wielka firma upada

Kto przejął Wirecard i posprząta bałagan?

0
(0)

Takie upadki nie zdarzają się co tydzień. Możliwe, że z czasem Wirecard stanie się Enronem finansów. Kto przejął Wirecard i czy posprząta bałagan?

Sprzątania jako takiego nie będzie. Syndyk Wirecard może sprzedawać tylko to, co chcą kupić inni z tej branży. Motywacja może być tylko jedna – zarobić, ewentualnie nie pójść na dno z Wirecard, jeśli było się z nim związanym. Wirecard jest niczym każde duże zwierze w cyklu natury. Po jego upadku, na jego resztkach wyrosną nowe organizmy, stanie się karmą dla innych.

O przekręcie na międzynarodową skalę pisaliśmy już co nieco. Przyglądaliśmy się upadkowi Wirecard, teraz czas przyjrzeć się temu, co na tym upadku zakwitnie.

Wirecard rozpada się kawałek po kawałku

Jak już wspomniałem Wirecard to międzynarodowa firma z korzeniami w Niemczech. Tam przynajmniej toczy się prokuratorskie śledztwo i tam produkowane są listy gończe. Jednak swe biznesy prowadziła w rożnych zakątkach naszego globu.

Na Antypodach

We wrześniu br., gdy Wirecard się rozpada w niesławie, jej australijskie i nowozelandzkie przedsiębiorstwa zamierza odkupić australijska firma płatnicza Change Financial za 7,8 mln dolarów. Kwota drobna przy tym, co wyprowadzono z Wirecard.

Do przejęcia są trzy produkty – platforma zarządzania kartami, centralnie zarządzany hub testowy i płatności mobilne.

Change Financial podkreśliła, że działalność australijskiej i nowozelandzkiej firmy jest oddzielona od globalnej grupy i spółki matki Wirecard AG. Dla tej firmy przejęcie daje szanse na rozszerzenie skali działalności, pozyska 120 nowych klientów w ponad 35 krajach. Change Financial zamierza również zmodernizować przejętą część platformy Wirecard, tak by odpowiadała potrzebom rynku amerykańskiego.  Tam Change Financial ma nadzieję pozyskać w ciągu najbliższego roku co najmniej 10 nowych klientów.

Już wtedy mówi się o planach przejęcia przez nowe podmioty części z imperium Wirecard, w tym jego brytyjskich i brazylijskich przedsiębiorstw. Tutaj zęby ostrzy sobie odpowiednio Railsbank i PagSeguro Digital.

Gdy podział schedy trwa w najlepsze, urząd przeciwdziałający praniu pieniędzy na Filipinach ogłosił, że prowadzi dochodzenie w sprawie możliwego udziału 57 lokalnych i międzynarodowych „osób zainteresowanych” w skandalu związanym z kartami Wirecard.

Railsbank nie czeka długo

i twierdzi, że zakup Wirecard Card Solutions (WCS) może być doskonałą okazją do wprowadzenia zmian w przepisach. Tak twierdzi założyciel i dyrektor generalny Railsbank, Nigel Verdon. Nie zapomina również o tym, że stabilność musi być priorytetem tych zmian.

WCS nie został splamiony skandalem, który oblega jego niemiecką spółkę-matkę. W tych okolicznościach uzasadnienie zakupu przez Railsbank było jasne: „Po pierwsze, jest to rynek, na którym już działamy i dlatego zakup pomoże nam rozszerzyć naszą bazę klientów, aby stać się wiodącym dostawcą usług bankowych w całej Europie. (…) Po drugie, wprowadzi on na rynek stabilność”.

Jedną z motywacji Railsbank będzie również stłumienie niepewności na własnym terytorium. Logiczne jest również, że firma nie chciałaby, aby spora pula doświadczonych pracowników poszła na marne – lub, co gorsza – do konkurencji. Bowiem „co ważne, przestępcy na szczycie biznesu absolutnie nie reprezentują podstawowego DNA pracowników firmy”. Gdy przyjrzeć się temu bliżej na 5 tys. pracowników tylko garstka jest w więzieniu. Zatem logiczne wydaje się, że przeważająca reszta pracowników to dobrzy, uczciwi i utalentowani ludzie.

Railsbank obejmuje portfel klientów i posiadaczy kart płatniczych WCS, małe elementy technologiczne oraz grupę pracowników, którą Verdon określa jako „kluczowy atut”. Tyle mówi się o pracownikach, że nie sposób nie zadać pytania, że jeśli ludzie, a nie własność są kluczowym atutem transakcji, to dlaczego po prostu nie przejąć pracowników bezpośrednio i uniknąć całej tej kołomyi?

Tak właśnie stało się w Niemczech i Azji, gdzie wielu pracowników Wirecard dołączyło do Railsbanku. Otwarto nawet dodatkowe biuro w Monachium, ponieważ wielu pracowników postanowiło wskoczyć do pociągu pod wodzą nowego maszynisty.

Verdon zauważa, że Railsbank rozważał dalsze zakupy w firmie Wirecard AG, ale ze względu na zobowiązania, które spoczywają na całej grupie – z kilkoma miliardami pozwów sądowych przeciwko nim:

„kupowanie czegokolwiek, co jest związane z kapitałem własnym w ramach grupy Wirecard, jest bardzo ryzykowne (…)”.

Przy okazji pojawiają się sugestie, by stworzyć nowe licencje bankowe, które spowodowałyby pojawienie się nowego rodzaju instytucji. Coś pomiędzy bankami, a instytucjami elektronicznego pieniądza. Ale czy mnożenie form działalności sprzyja przejrzystości?

Kto przejął Wirecard i posprząta bałagan a zadba o pracowników

Co tam jeszcze na Wyspach?

Portfel korporacyjnych kart płatniczych Wirecard UK i Irlandii nabyła bułgarska instytucja pieniądza elektronicznego Paynetics. W ramach tej transakcji będzie ona współpracować z klientami korporacyjnymi. Tymi, którzy wcześniej korzystali z infrastruktury i technologii kart Wirecard w zakresie wydawania kart i usług płatniczych. Sprzedaż ta daje firmie Paynetics większą pozycję na rynku brytyjskim i europejskim.

A tymczasem w w Europie Wschodniej

Portugalski procesor płatności Sibs zdobył kawałek imperium Wirecard, przejmując jego działalność w Rumunii. Sibs kupił Romcard/Supercard (dawniej Wirecard Romania), wzmacniając swoją pozycję na rynku Europy Środkowej i Wschodniej, gdzie wcześniej kupił polskiego Paytel-a.

Sibs obsługuje duże banki i detalistów prowadzących działalność w Rumunii, a także na innych rynkach, takich jak:

  • Mołdawia,
  • Serbia,
  • Węgry,
  • Kosowo,
  • Czarnogóra,
  • Macedonia,
  • Litwa.

„Rumunia jest siódmym co do wielkości rynkiem europejskim z przyspieszoną ścieżką wzrostu, zarówno pod względem gospodarczym, jak i w sektorze płatności. Posunięcie to stanowi dla Sibs wspaniałą okazję do dalszego rozwoju i opracowywania rozwiązań płatniczych na skalę europejską, wyróżniając się wśród swoich konkurentów”.

Madalena Cascais Tomé, dyrektor generalny Sibs

Kończymy rozbiórkę i sprzątamy gruzy

Przyszedł wrzesień i bank centralny Singapuru nakazał firmie Wirecard zaprzestać działalności i zwrócić wszystkie fundusze klientów w ciągu dwóch tygodni. Akcja władz monetarnych Singapuru (MAS) jest kolejnym z serii ciosów w resztki gigantycznego niemieckiego procesora. Przypomnijmy, że Wirecard złożył wniosek o niewypłacalność po odkryciu czarnej dziury o wartości 1,9 mld dolarów na jego kontach.

MAS twierdzi, że Wirecard przyznał, iż nie jest w stanie kontynuować świadczenia usług przetwarzania płatności na rzecz znacznej liczby handlowców. Zatem „w interesie publicznym leży, aby Wirecard SG zaprzestała świadczenia usług płatniczych i niezwłocznie zwróciła wszystkie środki klientów”, stwierdza bank centralny Filipin. Skoncentrowano się zatem na ochronie funduszy klientów, nakazując Wirecard zdeponowanie gotówki w bankach w Singapurze oraz pomagając klientom przejść na dostawców alternatywnych.

Za oceanem Wirecard North America zmienia się w North Lane Technologies

A wszystko przez fakt, że północnoamerykański biznes został sprzedany Syncapay. Wirecard North America był jednym z liderów na rynku amerykańskim w zakresie wydawania kart różnego rodzaju. Jest to drugie duże przejęcie Syncapay po przejęciu daVinci Payments w 2017 roku. Firma zatrudnia około 200 pracowników.

„Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego rozwiązania dla Wirecard North America. Dzięki tej transakcji osiągnęliśmy ważny kamień milowy w naszych działaniach sprzedażowych w najlepszym interesie wierzycieli Wirecard AG”

syndyk masy upadłościowej dr Michael Jaffé.

Wirecard czyli upadek kolosa?

Mówi się, że naprawdę ogromne koncerny są zbyt duże, żeby upaść. Cóż być może Wirecard nie był jeszcze kolosem? W każdym razie do podziału było całkiem sporo. Podsumowując takie oto firmy skorzystały na upadku niemieckiego giganta:

  • PagSeguro Digital – przejął brazylijską spółkę zależną Wirecard,
  • Sibs – przejął biznes w Rumunii,
  • Railsbank – Wirecard Card Solutions w Wielkiej Brytanii,
  • Change Financial – placówki w Australii i Nowej Zelandii,
  • IDnow wykupił działalność komunikacyjną firmy,
  • Paynetics portfela kart korporacyjnych w Wielkiej Brytanii i Irlandii,
  • Syncapay – Wirecard North America.

Czas pokaże, czy na gruzach starego imperium, gracze będą w stanie stworzyć nowe.

Czy podane tu informacje były przydatne?

Oceń nas klikając na gwiazdkę

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Nikt jeszcze nie głosował. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.