierdzają po przystąpieniu do programu wychodzenia z długów. Że zaczęli wreszcie widzieć świat w innych barwach, gdyż mają opiekuna, który jest dla nich wsparciem. I że wreszcie nie czują się samotni w walce z zadłużeniem.

 

Źródło: KLANG! Media

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.