Nowelizacja ustawy Prawo upadłościowe

Już za kilka miesięcy tj. 24 marca 2020 r. wchodzi w życie szumnie zapowiadana nowelizacja ustawy Prawo upadłościowe (Dz.U. 2003 nr 60 poz. 535, zwana dalej „ustawą”), która w swoim założeniu ma usprawnić procedurę upadłości konsumenckiej. Aktualizacja dotychczasowych przepisów, zgodnie z zapowiedziami polityków, ma pomóc tym z zadłużonych obywateli, których nie stać na spłatę swoich zobowiązań, a którzy do tej pory nie mogli skorzystać z dobrodziejstw upadłości. Z uwagi jednak na to, że obietnice polityków bardzo często rozmywają się w konfrontacji z rzeczywistością, postanowiliśmy sprawdzić, gdzie w tym przypadku „diabeł tkwi w szczegółach”. I proszę mi wierzyć, że z nową ustawą o upadłości konsumenckiej nie jest tak różowo, jak mówią i piszą media.

Nowelizacja ustawy Prawo upadłościowe – ustawodawca słodzi i usuwa przeszkody w ogłoszeniu upadłości…

Na pierwszy rzut oka znowelizowana ustawa wygląda dla potencjalnego upadłego bardzo atrakcyjnie. Prawodawca postanowił usunąć z porządku prawnego art. 4914, który do tej pory był główną barierą na drodze do wolności od długów. Zgodnie z przytoczonym przepisem, sąd jest obecnie zobowiązany do oddalenia wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej, jeżeli dłużnik sam swoim działaniem doprowadził do niewypłacalności lub też istotnie zwiększył jej stopień umyślnie, a także wskutek rażącego niedbalstwa. Mówiąc prostym językiem, sąd uznawał, że dłużnik, zaciągając coraz to nowe kredyty/pożyczki sam jest winien sytuacji, w której się znalazł i odmawiał ogłoszenia upadłości. Zgodnie ze wskazanym przepisem osoby, które wpadły w pętlę kredytową, a które miały świadomość, że ich zachowanie tylko pogorszy obecną sytuację, są w tej chwili odsyłane z sądu z przysłowiowym kwitkiem.

Należy również wspomnieć punkt 2 wspomnianego wyżej przepisu, zgodnie z którym sąd oddala wniosek o ogłoszenie upadłości, jeżeli w terminie 10 lat przed dniem zgłoszenia wniosku:

(1) w stosunku do dłużnika prowadzono postępowanie upadłościowe (…), jeżeli postępowanie to zostało umorzone z innych przyczyn niż na wniosek dłużnika (np. w sytuacji braku przesłanek do ogłoszenia upadłości);

(2) ustalony dla dłużnika plan spłaty wierzycieli uchylono na podstawie przepisu art. 49120 (np. gdy upadły nie wykonywał obowiązków określonych w planie spłaty, nie złożył w terminie sprawozdania z wykonania planu spłat lub we wskazanym sprawozdaniu zataił osiągnięte przychody);

(3) dłużnik, mając taki obowiązek, wbrew przepisom ustawy nie zgłosił w terminie wniosku o ogłoszenie upadłości (zgodnie z art. 21.1 ustawy, dłużnik [przedsiębiorca] jest obowiązany, nie później niż w terminie trzydziestu dni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości, zgłosić w sądzie wniosek o ogłoszenie upadłości);

(4) czynność prawna dłużnika została prawomocnie uznana za dokonaną z pokrzywdzeniem wierzycieli (np. dłużnik przed złożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości, przepisał cały majątek na innego członka rodziny), 

– chyba że przeprowadzenie postępowania jest uzasadnione względami słuszności lub względami humanitarnymi (np. dłużnik samotnie opiekuje się niepełnosprawnym dzieckiem, wnioskodawcą jest osoba o wysokim stopniu niepełnosprawności).

Czy nowelizacja ustawy Prawo upadłościowe i usunięcie z ustawy regulującej upadłość konsumencką art. 4914 sprawią, że na wzór zachodni każdy Polak może ogłosić upadłość konsumencką bez żadnych przeszkód? Nie będzie mu w tym przeszkadzać duża ilość wierzycieli i tkwienie w pętli długów?

A potem przyprawia łyżką dziegciu, żeby dłużnikowi nie było za słodko

Jak więc widać na pierwszy rzut oka, uchylenie ww. przepisu znacząco wpłynie na ilość składanych w wydziałach gospodarczych wniosków. Czy jednak ustawodawca zrobił dłużnikom prezent kosztem „ryzyka gospodarczego” wierzycieli? Niestety niekoniecznie, ale by odpowiedzieć na to pytanie, należy przeanalizować dalsze przepisy, które zdaniem piszącego nie dość, że nie ułatwiają, to w pewnym stopniu mogą utrudnić życie potencjalnym upadłym dłużnikom.

Upadły z długami

Szczególnie dotkliwy w tym zakresie jest art. 49114a, który moim zdaniem powinien ostudzić euforię tych osób, którzy liczyli, że od tej pory nad Wisłą będzie działała upadłość w stylu anglosaskim. Zgodnie z pierwszą (najistotniejszą) częścią wskazanego przepisu (który nie bez powodu zabrzmi dla Państwa znajomo):

Sąd wydaje postanowienie o odmowie ustalenia planu spłaty wierzycieli albo umorzenia zobowiązań upadłego bez ustalenia planu spłaty wierzycieli lub warunkowego umorzenia zobowiązań upadłego bez ustalenia planu spłaty wierzycieli, jeżeli upadły doprowadził do swojej niewypłacalności lub istotnie zwiększył jej stopień w sposób celowy, w szczególności przez trwonienie części składowych majątku oraz celowe nieregulowanie wymagalnych zobowiązań.

Reasumując – sąd uwzględni nasz wniosek o ogłoszenie upadłości, ale odmówi ustalenia planu spłaty albo umorzenia zobowiązań bez ustalenia planu spłaty lub warunkowego umorzenia zobowiązań – czyli po przeprowadzonym postępowaniu upadłościowym, w dalszym ciągu pozostajemy z długami. Mówiąc najogólniej, w statystykach przedwyborczych wszystko się będzie zgadzało, tj. ilość upadłych ku zadowoleniu części elektoratu wzrośnie, ale w tych statystykach nie będzie niestety podane, że wnioskodawcy po procedurze oddłużeniowej w dalszym ciągu pozostali ze swoimi problemami.

Stąd do wieczności – spłacaj długi latami

Jeżeli jednak uda nam się przejść przez ww. etap, który w zamyśle ustawodawcy ma chronić wierzycieli przed oszustami, ale w praktyce może zostać wykorzystany przeciwko zwykłym obywatelom, to następnie należy pochylić się nad art. 49115.1a ustawy. Zgodnie ze wskazanym przepisem, w sytuacji ustalenia przez sąd, że to upadły sam doprowadził do swojej niewypłacalności lub istotnie zwiększył jej stopień umyślnie, lub wskutek rażącego niedbalstwa, plan spłaty wierzycieli ustala się na okres od minimum 3 do aż … 7 lat! W tej naprawdę ekstremalnej sytuacji naprawdę ciężko będzie można mówić o umożliwieniu ludziom nowego startu.

Jak jednak nowe przepisy będą stosowane, zależy przede wszystkim od sędziów, na których barkach spoczywać będzie los tysięcy zadłużonych. Miejmy nadzieję, że podejdą oni dość liberalnie do tego tematu.

Zwiększ swoją szansę na upadłość konsumencką

Myślisz o upadłości, ale nie jesteś pewien, czy nowelizacja ustawy Prawo upadłościowe wniesie zmiany dla Ciebie istatne? Zgłoś się po pomoc, pomogę Ci poukładać w głowie rozsypane puzzle. Zapraszam po profesjonalną pomoc prawnika w zakresie upadłości konsumenckiej. Kliknij w link, aby zapoznać się z ofertą pomocy zadłużonym zainteresowanym upadłością konsumencką.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.