Revolut bankiem - czy tylko z nazwy?

Revolut – lokowanie pieniędzy i kredyty już niedługo w Polsce

0
(0)

Revolut umożliwi lokowanie pieniędzy w europejskim banku dla klientów z Polski. Doczekaliśmy zatem chwili, gdy Revolut w naszym kraju zrobi użytek z bankowej licencji, którą uzyskał na Litwie.

Licencja bankowa uzyskana w jednym z krajów UE otwiera bowiem drogę do działalności w pozostałych krajach tejże Unii .

Nowe usługi będą wdrażane stopniowo dla kolejnych użytkowników Revoluta. Ci najbardziej aktywni mają otrzymać zaproszenia do Revolut Bank jeszcze w tym miesiącu. Co oznacza najbardziej aktywni? Sugeruje to tych, którzy najaktywniej korzystają z dotychczasowych usług Revolut-a. Może również oznaczać pewną grupę klientów, o których napiszę poniżej.

Revolut umożliwi lokowanie pieniędzy i udzieli kredytu

  1. Klienci Revolut Bank będą mogli deponować swoje wynagrodzenie na kontach bankowych. Czyli zyskamy funkcjonalność znaną już chociażby z Paysera. Pozostaje jeszcze tylko poczekać na informację, czy będą to konta ulokowane w polskim banku (czyli z początkiem PL) czy w litewskim (początek LT). Ta druga opcja oczywiście umożliwiłaby osobom z zajęciem komorniczym pobierać pieniądze w bezpieczny sposób, chociaż wciąż zapewne kosztem przewalutowań (Litwa jest w strefie euro).
  2. Dużo ciekawszą opcją wydaje się możliwość uzyskania kredytu w Revolut. Niestety, oprócz tego, że będzie taka możliwość, nic w zasadzie nie wiadomo, na jakich warunkach miało by się to odbywać. Tak czy inaczej w mojej opinii to działka, w której Revolut znów może dać impuls do zmian w branży. Co nie zawsze mu się udaje.
  3. Lokowanie pieniędzy raczej nie przybierze charakteru kojarzącego się z tym słowem. Lokaty (produkty terminowe z wyższym oprocentowaniem) aktualnie zdają się dogorywać, przygniecione ciężarem pandemii. Zatem deponowanie użyte w pierwszym punkcie będzie zapewne tym słowem, które będzie oddawać charakter nowej usługi.

Jaki Revolut?

Od tej pory korzystając z usług Revolut każdy użytkownik musi być świadomy, z którego Revoluta korzysta. Dotychczasowa firma czyli Revolut Payments zyska brata w postaci Revolut Bank. To istotne, gdyż nie jest to jeden podmiot. Możliwe, że do wielu osób ten fakt będzie docierał bardzo długo – mamy tu przykład Santander Consumer Bank i Santander Bank Polska. Chociaż minął szmat czasu od kiedy nazwy funkcjonują równolegle, dla wielu nie jest oczywiste, że mają do czynienia z dwoma różnymi bankami.

I tak jak banki Santander nie mają jednakowych produktów, tak Revolut-y też nie będą ich miały. Nie można wykluczyć, że w Revolut Bank trzeba będzie płacić za więcej usług niż w Revolut Payments. Czas pokaże.

Kto skorzysta z nowych funkcji w Revolut?

Nowe produkty będą dostępne w Revolut Bank. Zatem, aby z nich skorzystać trzeba będzie się przenieść z dotychczasowej firmy. Przynajmniej marketingowe komunikaty zdają się sugerować, że nie będzie możliwości korzystania z obu systemów równocześnie.

Każdy chętny do skorzystania z nowych funkcji musi uzbroić się w odrobinę cierpliwości.

Aby rozpocząć przenoszenie pieniędzy do banku, musisz najpierw dostać zaproszenie do rozszerzenia funkcjonalności konta (upgrade)

Jaka jest różnica między Revolut Payments a Revolut Bank

Różnica wydaje się oczywista. Nie chodzi oczywiście o nazwę, a to co ona nam mówi. Payments działają w oparciu o licencję pieniądza elektronicznego, Bank ma licencję bankową.

Revolut - lokowanie pieniędzy i kredyty

Revolut otrzymał europejską licencję bankową od Banku Litwy i Europejskiego Banku Centralnego (ECB) pod koniec 2018 roku. Polska będzie pierwszym rynkiem zagranicznym, na którym Revolut Bank wprowadzi swoje usługi. Co udowadnia, że wbrew niektórym Polska nie jest jakimś europejskim zaściankiem technologicznym. A w zasadzie, od co najmniej dekady, nasz kraj uważany jest za doskonałe pole, do testowania różnych rozwiązań technologicznych w branży finansowej (tak było m.in. z pożyczkami przez Internet, czy naszym wynalazkiem pod tytułem BLIK). Zapewne sprzyja temu pozytywny stosunek większości społeczeństwa do korzystania z usług bankowych on-line.

Nie ma zatem co się dziwić, że Revolut w ciągu 2,5 roku od wejścia do Polski pozyskał tutaj ponad 1 milion klientów. Klientów oraz wyznawców, którzy na pewno przetestują nowe rozwiązania i pozwolą śmielej wprowadzić je na rynki, gdzie do złowienia jest dużo więcej pieniędzy.

Licencja bankowa jest dobra, ale…

Warto pamiętać, że depozyty bankowe mają gwarancje rządowe. I tak będzie w przypadku Revolut Bank, który zyska gwarancję litewskiego rządowego systemu ubezpieczeń inwestycji i depozytów.

To z jednej strony dobrze, ale również każe zastanowić się, dlaczego instytucje takie jak Revolut kierują się po licencje bankowe nie do Niemiec, Francji czy chociażby Polski, a wybierają malutką Litwę? Nie chodzi tu o jakieś obrażanie Litwy, chodzi tylko o pokazanie, że system ubezpieczeń tego kraju musi teoretycznie być gotowym do wypłaty pieniędzy klientom firmy, gdyby ta padła. Firmy, która ma więcej klientów niż Litwa obywateli. A Revolut tylko tylko jeden z takich podmiotów w litewskimi gwarancjami. A firmy wybierają Litwę z prozaicznego powodu – ich organ nadzoru nie robi większych problemów z wydaniem licencji, jej uzyskanie jest prostsze niż w innych krajach.

Po co o tym piszę? Abyś miał tą świadomość, że te gwarancje są, ale też miał świadomość, iż trzeba być realistą. Za chwilę Litwa będzie gwarantem dla usług bankowych Google-a, a każdy zdaje sobie sprawę ilu klientów ma ta firma. A to tylko dwa banki.

W kolejce po licencję ustawia się np. SME Finance – startup, który celuje w małe i średnie przedsiębiorstwa na Litwie. Jednak w komentarzach również słychać, że możliwe jest rozszerzenie działalności m.in. na Polskę. Dodajmy do tego, że to firma już świadcząca usługi pozabankowe i chce otworzyć bank, by obsługiwać klientów, którym pieniędzy nie chcą dawać inne banki. Ryzykowne zachowania, które wciąż będą wisieć nad skarbonką, która zabezpiecza pieniądze np. klientów Revoluta.

I wiem, że za to szukanie dziury w całym może na mnie wylać się całe wiadro pomyj, więc na koniec wrócę jeszcze do tematu niektórych klientów Revolut-a. Pozwoli to zrozumieć, dlaczego kwestionując jakość niektórych usług Revoluta, można zyskać status wiejskiego głupka.

Wróćmy na koniec do wybranych użytkowników.

Jak obiecałem powyżej skupmy się chwilę na osobach, które bronią Revoluta zębami i pazurami. Ta firma jest dla mnie pewnym fenomenem społecznym, bowiem tak jak Apple, ma swoich wyznawców. Revolut ma wyznawców motywowanych np. tym programem (https://blog.revolut.com/become-a-revolut-pioneer/). W Polsce mamy również sporą grupę motywowaną jakimś kompleksem niższości w stosunku do zagranicznych rozwiązań. O ile tych pierwszych można zrozumieć, gdyż za jakiś ochłap (mniejszy, większy) promują Revoluta, to Ci drudzy robią to tylko po to, by poczuć się światowo. Oczywiście mam na myśli ten typ, który nie wylicza zalet rozwiązania (taka promocja jest ze wszech miar pożądana), ale koncentrują się na rzucaniu bluzgami w stronę osób, poddających w wątpliwość boskość produktu. Szczytem argumentacji jest stwierdzenie, że oponent nie rozumie produktu, bo jest najzwyczajniej ułomny psychicznie. W zasadzie to ułomni byli również jego przodkowie. I będzie potomstwo. Oczywiście niedowiarek nie może odeprzeć tak miażdżącej siły argumentu.

Pamiętaj jednak, że jeśli wybierasz instytucję, która przechowuje czy też transferuje Twoje pieniądze, warto znać jak najwięcej aspektów jej działalności. I wybrać świadomie, kalkulując ryzyko i zyski.

Czy podane tu informacje były przydatne?

Oceń nas klikając na gwiazdkę

Średnia ocena 0 / 5. Liczba głosów: 0

Nikt jeszcze nie głosował. Bądź pierwszy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.