uokik ostrzega

Kara za rozwiązanie umowy pożyczki – tak zarabiał Ferratum?

Oceń ten post

Kara za rozwiązanie umowy pożyczki jako próba ominięcia ustawy antylichwiarskiej? Tak z grubsza ocenił UOKIK postępowanie Ferratum.

 Możemy mówić o próbie gdyż finalnie urząd nałożył na znanego pożyczkodawcę karę. Litania zarzutów nie kończyła się na tym jednym, zatem dziwnie żenująca wydaje się być wysokość kary finansowej.

Za co kara UOKiK

Jak wszystkim wiadomo parabanki często wykorzystują luki prawne by ich klient zapłacił jak największą możliwą kwotę za udzielona pożyczkę. Pobierano opłaty za prowizje, udzielenie kredytu, zaakceptowanie wniosku itp. Jednak firma pożyczkowa Ferratum Finanse za swoje praktyki została ukarana przez UOKiK.

Kara za rozwiązanie umowy pożyczki, tak zarabiał Ferratum

Firma Ferratum Finanse w bardzo sprytny sposób czerpała korzyści majątkowe poprzez kary za rozwiązanie umowy, ale po kolei. Ferratum na terenie całej Polski, udziela pożyczek osobom z ciężką sytuacją finansową jednakże warunki uzyskania kredytu są dość trudne do spełnienia. Firma rozwiązywała umowy i zarabiała na karach za to, że konsument nie ustanowił zabezpieczeń w ciągu trzech dni. Jednak nie tyko za to firma została ukarana. Kolejną negatywna praktyką Ferratum było wymaganie poręczeń od osób trzecich czy ustanowienie hipoteki. Karą dla konsumenta mogła być kwota 2 tys. zł, a nawet połowa odsetek za cały kredyt. Jak zauważyło UOKiK kara była zbyt wysoka, zwłaszcza, że w tak krótkim czasie wręcz nie możliwe było uzyskanie wymaganych poręczeń. Kto trochę żyje zapewne skojarzy ten schemat z dobrapozyczka.com. Tamta firma odeszła na szczęście w niesławie.

„Spółka tak określiła czas na ustanowienie zabezpieczenia, że z góry było wiadomo, że to niemożliwe. Podstawowym przychodem tej firmy były kary nakładane na pożyczkobiorców. Jest to nieuczciwe, nierzetelne i nieetyczne”

Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Nie ładnie - kara za rozwiązanie umowy pożyczki - tak zarabiał Ferratum

Inne niedozowlone praktyki stosowane w Ferratum

Jak to w życiu bywa przy kontroli zawsze coś jeszcze wyjdzie. W tym wypadku po dokładnej analizie przez UOKiK na „światło dzienne” wyszły również pozostałe nie dozwolone praktyki stosowane przez Ferratum:

  • nie wypełnienie obowiązków informacyjnych – firma nie przekazywała formularza odstąpienia od umowy ani formularza który pozwalałby klientowi porównać oferty różnych instytucji finansowych, w swoich umowach umieszczała również nie prawdziwe informacje, iż nie podlega przepisom ustawy o kredycie konsumenckim,
  • nie wliczano do Rocznej Rzeczywistej Stopy Oprocentowania (RRSO) kwoty prowizji w efekcie zaniżając koszty udzielanych pożyczek,
  • firma wystawiała również weksle bez obowiązkowej klauzuli „nie na zlecenie”.

Ferratum Finanse nastawiona była na zysk (co nie dziwi) jednak metodami które można uznać za nieeleganckie (co dziwi w wypadku takiej firmy). „Działo się to już od samego początku przez zbyt krótki czas na spełnienie zabezpieczeń, a kończyło na wystawieniu weksla, ponieważ konsument nie zapłacił wysokiej kary” – podkreśla prezes UOKiK.

Dotkliwa kara dla Ferratum – nie tym razem

Po określeniu wszystkich nieprawidłowości Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na Ferratum karę. Za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów i stosowanie niedozwolonych klauzul kasa państwa wzbogacić się ma o 81.160,00 zł. Przy firmach tego typu można uznać, że kara nie należy do zbyt dotkliwych. Ferratum Finanse zostało również zobowiązane do poinformowania swoich klientów o wszystkich praktykach i klauzulach, które zostały uznane za niedozwolone. Firma zaprzestała stosowania działań zakwestionowanych przez UOKiK, lecz najprawdopodobniej wynika to tylko z tego, iż zmieniła profil działalności.

Źródło: UOKiK

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.